Wciąż im mało krwi! Jeden z liderów Iranu zażądał śmierci dla protestujących
Duchowny, który prowadził w piątek modlitwy w stolicy Iranu, Teheranie, zażądał kary śmierci dla protestujących i aresztowania „osób wspierających w jakikolwiek sposób uczestników zamieszek”. Według organizacji HRANA, działającej z USA, ale opierającej się na informacjach od sieci aktywistów w Iranie, odnotowano co najmniej 2435 ofiar śmiertelnych. Inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad 3 tys. do nawet 20 tys. osób. Liczbę aresztowanych ocenia się na około 20 tys.
Władza krwawo tłumi protesty
Ahmad Chatami należy do irańskich struktur władzy. Na stanowisko imama uprawnionego do prowadzenia piątkowych modłów mianował go najwyższy przywódca duchowy i polityczny kraju, ajatollah Ali Chamenei. Chatami jest również członkiem Zgromadzenia Ekspertów i Rady Strażników.
Zgromadzenie to organ ustawodawczy uprawniony do mianowania Najwyższego Przywódcy Iranu. Kandydaci do Zgromadzenia Ekspertów muszą zostać zatwierdzeni przez Radę Strażników, której członkowie są z kolei mianowani bezpośrednio lub pośrednio przez najwyższego przywódcę.
Chatami oświadczył, że w trakcie stłumionych w brutalny sposób protestów uszkodzonych zostało 350 meczetów, 126 sal modlitewnych i 20 innych miejsc świętych.
Egzekucje i zabijanie demonstrantów były w ubiegłym tygodniu wymieniane przez prezydenta USA Donalda Trumpa jako powody ewentualnej amerykańskiej interwencji w Iranie.
Chatami wyraził pogląd, że uczestnicy protestów są „lokajami” premiera Izraela Benjamina Netanjahu i Trumpa, na rozkaz których mieli „zdezintegrować Iran”. Pogroził liderom USA i Izraela, ostrzegając, że powinni „oczekiwać surowej zemsty”. „Amerykanie i syjoniści nie powinni spodziewać się pokoju” - zagroził.
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X