Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 672,9 tony. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Ważne Zapraszamy na marsz w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Sobota, godz. 14. Organizują: Kluby Gazety Polskiej, PiS, Solidarność i inne środowiska patriotyczne
WAŻNE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na Manifestację do Warszawy - 17 października (sobota). Zapisy u Przewodniczących lokalnych Klubów GP - www.klubygp.pl
04:34 USA: Trump nie będzie stosował niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z ustawy Grahama
03:12 Karaiby: Tony śmieci zalegające na ulicach i torach kolejowych w kubańskich miastach utrudniają ruch kołowy i kolejowy
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Radom zaprasza na wykład Marcina Sołtysiaka, IPN Radom pod tytułem Płk. Jan Sońta "Ośka" - Bohater Polski Podziemnej." 18 października, godz. 17:00 Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Rynek 15, Radom
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Radomiu na spotkanie z posłami Patrykiem Jakim i Jackiem Ozdobą, 18 października, godz 13:30 Park Kościuszki, wejście główne od Katedry Opieki NMP, Radom
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Drzewica zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem, 18 października, godz. 15:30, "Karczma Piwniczna" (obok Starostwa Powiatowego), ul. Edmunda Biernackiego 5, Opoczno
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z prof. Piotrem Grochmalskim, 18 października, g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ostrowiec Św. zaprasza na Mszę Świętą Dziękczynną za dar Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, w 42. Rocznicę Jego męczeńskiej śmierci 19 października, godz. 18:00 Kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego (Kościółek), Ostrowiec Św.
Wydarzenie 19 października w 42. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędzie się uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem abp. Adriana Galbasa, Metropolity Warszawskiego. Kościół św. Stanisława Kostki, Warszawa, Kard. Hozjusza 2
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gostynin zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem. 20 października, godz. 16:30, Salai Posiedzeń Starostwa Powiatowego w Gostyninie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 29 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem - 22 października, godz. 18.30, Ośrodek Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Kościelna 20 w Zduńskiej Woli
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim, 23 października, godz. 16:00 Skrzyżowanie Al. Mickiewicza i Piotrkowska (Piotrkowska Centrum), Łódź
Klub „Gazety Polskiej” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z Miłoszem Kłeczkiem, podczas którego na żywo poprowadzi on program "Miłosz Kłeczek z półobrotu”. Goście: Marek Jakubiak i Jacek Sasin. 23.10, godz. 17:30, Pabianicka 31, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "GP" Odolanów zaprasza na uroczystość 81. Rocznicy Bitwy pod Odolanowem, 23.10, g. 18, Pomnik Pamięci, ul. Raszkowska-Chwaliszewska. Po uroczystości spotkanie z Antonim Macierewiczem i Lidią Czechak w Klubie Rodziny CIS, ul. Bartosza 14, Odolanów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Lublinie na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim, 24 października, godz. 13:00 Plac Łokietka, Lublin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z ks. Mariuszem Iliaszewiczem Temat spotkania: "Filip Adwent - historia, która wciąż budzi pytania" 24 października, godz. 16:00 Aula św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogó
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Zbiórka popisów pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI". Tarnowskie Góry, 16 października, godz. 13:00 - 16:00, plac prof. Mariana Zembali
Wydarzenie GLIWICE: MIESZKAŃCY CHCĄ ODWOŁANIA KUCZYŃSKIEJ-BUDKI! PODPISY NA RYNKU ZBIERANE CODZIENNIE DO 26 PAŹDZIERNIKA!

Georgette Mosbacher: Biden nie zmieni kursu wobec Polski. Polska jest wzorem dla NATO

Źródło: PAP/Radek Pietruszka

Mimo sporu o wynik wyborów w USA zapewniam, że 20 stycznia Joe Biden obejmie urząd prezydenta, a amerykańska demokracja będzie działać jak zawsze - mówi PAP ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Jak dodaje, nowa władza będzie kontynuować dotychczasowy kurs wobec Polski.

