Ważne spotkanie Macrona. Chce zdobyć poparcie na wysłanie francuskich wojsk na Ukrainę
Prezydent Emmanuel Macron spotkał się w czwartek z przedstawicielami wszystkich sił politycznych w parlamencie. Rozmowy dotyczyć miały uzyskania poparcia francuskich deputowanych dla wysłania francuskich żołnierzy na Ukrainę w ramach koalicji chętnych - relacjonuje w piątek dziennik „Le Monde”.
Francuski kontyngent działałby na Ukrainie „z dala od frontu”
W rozmowach prezydentowi Francji towarzyszyli Catherine Vautrin, minister sił zbrojnych, i ich dowódca generał Fabien Mandon. W tym wydarzeniu za zamkniętymi drzwiami wzięli udział przewodniczący klubów partyjnych, szefami partii oraz komisji obrony i spraw zagranicznych, a także przewodniczącymi Zgromadzenia Narodowego i Senatu, Yaelem Braunem-Pivetem i Gerardem Larcherem.
Emmanuel Marcon miał też omawiać z parlamentarzystami gwarancje bezpieczeństwa oferowane Ukrainie przez jej europejskich sojuszników. Spotkanie odbyło się po paryskim szczycie sojuszników Ukrainy - koalicji chętnych.
Prezydent chciał przedstawić deputowanym „poufne szczegóły” udziału Francji w takiej misji, aby wszyscy mieli świadomość tego, „jaka jest stawka” takiego przedsięwzięcia - powiedziały osoby z otoczenia prezydenta.
Szef państwa podkreślił, że ważnym postępem w zabiegach o pokój na Ukrainie jest „poparcie” USA dla gwarancji bezpieczeństwa, jakie chcą dać Ukrainie Europejczycy.
Zapewnił, że francuski kontyngent działałby na Ukrainie „z dala od frontu”. Mathilde Panot, szefowa klubu LFI, powiedziała po wyjściu z tych rozmów, że Paryż może wysłać na Ukrainę „6000 francuskich żołnierzy”.
Nikt z obecnych „co do zasady nie sprzeciwił się planowi przedstawionemu przez szefa państwa”
- zauważył „Le Monde”.
Zastrzeżenia zgłosili deputowani LFI i RN, zwracając uwagę, że nie należy polegać na obietnicach USA, dotyczących ewentualnej pomocy na wypadek pogwałcenia zawieszenia broni przez Rosję.
Jean-Louis Thieriot, członek komisji obrony Zgromadzenia Narodowego z centroprawicowej partii Republikanie (LR) stwierdził z kolei, że mandat ONZ „ma sens, gdy dotyczy kraju, który nie chce was mieć na swym terytorium, podczas gdy w tym przypadku byłoby to działanie na prośbę Ukrainy”.
Niektórzy parlamentarzyści uznali, że koalicja chętnych może być alternatywą dla NATO
- relacjonuje dziennik.
Premier Sebastien Lecornu podkreślił, że na dalszym etapie dyskusje na ten temat muszą się również toczyć w parlamencie i zapowiedział, że debata taka rozpocznie się „za 15 dni do trzech tygodni”.
Część krajów koalicji chętnych, zrzeszającej około 30 państw, gotowa jest uczestniczyć w rozmieszczeniu na Ukrainie, z dala od linii frontu, tzw. sił reasekuracyjnych w razie rozejmu w wojnie rozpętanej przez Rosję. Macron powiedział we wtorek, że skierowanych tam mogłoby być kilka tysięcy żołnierzy francuskich w celu wsparcia pokoju na Ukrainie po rozejmie.
Źródło: Republika, PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X