Niemiecki historyk chce upamiętnić wybuch wojny. Szefowa Bundestagu: niepotrzebne
Bundestag powinien upamiętnić 1 września rocznicę wybuchu II wojny światowej – pisze niemiecki historyk Michael Mueller. Taka tradycja przyczyniłaby się do ugruntowania wiedzy Niemców o zbrodniach popełnionych w Polsce. Według niego, uroczyste posiedzenie Bundestagu 1 września przypomniałoby Niemcom o ponad trzech milionach Polek i Polaków, którzy padli ofiarą niemieckiego terroru okupacyjnego przeciwko ludności cywilnej, przeciwko ruchowi oporu oraz robotnikom przymusowym.
W artykule opublikowanym w sobotę na łamach dziennika „Der Tagesspiegel” Michael Mueller pisze, iż taka tradycja byłaby „ważnym sygnałem” pod adresem polskich sąsiadów.
Przesłaniem, że Niemcy traktują poważnie swoją odpowiedzialność wobec Polaków, przyczynkiem do odbudowy zaufania, które w minionych latach uległo w dużym stopniu erozji
– tłumaczy historyk, specjalizujący się w historii Europy Wschodniej.
Jak podkreśla, nie tylko polska prawica, lecz także obóz liberalny w Polsce „stracił wiarę” w wolę Niemców do „szczerego dialogu o przeszłości”
Mueller zaznaczył, że taką propozycję grupa niemieckich naukowców przedstawiła w liście skierowanym niedawno do przewodniczącej Bundestagu Julii Kloeckner. Jak pisze historyk, Kloeckner zareagowała w sposób „powściągliwy, a nawet odmowny”.
W swojej odpowiedzi Kloeckner uznała co prawda historyczną winę Niemiec wobec Polski i wynikającą stąd odpowiedzialność do przepracowania w odpowiedni sposób niemieckich zbrodni. Nie widzi jednak konieczności podjęcia przez stronę niemiecką dodatkowych działań
– pisze Mueller.
Dodaje, że jest zaskoczony oceną wyrażoną przez Kloeckner, iż w relacjach niemiecko-polskich „wszystko jest w porządku”.
Jak podkreśla w swojej publikacji „Deutsche Welle”, historyk zwrócił także uwagę na przeciągającą się realizację „Pomnika Polaków” w Berlinie. Istniejący od 2025 prowizoryczny znak pamięci w formie głazu, na tych Polaków odwiedzających Berlin, którzy nie znają wszystkich kulis powstawania tego projektu, działa „bardziej jak prowokacja niż jak znak empatii”.
Strona niemiecka musi już teraz wykonać jakiś ruch, a potrzebna do tego jest jedynie polityczna wola. Uroczyste posiedzenie Bundestagu 1 września byłoby łatwym do realizacji, ważnym sygnałem. Trzeba tylko chcieć
– pisze w konkluzji Mueller.
Źródło: Republika, Deutsche Welle
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X