Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
18:49 Włochy: Cztery obrazy przypisywane malarzowi epoki renesansu, Antonello da Messinie, skradziono z muzeum w Mesynie na Sycylii. Złodzieje włamali się do placówki w sobotnie święto Ferragosto i wynieśli warte miliony euro malowidła mimo zabezpieczeń
18:12 Śląskie: Z Kanału Gliwickiego wyłowiono ponad 150 kg śniętych ryb; to efekt obecności w wodzie tzw. złotej algi
17:13 Indonezja: Zespoły ratunkowe wydobyły sześć kolejnych ciał po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7, które dzień wcześniej nawiedziło wschodnią Indonezję. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 53; 135 osób jest rannych, a tysiące ewakuowano
16:48 Litwa: Siedemnastoletni turysta z Polski utonął w sobotę wieczorem w bałtyckim kurorcie Połąga na zachodzie Litwy. Nurkowie znaleźli ciało nastolatka nieopodal miejsca, w którym zaginął
14:30 Podkarpacie: minuta ciszy i opuszczone flagi po tragedii autokaru na Węgrzech
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!

Baerbock: Jako szefowa MSZ chce ożywić Trójkąt Weimarski

Źródło: Fot. PAP/EPA/Sean Gallup / POOL

Kandydatka Zielonych na kanclerza w wyborach do Bundestagu Annalena Baerbock nie została kolejną po Angeli Merkel kobietą na czele rządu RFN. Objęła jednak jedno z najważniejszych stanowisk w nowym gabinecie - jest szefową MSZ. Mówi, że chce ożywić Trójkąt Weimarski. W piątek będzie w Polsce.

Baerbock urodziła się w Hanowerze (Dolna Saksonia). Ma 40 lat. W partii Zielonych jest od 2005 roku, od 2013 roku zasiada w Bundestagu. Jest zamężna, ma dwie córki.

Baerbock w 2018 r. została wybrana na współprzewodniczącą Partii Zielonych wraz z Robertem Habeckiem i obojgu przypisuje się skierowanie partii na drogę sukcesu. Baerbock została kandydatką Zielonych na kanclerza we wrześniowych wyborach do Bundestagu. Jest drugą kobietą po Merkel, która ubiegała się o urząd kanclerza.

- Jeansy, T-shirt, skórzana kurtka, w inne dni sukienka i wysokie obcasy. Dynamiczna, pewna siebie. Czasem jednak brakuje jej luzu, a przede wszystkim jednego: doświadczenia w rządzeniu - pisała o niej przed wyborami publicystka telewizji ARD. "Baerbock grała w piłkę nożną i skakała na trampolinie - na poziomie zawodniczym. Była nawet blisko mistrzostwa Niemiec, dopóki nie zatrzymała jej kontuzja. Jej ulubionym skokiem jest podwójne salto do przodu z półobrotem. Wymaga to silnej woli i odwagi. Jakoś typowe dla Baerbock".

Baerbock kanclerzem jednak nie została

Niemieckie media są zdania, że z własnej winy zaprzepaściła szansę Zielonych na najpotężniejszy urząd w kraju. Kandydatka Zielonych na kanclerza świetnie weszła w kampanię, zdarzyło jej się nawet w notowaniach otrzeć o pierwsze miejsce. Ale potem nastąpiła "czarna seria", m.in. oskarżenia o plagiat czy mało przejrzyste rozliczenia finansowe i zaufanie do Baerbock szybko stopniało.

Zieloni uzyskali jednak we wrześniowych wyborach trzeci po SPD i CDU/CSU wynik, najlepszy w swojej historii. To pozwoliło im wejść do nowego koalicyjnego rządu z SPD i FDP. W rządzie Olafa Scholza niedoszła kanclerz otrzymała jeden z najważniejszych resortów - ministerstwo spraw zagranicznych.

Jest znana z krytycznego stosunku do gazociągu NS2

- Moja krytyka gazociągu jest dobrze znana, ze względów geostrategicznych i polityki energetycznej. Obecnie sytuacja jest jednak taka, że rurociąg nie może zostać uruchomiony. Federalna Agencja ds. Sieci właśnie zawiesiła certyfikację - powiedziała niedawno tygodnikowi "Spiegel".

W rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podkreślała: "Nadal uważam, że ten rurociąg jest zły ze względu na politykę klimatyczną, ale przede wszystkim również geostrategicznie". Jest wymierzony w bezpieczeństwo Ukrainy i ma na celu rozbicie Unii Europejskiej. Wschodni Europejczycy są "słusznie wściekli" na niemiecki rząd "za jednostronne trzymanie się tego rurociągu".

W piątek Annalena Baerbock przyjedzie do Warszawy, spotka się z polskim ministrem spraw zagranicznych Zbigniewem Rauem.

- Silna niemiecka polityka zagraniczna może być tylko polityką europejską. Należy pilnie ożywić Trójkąt Weimarski - Warszawa, Berlin i Paryż są kluczowe dla Europy. I choć mamy wiele kontrowersyjnych kwestii z polskim rządem, jedno jest pewne: potrzebujemy ścisłej współpracy z naszymi wschodnioeuropejskimi partnerami - powiedziała w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Spiegel" Baerbock.

Powtórzyła to w środę w przemówieniu wygłoszonym po objęciu stanowiska szefowej MSZ. "Niemcy, leżące w centrum Europy, nie mogą się obejść bez Unii Europejskiej. Jest ona i pozostaje filarem naszych działań w ramach polityki zagranicznej" - stwierdziła.

"Chciałbym przede wszystkim dalej pogłębiać przyjaźń z naszymi francuskimi partnerami". Wspólnota między Francuzami i Niemcami "jest niezbędna. Niemcy i Francja należą do siebie na zawsze" - oświadczyła Baerbock. "I dlatego moja podróż (...), która właśnie się rozpoczyna, będzie wiodła do Paryża, zaraz potem do Brukseli, ale dlatego, że potrzebna jest też ważna oś Trójkąta Weimarskiego, zaraz potem do Warszawy".

 

PAP