PAP: Zapowiedziała Pani, że wkrótce opuści swój urząd. Tymczasem nie jest to absolutnie jasne w przypadku Pani szefa Donalda Trumpa, który nadal podważa wynik wyborów prezydenckich w USA i którego wspiera w tym znaczna część Republikanów w Kongresie. Jak to się skończy? Czy ten spór Panią martwi?

Georgette Mosbacher: Szczerze mówiąc, prezydent ma prawo kwestionować wyniki i dochodzić swoich racji, sprawdzać, czy głosy zostały prawidłowo oddane, ale nasz system jest oparty na Kolegium Elektorskim, które już zdecydowało. Joe Biden zostanie zaprzysiężony jako następny prezydent Stanów Zjednoczonych.

PAP: Nie martwi się więc Pani tym sporem wokół wyborów?

G.M.: Nie, nie ma czym się martwić, mogę Pana zapewnić, że Joe Biden zostanie zaprzysiężony 20 stycznia.

PAP: Mimo wszystko nie sposób nie odczuwać zaniepokojenia, kiedy w poniedziałek w "Washington Post" czyta się wspólny apel wszystkich żyjących byłych szefów Pentagonu, którzy ostrzegają prezydenta przed angażowaniem wojska w rozwiązanie wyborczego sporu. Albo gdy czyta się, że prezydent przyjmuje w Białym Domu generała Mike'a Flynna, który otwarcie mówi o możliwości wprowadzenia stanu wojennego.

G.M.: Szczerze mówiąc, to śmieszne. Chętnie porozmawiam na poważne tematy, ale to jest niepoważne. Mieliśmy w USA do czynienia z zabójstwami i rezygnacjami prezydentów, ale mimo to nasza demokracja działała później dokładnie tak samo, jak zawsze. I tak samo będzie 20 stycznia.

PAP: Ale rozumiem, że czytała Pani ten apel w "Washington Post"?

G.M.: Czytam wiele rzeczy, co nie znaczy, że we wszystkie wierzę. Dezinformacja i teorie spiskowe mają to do siebie, że potrafią szybko się rozprzestrzeniać. Ja wolę rozmawiać o faktach. A fakty według mojej wiedzy są takie, że Joe Biden zostanie zaprzysiężony 20 stycznia i będzie to harmonijne przekazanie władzy.

PAP: Jest to Pani pożegnalny wywiad, chciałem więc zapytać o Pani dorobek, wzloty i upadki. Wzloty są dość oczywiste, jeśli chodzi o współpracę wojskową czy wizy. A co z niepowodzeniami?

G.M.: Myślę, że te upadki też były dość oczywiste (śmiech). Czuję, że wiele osiągnęliśmy podczas mojego pobytu w Polsce. Oczywiście, były pewne spięcia, ale to normalne. To, co osiągnęliśmy, jest niezwykłe: zwiększyliśmy liczbę żołnierzy amerykańskich w Polsce, aktywowaliśmy wysunięte dowództwo V korpusu (sił lądowych USA w Polsce - PAP), podpisaliśmy umowę o współpracy obronnej, sfinalizowaliśmy ruch bezwizowy, podpisaliśmy wstępne porozumienie w sprawie cywilnego programu energetyki nuklearnej. Wszystko, czego dokonaliśmy wokół bezpieczeństwa energetycznego, było naprawdę godne podziwu. Wszystko, począwszy od LNG, będącego pomostem umożliwiającym odejście od węgla, aż po energię wiatrową i słoneczną.

W ciągu ostatnich dwóch lat zwiększyliśmy wzajemny eksport i import o 23 proc., kreując nowe miejsca pracy po obu stronach Atlantyku. No i Trójmorze, które rozwinęliśmy i które, nieskromnie powiem, jest prawdziwym sukcesem regionu.

PAP: Mówiąc o sukcesach, wspomniała Pani o zwiększeniu liczebności wojsk i podpisaniu umowy o współpracy wojskowej (EDCA). Niedawno Kongres uchwalił nowy budżet obronny (NDAA), który może uniemożliwić realizację decyzji administracji Trumpa o wycofaniu części wojsk USA z Niemiec. Część z nich według zapowiedzi miała trafić do Polski.

