Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
UWAGA! UPAŁY! W weekend w Polsce nawet 39-41 stopni C. Służby apelują, aby najmłodsi oraz seniorzy unikali wychodzenia z domu, zwłaszcza w godz. 15:00 - 18:00. Nie zapominajmy o piciu dużych ilości wody mineralnej. Pamiętajmy o zwierzętach
10:39 Zielona Góra: policjanci zatrzymali mężczyznę, który na jednym z kanałów internetowych miał grozić prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. To 36-letni obywatel Ukrainy
09:55 Podlaskie: osiem osób oskarżonych o ułatwianie i czerpanie korzyści z prostytucji
09:07 Policja: apelujemy o czujność nad wodą, minionej doby utonęły dwie osoby
08:19 Sosnowiec: ośmiolatka pogryziona przez psy w poważnym stanie trafiła do szpitala. Poszkodowany został również ojciec, który próbował własnym ciałem zasłonić córkę
07:39 Prognoza pogody: cały kraj objęty ostrzeżeniami II i III stopnia oraz alertem RCB przed upałem. Temperatury wyniosą do 39 st. C, a w nocy do 25 st. C.
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Zapraszamy na otwarte spotkanie z posłem Bartoszem Kownackim i dziennikarzem Republiki Adrianem Klarenbachem. Więcbork, 27 czerwca (sobota), godz. 15:00, Centrum Aktywności Lokalnej, ul. Rybacka 11
Wydarzenie Zapraszamy na otwarte spotkanie z posłem Bartoszem Kownackim i dziennikarzem Republiki Adrianem Klarenbachem. Bydgoszcz, 27 czerwca, godz. 17:30, City Hotel, ul. 3 Maja 6
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" im. ks. Gurgacza Nowy Sącz oraz Europoseł Arkadiusz Mularczyk, poseł Patryk Wicher zapraszają na 86.rocznicę zbrodni w Trzetrzewinie. 28 czerwca, godz. 11:00 w kościele Matki Boskiej Pocieszenia w Trzetrzewinie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z Elżbietą Rafalską i posłem Władysławem Dajczakiem. 29 czerwca, godz. 17:00 Sala parafialna przy ul Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" oraz Poseł Agnieszka Wojciechowską van Heukelom zapraszają na koncert Leszka Czajkowskiego z komentarzem historycznym Tadeusza Płużańskiego 30 czerwca, godz. 19:00 ul. Piotrkowska 14, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin

Micheil Saakaszwili – bohater na wygnaniu

Źródło: flickr/European People's Party/CC BY 2.0

Jeszcze rok temu był prezydentem kraju, a przed dziesięciu laty ludowym bohaterem, którego Gruzini wybrali jednogłośnie na przywódcę. Dziś 47-letni Micheil Saakaszwili żyje na wygnaniu, a w Gruzji ścigają go listy gończe.

 Na murach tbiliskiej Starówki wymalowane czarną farbą podobizny Saakaszwilego przypominają listy gończe, rozsyłane za złoczyńcami przez szeryfów na Dzikim Zachodzie. Gdzie się podziewasz? – pytają szyderczo tbiliskie graffiti.

Odkąd po zeszłorocznych (27 października) wyborach prezydenckich Saakaszwili złożył urząd szefa państwa (konstytucja zabraniała mu ubiegać się o kolejną, trzecią kadencję), natychmiast wyjechał z kraju. Osiadł w nowojorskim mieszkaniu swojego wuja Temura Alasanii, byłego radzieckiego i gruzińskiego dyplomaty w ONZ. Wyjeżdżając za ocean, Saakaszwili zapowiadał, że będzie wykładał na uniwersytetach.

Okazało się jednak, że amerykańskie uniwersytety nie palą się, by gościć u siebie gruzińskiego prezydenta, a Saakaszwili bezczynnie spędza czas na Brooklynie. Od czasu do czasu podróżuje na Ukrainę, gdzie doradza tamtejszym przywódcom, jak stawiać czoła Rosji.

– Mam nadzieję, że Interpol wkrótce przychyli się do naszej prośby i roześle za nim także międzynarodowe listy gończe – mówi Keti Dolidze, jedna z najsławniejszych gruzińskich reżyserek, która szybko rozczarowała się rządami Saakaszwilego i podczas wyborów parlamentarnych w 2012 r. zaangażowała się w kampanię jego politycznych przeciwników z koalicji Gruzińskie Marzenie. "Marzyciele" wygrali wybory w 2012 r., podobnie jak prezydenckie przed rokiem i samorządowe w czerwcu 2014 roku.

Niełatwe rządy bohatera rewolucji róż

Przegrane wybory parlamentarne przerwały błyskotliwą karierę Saakaszwilego. Do władzy wyniosła go uliczna rewolucja róż z listopada 2003 roku. Młody Saakaszwili obiecywał, że wyrwie Gruzję z marazmu, korupcji i biedy, w jakich pogrążyła się za czasów jego poprzednika, Eduarda Szewardnadzego.

