Raport administracji Trumpa: Europa może „zniknąć” w 20 lat
Raport przygotowany na potrzeby Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA ostrzega, że Europa może stać się „nie do poznania” już w ciągu najbliższych 20 lat z powodu masowej imigracji i dramatycznego spadku dzietności wśród ludności rodzimej.
Według dokumentu administracji Donalda Trumpa, Europa stoi przed przyspieszoną transformacją demograficzną, która może całkowicie zmienić jej oblicze społeczne, kulturowe i polityczne. Autorzy raportu alarmują, że połączenie masowej imigracji z bardzo niską natalnością autochtonicznych Europejczyków prowadzi do szybkiego zastępowania rdzennej ludności.
Temat ten na nowo otworzył debatę o „wielkim zastępowaniu” – tezie szeroko dyskutowanej przez prawicę, według której białe, chrześcijańskie populacje Europy są stopniowo zastępowane przez imigrantów, przede wszystkim z krajów muzułmańskich. Demografowie potwierdzają, że zmiany są realne i głębokie.
W Stanach Zjednoczonych ludność biała po raz pierwszy w historii spadła w latach 2010-2020 – z 223,6 mln do 204,3 mln. Prognozy wskazują, że już w 2044 roku mniejszości staną się większością. W Europie proces ten jest najbardziej zaawansowany w Wielkiej Brytanii (możliwa zmiana ok. 2060 r.), a w większości krajów kontynentu miałby nastąpić po 2100 roku – o ile obecne trendy się utrzymają.
Liczba imigrantów w Unii Europejskiej sięgnęła już 64,2 miliona – o 24,2 mln więcej niż 15 lat temu. Osoby urodzone poza UE stanowią 10,4% mieszkańców bloku. W małych krajach jak Liechtenstein (70,2%) czy Luksemburg (51,5%) obcokrajowcy są już w większości lub blisko większości.
Hiszpania wyróżnia się szczególnie – w 2024 roku przyjęła najwięcej imigrantów w UE (1,21 mln), a aż 24,4% wszystkich obcokrajowców mieszkających w kraju przybyło zaledwie w ciągu dwóch ostatnich lat. Trwająca masowa naturalizacja przyniosła w ciągu miesiąca blisko 550 tys. wniosków.
Równolegle trwa dramatyczny spadek dzietności. W Hiszpanii współczynnik urodzeń spadł z 2,7 dziecka na kobietę na początku demokracji do 1,2 obecnie. Średnia europejska wynosi ok. 1,4 – daleko poniżej poziomu zastępowalności pokoleń (2,1).
Niemcy są najlepszym przykładem skali zmian: według oficjalnych danych 43% dzieci poniżej 16. roku życia ma już pochodzenie imigranckie. W niektórych miastach, m.in. we Frankfurcie i Augsburgu, odsetek ten przekracza 70%.
Eksperci podkreślają, że imigracja może częściowo łagodzić problemy związane z brakiem rąk do pracy i starzeniem się społeczeństw, jednak rodzi poważne pytania o integrację, spójność społeczną, obciążenie usług publicznych oraz tożsamość kulturową. W wielu krajach Europy debata polityczna staje się coraz ostrzejsza – od propozycji moratorium na imigrację we Francji, przez szwajcarskie referendum o limicie ludności, po unijne plany tworzenia ośrodków detencyjnych poza Europą.
Raport amerykański nadaje tej dyskusji nowy, geopolityczny wymiar. Europa zmienia się w bardzo szybkim tempie. Pytanie brzmi, czy ten proces zostanie poddany świadomej kontroli, planowaniu i skutecznej integracji, czy będzie postępował dalej w sposób niekontrolowany.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X