G.M.: Muszę Pana poprawić, bo to był fake news. Żołnierze z Niemiec nigdy nie mieli trafić do Polski. To nigdy nie było omawiane w ramach dialogu i negocjacji, w których uczestniczyłam. Umowa, którą podpisaliśmy, mówi o tym, że żołnierze przyjeżdżający do Polski będą przeniesieni z różnych miejsc.

PAP: To prawda, ale o możliwości przeniesienia części żołnierzy z Niemiec wspominał były już minister obrony Mark Esper, który w przemówieniu dla think tanku Atlantic Council mówił o "realnej szansie zatrzymania 2. pułku kawalerii na stałe" w państwach wschodniej flanki NATO. Abstrahując od szczegółów, czy myśli Pani, że decyzja Kongresu zmieni coś w polityce bezpieczeństwa USA?

G.M.: Mogłam się mylić, to nie zostało mi przekazane. Jeśli się mylę, nie mam problemu z przyznaniem się do tego. Co do bezpieczeństwa, jestem mocno przekonana o tym, że to jest kwestia ciesząca się poparciem obu partii. Republikanie i Demokraci popierają wzmocnioną współpracę i zaangażowanie Ameryki w Polsce. Spędziłam wiele czasu w Waszyngtonie i mogę powiedzieć, że niezależnie od tego, czy chodziło o bezpieczeństwo energetyczne, militarne czy cyberbezpieczeństwo, mogliśmy liczyć na poparcie obu partii. Nie sądzę, by to się zmieniło.

PAP: Nie zmieni tego nastanie administracji Bidena?

G.M.: Nie, bo nie potrafię nawet wskazać choćby jednej sprawy, którą się tu zajmowałam, a która nie cieszyła się ponadpartyjnym poparciem.

PAP: Ekipa Bidena w kampanii duży nacisk kładła na demokrację i sprawy praworządności, a Demokraci w Kongresie wyrażali pewne obawy w tej kwestii kierowane pod adresem polskiego rządu. Czy to nie będzie problem?

G.M.: Oczywiście, zawsze przykładamy wagę do wartości demokratycznych, które są dla nas wszystkich ważne. Nie sądzę jednak, że te sprawy podczas mojej kadencji urosły do rangi problemu, który rodziłby obawy. Ani jedna z naszych firm, które robią interesy w Polsce, nie zgłaszała mi problemów w związku z praworządnością. Działałam w biznesie i wiem, że nie robi się interesów w kraju, gdzie prawo i umowy nie są szanowane. Niczego takiego tutaj nie widziałam.

PAP: Wspomniała Pani wcześniej o pewnych spięciach z politykami, więc zdaje sobie Pani sprawę, że była - jak na ambasadorkę - kontrowersyjną postacią. Wielu polityków skarżyło się w mediach na Pani styl czy sposób działania.

G.M.: To normalne w polityce, która jest trudnym i brutalnym zajęciem. Mam swoje przekonania i nigdy nie oczekiwałam, że wszyscy tu będą się ze mną zgadzać. Wierzę jednak, że wszystko to robiłam, kierując się interesem obu naszych krajów. Nie da się osiągnąć tak wiele, nie wywołując jakichś kontrowersji.

PAP: Nie da się zrobić omletu bez rozbicia kilku jajek?

G.M.: (śmiech) Tak, to świetna analogia.

PAP: Mimo tych spięć w Polsce administracja Trumpa nie spotkała się z tak sceptycznym podejściem jak w wielu krajach Europy, gdzie były otwarte spory z Niemcami czy Francją. Jak Pani myśli, dlaczego w przypadku Polski było inaczej?

G.M.: Chciałabym myśleć, że to ze względu na bardzo dobrą komunikację między mną, Waszyngtonem i polskim rządem. Łączy nas też wiele wspólnych wartości. Polska jest wzorem dla NATO, ale szczerze mówiąc większość rzeczy, które tu osiągnęliśmy, osiągnęliśmy dlatego, że miały poparcie obu partii, a Polska jest bardzo szanowana w Waszyngtonie. Wszyscy w Waszyngtonie rozumieją, że Polska jest jednym z naszych najważniejszych sojuszników, bo to jest wschodnia flanka NATO, a dla Chin – brama na Zachód. I wszyscy w Kongresie to rozumieją.

