Grzywaczewski z Waszyngtonu: Zegar tyka
Prezydent Donald Trump postawił Iranowi twarde ultimatum – do wtorku godz. 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego (środa godz. 2:00 w Polsce) reżim ajatollahów musi zaakceptować warunki USA i przywrócić żeglugę przez Cieśninę Ormuz, w przeciwnym razie grozi masowymi atakami na infrastrukturę krytyczną, w tym elektrownie i mosty.
Korespondent Radia Republika Tomasz Grzywaczewski relacjonuje z Nowego Jorku, że zegar tyka, a w Waszyngtonie dominuje determinacja administracji Trumpa.
Podczas konferencji prasowej z udziałem sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, przewodniczącego Kolegium Szefów Połączonych Sztabów oraz szefa CIA prezydent Trump zapowiedział, że amerykańskie lotnictwo jest w stanie w ciągu czterech godzin „wyłączyć państwo irańskie, pogrążyć Iran w ciemnościach i cofnąć Iran do epoki kamienia łupanego”. Jak podkreślił korespondent, Trump jest zdeterminowany, by zmusić reżim do otwarcia kluczowej arterii transportu ropy naftowej.
Grzywaczewski zwrócił uwagę na spektakularną akcję ratunkową dwóch pilotów zestrzelonego w Wielki Piątek samolotu F-15 Eagle.
Pierwszy z tych pilotów został odnaleziony krótko po zestrzeleniu tej maszyny, drugi przez kilkadziesiąt godzin ranny ukrywał się na terytorium Iranu – relacjonował.
Gdy uzyskano z nim łączność radiową, pierwsze słowa brzmiały: „Bóg jest dobry”. Akcja była prowadzona z udziałem ponad 150 maszyn powietrznych, w tym śmigłowców.
Amerykanie stworzyli tymczasowe polowe lotnisko zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od dwumilionowego irańskiego miasta. Stracono dwa śmigłowce i zniszczono ugrzęzły samolot transportowy, ale nie było ofiar po stronie USA.
To potwierdza naczelną zasadę amerykańskich sił zbrojnych, że nie zostawia się nikogo – podkreślił dziennikarz.
Korespondent nie wykluczył dalszej eskalacji, w tym ewentualnego desantu na wyspę Kharg czy akcji sił specjalnych w celu przejęcia zapasów wzbogaconego uranu. Na razie jednak Trump stawia na masowe ataki lotnicze na infrastrukturę, co ma mniejsze ryzyko strat własnych.
Jeżeli to ultimatum nie zostanie spełnione, to dla takich ataków w ciągu tych mniej niż 24 godzin dojdzie – ocenił Grzywaczewski.
Jak podsumował korespondent:
Przed nami kluczowa doba, w trakcie której ten konflikt może się zakończyć, a może dojść do jego gwałtownej eskalacji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X