Alarm na rynku ropy! MAE szykuje kolejne ruchy [SONDA]
Świat stoi w obliczu poważnych napięć energetycznych. Międzynarodowa Agencja Energetyczna nie wyklucza dalszej interwencji, jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie się pogorszy.
MAE reaguje na kryzys
Globalny rynek surowców znalazł się pod presją po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kluczowym problemem stało się zablokowanie cieśniny Ormuz przez Iran, co uderzyło w dostawy ropy i gazu z regionu Zatoki Perskiej. Skutki odczuwalne są na całym świecie w postaci rosnących cen energii.
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Faith Birol jasno wskazał, że organizacja pozostaje w pełnej gotowości do dalszych działań stabilizujących rynek:
— Jeśli i gdy będzie to konieczne, jesteśmy gotowi do dalszych działań, ale mam wielką nadzieję, że nie będzie to konieczne — powiedział Faith Birol.
Już na początku marca państwa członkowskie MAE zdecydowały się na bezprecedensowy krok, uwalniając 400 mln baryłek ropy ze swoich rezerw. Była to największa operacja tego typu w historii.
Jak podkreślił Birol, był to jednak tylko ułamek dostępnych zasobów:
— 80 proc. zapasów jest nadal w naszych rękach. 400 mln baryłek stanowiło zaledwie 20 proc. — powiedział.
To oznacza, że MAE wciąż dysponuje znaczącymi możliwościami wpływania na sytuację na rynku. Sytuacja szczególnie dotyka Japonię, która aż 95 proc. ropy importuje z Bliskiego Wschodu. Władze w Tokio już zwróciły się do MAE o przygotowanie dodatkowych działań w razie przedłużającego się kryzysu.
Źródło: Republika, reuters.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Alarm na rynku ropy! MAE szykuje kolejne ruchy [SONDA]
Kuźmiuk: w budżecie 2024, 2025 i 2026 na każdy wydatek trzeba pożyczyć 1/3 pieniędzy
PiS pyta o aferę z Kłodzka. "KO jest wyjątkowo pobłażliwa wobec pedofilów"