Putin ma problem. Nauczyciele i urzędnicy oddelegowani na stacje benzynowe
W niektórych regionach Rosji władze angażują nauczycieli i urzędników do dyżurowania na stacjach paliw, gdzie ich zadaniem jest uspokajanie kierowców i pilnowanie porządku w kolejkach. Działania te są odpowiedzią na pogłębiający się niedobór paliw po ukraińskich atakach na infrastrukturę paliwową - informuje w sobotę portal Radia Swoboda.
Rosyjskie władze podejmują kolejne nadzwyczajne działania mające ograniczyć skutki niedoboru paliw. W położonym nad morzami Czarnym i Azowskim Kraju Krasnodarskim do dyżurowania na stacjach benzynowych zostali skierowani przebywający obecnie na wakacyjnych urlopach nauczyciele, którzy mają uspokajać kierowców i dbać o spokój. W zamian dostają herbatę i kawę.
W innych regionach do podobnych zadań angażowani są urzędnicy i członkowie organizacji społecznych. Działania takie wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych. "Antijob.net", kanał na Telegramie zajmujący się monitorowaniem naruszeń praw pracowniczych, przytoczył komentarz jednej z nauczycielek: „My, młodzi nauczyciele, ważymy mniej niż 50 kilogramów i mamy uspokajać rozwścieczonych ludzi na stacji paliw. Za darmo i obowiązkowo, (...) inaczej mogą grozi nam zwolnienie z pracy”.
Władze regionalne zaprzeczają, by nauczyciele byli zmuszani do takich dyżurów. W rozmowie z portalem Żywaja Kubań przedstawiciele administracji zapewnili, że zgłaszają się wyłącznie mężczyźni i robią to dobrowolnie.
Podobne rozwiązania wprowadzane są także w innych częściach Rosji. W obwodzie pskowskim lokalne władze poszukują „wolontariuszy” do dyżurów na stacjach sieci Surgutnieftiegaz. Ich zadaniem ma być informowanie kierowców o zasadach sprzedaży paliwa oraz pomoc w regulowaniu kolejek. Na stacjach spółki Pskownieftieprodukt dyżury pełnią z kolei członkowie drużyn obywatelskich.
Niedobory paliw są efektem ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę naftową. W odpowiedzi Moskwa zakazała eksportu benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego. Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiedział rozpoczęcie importu paliw oraz zwiększenie produkcji, jednak według agencji Reuters krajowa produkcja zaspokaja obecnie jedynie około 65 proc. bieżącego zapotrzebowania.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X