Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
21:32 Hiszpania: Z powodu pożaru nakazano ewakuację 3,5 tys. mieszkańców miejscowości Aldea del Fresno odległej o ok. 50 km od Madrytu
20:32 „Tagesspiegel”: Liczba członków młodzieżówki neonazistowskiej partii Ojczyzna (Die Heimat) w ciągu dwóch lat niemal się podwoiła, podczas gdy cała partia się kurczy
19:56 Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer oznajmił, że nałożona przez UE kara na firmę Google w wysokości 890 mln euro tworzy „poważny klimat niepewności” w relacjach USA ze Wspólnotą i ryzyko w stosunkach transatlantyckich
18:56 Niemcy: Jedna osoba zginęła z powodu ran odniesionych w ataku nożownika w banku w mieście Regensburg na południowym-zachodzie kraju. Napastnik wziął zakładników, ale policja zdołała ich uwolnić i zatrzymać go
18:37 Czechy: Śmigłowiec Venom z pięcioma żołnierzami na pokładzie rozbił się na terenie bazy lotniczej w Namieszti nad Oslavou, na południu Czech. Co najmniej jedna osoba zginęła
16:48 Kraków: Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający troje lekarzy, oskarżonych o błędy w leczeniu Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości. Wobec czwartego lekarza wyrok uchylił, i umorzył postępowanie wobec przedawnienia
16:24 Francja: Pożar lasu w departamencie Żyrondy w południowo-zachodniej Francji objął już 3 tys. ha. Ewakuowano 20 tys. osób
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łańcut oraz Parlamentarzyści Ewa Leniart i Józef Jodłowski zapraszają na spotkanie z Posłem Jarosławem Sellinem 23 lipca, godz. 18:00 Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych ul. Armii Krajowej 510, Łańcut
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bolesławiec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich 24 lipca, godz. 18:00 BOLESŁAWIECKI OŚRODEK KULTURY - MIĘDZYNARODOWE CENTRUM CERAMIKI, Pl. Piłsudskiego 1C, Bolesławiec
Wydarzenie Ruch Obrony Granic organizuje pikietę w odpowiedzi na wieloletnią działalność środowisk związanych z Ziomkostwem Wschodniopruskim i Związkiem Wypędzonych. Sobota, 25 lipca 2026 r., godz. 14:00 przed Haus der Heimat, ul. Żeromskiego 16, Gołdap
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Daniel Obajtek ma odpowiadać karnie za wycofanie ze stacji Orlen obrazoburczego wydania tygodnika „NIE”. Przyjdź i wesprzyj europosła i byłego prezesa koncernu. 28 lipca, godz. 10:30, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Chocimska 28
Wydarzenie Zapraszamy na I ŻARSKIE ŚPIEWANKI POWSTAŃCZE plac przy kościele Wniebowzięcia NMP w Żarach 1 sierpnia 2026 godz. 20:00 patronat KANCELARII PREZYDENTA RP
Wydarzenie Przewodnicząca Klubu “Gazety Polskiej” Słupsk Marzena Gmińska oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku

Imigranci płacą za ucieczkę na Zachód ponad 130 tys. od osoby!

Źródło: Flickr

Światło dzienne ujrzały w Niemczech bardzo ciekawe badania, dzięki którym wiadomo teraz na pewno, ile musi zapłacić uchodźca afrykańskim przemytnikom, aby sfinansować swoją ucieczkę.

Cztery niemieckie instytucje (Institut für Arbeitsmarkt- und Berufsforschung, Bundesagentur für Arbeit, Bundesamt für Migration und Flüchtlinge, Deutsches Institut für Wirtschaftsforschung) zbadały przypadki 2 300 imigrantów, którzy w latach 2013-2016 przybyli do kraju między Odrą a Renem. Są to pierwsze reprezentacyjne badania tego typu i opierają się na zeznaniach samych imigrantów. Dotychczas wiadomo było, że w którymś momencie każdy przybywający do Europy uchodźca musiał korzystać z usług przemytników; poinformowała o tym w 2015 r. Komisja Europejska. Szczegółów jednak nie podała.

Tymczasem z opublikowanych teraz badań wynika, że ucieczka z Afryki do Europy jest przedsięwzięciem bardzo kosztownym i pochłania średnio nieco ponad 7 tys. euro, a więc ponad 30 tys. złotych! Dane te obejmują jednak tylko wersję podstawową, a więc koszty samego transportu. W ofercie – aczkolwiek brzmi to cynicznie – są również pakiety rodzinne albo też obejmujące otrzymanie sfałszowanego paszportu, przygotowanie wizy oraz lokum w miejscu docelowym. Taki serwis kosztuje już jednak zdecydowanie więcej, bo 30 tys. euro, czyli ponad 130 tys. złotych!

Cena tej nieludzkiej usługi zależna jest od pięciu czynników: odległości, środka transportu, ilości osób uczestniczących w transporcie, charakterystyki osób (np. chorzy płacą więcej niż zdrowi) oraz poziomu trudności przemytu. Im bardziej przekraczanie danej granicy jest niebezpieczne, tym więcej należy zapłacić. Stąd transport emigranta z Afganistanu czy Pakistanu kosztuje średnio ok. 12 tys. euro (53 tys. zł), a z Iraku czy Iranu ok. 11,3 tys. euro (50 tys. zł). Średnia kosztów ucieczki oscylująca wokół „tylko” 7 tys. euro wynika z tego, że o wiele tańsze są tego typu operacje wykonywane na Bałkanach, które w badaniach też zostały uwzględnione.

