Kto zostanie nowym prezydentem w tym europejskim kraju?
Dzisiaj od godziny 8.00 rozpoczęło się głosowanie w wyborach na prezydenta Portugalii. Jeżeli żaden z 11 kandydatów nie uzyska ponad 50 proc. głosów, obywatele będę musieli udać się ponownie do urn 8 lutego.
Co pokazują badania opinii publicznej?
Badania opinii publicznej dowodzą, że w portugalskich wyborach prezydenckich nie ma wyraźnego faworyta. Zgodnie z piątkowym sondażem ośrodka badawczego Pitagorica do drugiej tury powinien przejść polityk socjalistów (PS) Antonio Jose Seguro, a także lider prawicowej partii Chega (CH) Andre Ventura. Mogą oni liczyć odpowiednio na 25,1 proc. i 23 proc. poparcia.
Kolejne miejsca w sondażu zajęli polityk Inicjatywy Liberalnej (IL) Joao Cotrim Figueiredo z poparciem na poziomie 22,3 proc., a także emerytowany admirał Henrique Gouveia e Melo, startujący jako niezależny kandydat. Chce go poprzeć 11,6 proc. wyborców.
Piątym, według sondażu Pitagorica, w niedzielnych wyborach powinien być polityk rządzącej krajem centroprawicowej koalicji rządowej o nazwie Sojusz Demokratyczny (AD) Luis Marques Mendes. Popiera go 11,5 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu.
Do niedzielnego głosowania dopuszczonych zostało ponad 11 mln obywateli, którzy mogą oddać głos w jednym z ponad 3 tys. lokali wyborczych.
To była brudna kampania...
Oczekująca dzisiaj rano na otwarcie lokalu wyborczego na lizbońskim osiedlu Telheiras Maria Monteiro powiedziała, że zapamięta kampanię przed wyborami prezydenckimi „ze złej strony”.
Zaznaczyła, że spodziewała się „brutalnej” kampanii wyborczej, w której, jak dodała, część kandydatów stosowało „chwyty poniżej pasa”.
- Na finiszu tej kampanii mieliśmy oskarżenia o korupcję, nadużywanie stanowisk publicznych, a nawet o wykorzystywanie seksualne. Nie pamiętam tak wielu złych emocji towarzyszących debacie politycznej w trakcie rywalizacji o najwyższy urząd w państwie
– dodała 50-letnia mieszkanka portugalskiej stolicy.
Dzisiejsze głosowanie zakończy się o godzinie 19.00 czasu miejscowego.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X