Nawet jego najzagorzalsi przeciwnicy przyznają, że odniósł na tym polu sukcesy. Wyplenił korupcję, przemienił kraj w plac budowy, ściągnął zachodnich inwestorów, otworzył Gruzję na świat. – Saakaszwili jest liberałem i tu go zawsze popierałem – mówi Lewan Berdzeniszwili, jeden z przywódców liberalnej Partii Republikańskiej, która wspierała Saakaszwilego podczas rewolucji róż, ale już w 2004 r. przeszła do obozu jego przeciwników. – Z demokracją nie zawsze było mu jednak pod drodze, więc się rozstaliśmy – wyjaśnia. – Chciał za dużo i od razu – dodaje tbiliski historyk prof. Merab Wacznadze. – Nie potrafił znieść żadnego sprzeciwu ani nawet krytyki – mówi.

Już jesienią 2007 r. na rozkaz Saakaszwilego policja brutalnie rozpędziła w Tbilisi demonstracje jego przeciwników. W 2008 r. kolejnym ciosem dla reputacji Saakaszwilego stała się przegrana wojna z Rosją, do której, zdaniem jego przeciwników, dał się sprowokować. – Potem zarzucił reformy i szło mu już tylko o to, żeby utrzymać się u władzy – mówi tbiliski politolog Micheil Tawchelidze.

W 2010 r. wiedząc, że nie będzie mógł ubiegać się o trzecią kadencję, Saakaszwili poprawił konstytucję, zmieniając ustrój z prezydenckiego na parlamentarny. Liczył, że złożywszy prezydenturę będzie mógł dalej rządzić jako premier. Gwoździem do jego politycznej trumny stał się kolejny skandal, ujawniający tortury w gruzińskich więzieniach.

– Za czasów Saakaszwilego w więzieniach siedziało co roku po 30 tys. ludzi. Wychodzi więc, że za jego panowania przez więzienia przeszło prawie pół miliona ludzi, jedna dziesiąta ludności kraju – przyznaje Berdzeniszwili.

Odwet „Marzycieli”

Po odsunięciu Saakaszwilego od władzy rozpoczęły się aresztowania jego najbliższych współpracowników. Za kratki trafił m.in. uważany za jego "prawą rękę" b. premier Wano Merabiszwili, ministrowie policji i obrony - bracia Baczo i Dato Achalaja, burmistrz Tbilisi Giorgi Ugulawa, którego Saakaszwili szykował ponoć na swojego następcę. Oskarżono ich o nadużywanie władzy, kradzież pieniędzy z państwowego budżetu, a nawet zlecanie politycznych zabójstw. Za granicę uciekł jeden z byłych ministrów obrony oraz minister sprawiedliwości. Za granicę, spodziewając się, że jemu nie uda się uniknąć procesów, wyjechał i sam Saakaszwili.

Przez pół roku, jakby odwdzięczając się Saakaszwilemu, że odszedł od władzy po dobroci, rządzący "marzyciele" nie ciągali go po sądach. Wiosną zaczęli go jednak wzywać na świadka w procesach jego dygnitarzy. Saakaszwili odmawiał, twierdząc, że "marzyciele" organizują w Gruzji "polowanie na czarownice". Latem prokuratura oskarżyła już jego samego – o nadużywanie władzy i sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy. Saakaszwili zapowiedział, że nie stawi się na żadne wezwanie do sądu. We wrześniu sąd wydał nakaz aresztowania Saakaszwilego, gdy tylko się pojawi w kraju, zamrożenia jego rachunków bankowych, a także zajęcia pozostawionego przez niego w Gruzji rodzinnego majątku, ruchomego i nieruchomego (mieszkań, domów, winnicy, a nawet samochodów).

– Idąc do wyborów, „marzyciele” obiecywali ludziom cuda. Minęły dwa lata i ludzie zaczynają się niecierpliwić, więc władze urządzają dla nich igrzyska z polowaniem na Saakaszwilego – uważa Tawchelidze.

Mimo rozlicznych toczących się śledztw i aresztów na razie prawomocnym wyrokiem na 4,5 roku więzienia skazano jedynie b. premiera Merabiszwilego i na 7,5 roku Baczo Achalaję.

– Samo przekonanie, nawet najbardziej usprawiedliwione, o czyjejś winie nie uzasadnia pozbawienia tego kogoś wolności. Żeby kogoś wsadzić do więzienia, wcześniej trzeba mu udowodnić winę i skazać go prawomocnym wyrokiem – mówi Berdzeniszwili, dawny antykomunistyczny dysydent i więzień polityczny, uchodzący w Gruzji za jej polityczne sumienie. – Niestety, u nas wciąż najpierw wsadza się do aresztu, a dopiero potem dowodzi się winy. A to robi złe wrażenie, szczególnie na oczarowanym przez Saakaszwilego Zachodzie – dodaje.

pap, telewizjarepublika.pl