Imigranci opowiadali także, iż w 2015 r. – kiedy kryzys sięgał zenitu – ceny dyktowane przez przemytników znacznie spadły, ponieważ różne instytucje państwowe niektórych krajów znajdujących się na trasie imigrantów pomagały im w transporcie do Niemiec, przez co przemytnicy stali się na niektórych odcinkach zbędni. Pamiętamy wszak obrazy, jak policjanci eskortowali imigrantów do busów i pociągów (które dostarczyło gratis państwo) w stronę Austrii i Niemiec…

W 2016 r. ceny przemytu ludzi znowu znacznie wzrosły, mimo iż przemytnicy mają obecnie bardzo ułatwione zadanie, co jest bezpośrednim skutkiem błędnych decyzji Unii Europejskiej. Do 2015 r. przemytnicy na kutrach rybackich – niemiłosiernie przeładowanych, ale jako tako zdolnych do rejsu – próbowali przedostać się w pobliże wybrzeża europejskiego tudzież wysp włoskich czy greckich. Sami przemytnicy na chwilę przed wylądowaniem uciekali ze statku, a imigranci czekali na ratunek europejskich służb. Żeby temu przeciwdziałać, UE wysłała o wiele więcej statków patrolujących Morze Śródziemne. Niektóre z nich pływają w odległości zaledwie kilkudziesięciu kilometrów od kontynentu afrykańskiego. Miało to w zamiarze uniemożliwić przemyt, skutek był jednak odwrotny, gdyż przemytnicy wsadzają teraz po kilkaset imigrantów do jednego pontonu, który dryfuje na otwartym morzu. Oni sami zostają na brzegu licząc na to, że przy tak dużej ilości patrolujących statków, któryś z nich na pewno ponton znajdzie i uratuje jego pasażerów. Tak też się dzieje, a statki zamiast odstawić imigrantów na brzeg, z którego przybyli, zawożą ich (najczęściej) do Włoch.

W 2015 r. do Niemiec przybyło milion imigrantów. Przy cenie 7 tys. euro od osoby oznacza to, że tylko w przypadku Berlina na przemyśle imigracyjnym (a w zasadzie na samym transporcie) ktoś zarobił 7 mld euro, a więc 30 mld złotych. Natychmiast nasuwają się zatem dwa pytania: do czyjej kieszeni wpłynęły te pieniądze? A także – skąd imigranci, którzy wg danych tegorocznego raportu „Médecins du monde” w 70% przybywają z powodów ekonomicznych – mieli tak wielkie pieniądze na pokrycie tych kosztów? Według Banku Światowego średnia pensja w Afganistanie wynosi 531 euro (2,3 tys. zł) rocznie. Żeby Afgańczyka stać było na taką podróż, musiałby odkładać całe swoje zarobki przez 23 lata, by to uzbierać. A przecież musi też kupować żywność i gdzieś mieszkać, więc realnie musiałby odkładać pewnie 40-50 lat.

Zatem – cui bono, kto skorzystał? Odpowiedź może dać fragment z najnowszej książki Andreasa von Retyi „George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata” wydanej właśnie przez Białego Kruka. Przeczytamy w niej bowiem:

„Podczas, gdy kryzys uchodźców trzyma Europę w szachu, pojawiają się pogłoski: ktoś za tym stoi, jeden z najbogatszych ludzi na naszej planecie, miesza się do tej gry, a jest nim Georges Soros (…) który zaleca by Europa zadłużała się w tym celu i zaciągała długi, sztucznie ożywiała wzrost gospodarczy w Unii. Co jakiś czas Soros bardzo wyraźnie stwierdza, do czego zmierza, by nie powiedzieć: czego wyraźnie żąda – zarówno od Europy, jak i od Niemiec. Jest to ewidentne również w kontekście poważnego problemu z napływem uchodźców, ze szczególnym uwzględnieniem Sorosa i jego wizji społeczeństwa otwartego. Wychodzą tu na jaw rzeczy zadziwiające i zmieniające świat, choć niekoniecznie w pozytywnym sensie.

Ukazał się artykuł opublikowany przez samego Sorosa na jego stronie internetowej, w którym niemal rozkazującym tonem dyktował Unii Europejskiej, w jaki sposób powinno się w przyszłości zorganizować system azylowy. Na każdego starającego się o azyl Unia powinna wyasygnować przez pierwsze dwa lata 15 tysięcy euro rocznie, by pokryć koszty przyjmowania uchodźców i uatrakcyjnić je dla krajów członkowskich. (…) Sytuacja ta, która z punktu widzenia obywateli oraz coraz większej liczby polityków grozi wymknięciem się spod kontroli, jest wyraźnie zdestabilizowana i odczuwana powszechnie jako zagrożenie dla społeczeństwa w jego obecnym kształcie. Właśnie ku takiej destabilizacji, a nawet chaosowi zmierza Europa. Można tylko przypomnieć, że Soros sam określał się jako ktoś, kto specjalizuje się właśnie w takich stanach, wręcz jako osoba, która szczególnie się emocjonuje, kiedy tylko widzi destabilizację.”

Skutki tej destabilizacji w Europie Zachodniej stają się coraz bardziej widoczne, czego dowodem są chociażby liczne krwawe zamachy w ostatnim roku. To było tak niedawno i działo się tak niedaleko, a mimo wszystko odnosi się wrażenie, że fakty te odeszły już trochę w zapomnienie. Niesłusznie. Nie dawniej jak wczoraj francuska policja zapobiegła zamachowi w Strasburgu aresztując siedmiu muzułmańskich terrorystów.

Adam Sosnowski

Autor jest redaktorem prowadzącym miesięcznika „Wpis”.

Usunięto obraz.

Miesięcznik WPIS