PAP: Czy reprezentowanie takiego niekonwencjonalnego prezydenta jak Donald Trump było trudniejsze, niż gdyby w Białym Domu był "zwykły" prezydent?

G.M.: To zależy od definicji słowa "niekonwencjonalny". Wywodzę się z prywatnego sektora, gdzie punktem odniesienia są rezultaty i załatwione sprawy. Miałam szczęście, bo prezydent Trump, kiedy powołał mnie na ten urząd, zaufał mnie i mojemu osądowi i pozwolił mi wykonywać moją pracę w taki sposób, by przynosiła rezultaty. To nie jest niekonwencjonalne, jeśli chodzi o sektor prywatny, ale niestety może być niekonwencjonalne w sektorze publicznym.

PAP: Byli ambasadorowie USA w Polsce później często stają się nieformalnymi ambasadorami Polski w Ameryce. Pani mówi często o swojej sympatii do naszego kraju. Jak opisałaby Pani Polskę komuś, kto nigdy o niej nie słyszał?

G.M.: Będę takim ambasadorem, uwielbiałam każdą spędzoną tu minutę. Polacy są wspaniali i to było niezwykłe doświadczenie. Komuś, kto nie zna Polski, powiedziałabym, że to kraj, który w 30 lat zdołał zrobić coś, czego nie były w stanie zrobić inne państwa, z jej sąsiadami włącznie: zbudować demokratyczny kraj z silną gospodarką, kreującą wzrost, klasę średnią i miejsca pracy, która jest powodem do zazdrości dla krajów regionu. Nie mam wątpliwości, że Polska jest najlepszym przykładem tego, co da się zrobić mimo trudnej historii. I to w 30 lat? Nam zajęło to kilkaset lat! Inną niespodziewaną rzeczą jest to, jak zaawansowana technologicznie jest Polska i jak jest przedsiębiorcza. Nie da się nie czuć zdumienia. To właśnie zabiorę ze sobą do Ameryki.

PAP: Zapowiadała Pani, że będzie utrzymywać związki z Polską po powrocie do Ameryki. Ujawni Pani, w jakiej roli?

G.M.: Po pierwsze poznałam tutaj prawdziwych przyjaciół, a w moim życiu rodzina i przyjaciele są najważniejsi. I to są tacy przyjaciele, którzy pozostaną nimi do końca życia. Jeśli chodzi o sprawy zawodowe, to chcę nadal zajmować się Inicjatywą Trójmorza, wrócę do zarządu Atlantic Council i mam nadzieję, że na tym będę się koncentrować.

PAP: Jaką radę miałaby Pani dla swojego następcy - ktokolwiek nim będzie?

G.M.: Nie wiem, kto mnie zastąpi ani kiedy tu przyjedzie, ale nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek to był, nie kontynuował tego kursu bliskich relacji, który wyznaczyliśmy. Rady? Mówią, że darmowe porady są warte tyle, ile się za nie zapłaci. Nie ośmieliłabym się udzielać żadnych porad następnemu ambasadorowi. Może poza tą, że ważne jest, by blisko współpracować z różnymi środowiskami i stronami w Polsce. To bardzo istotne, bo mając ten bezpośredni dostęp, można dokonywać wielu rzeczy.

PAP: Wiele osób publicznych, zarówno w Polsce, jak i w USA, zaszczepiło się już przeciw Covid-19, czasem przed kamerami. Pani też zamierza to zrobić?

G.M: Jeszcze tego nie zrobiłam, ale jeśli powie mi Pan, gdzie mogę to uczynić, to zrobię to w tej chwili, bez wahania. Będę pierwsza w kolejce, jak tylko będę mogła! Spędziliśmy w tej strefie mroku wystarczająco dużo czasu. To bardzo ważne, byśmy wszyscy się zaszczepili, byśmy mogli w końcu powrócić do jakiegoś rodzaju normalnego życia.

PAP