Zwycięstwo nie dało awansu. Lech odpadł po pechowym golu samobójczym
Lech Poznań wygrał z Szachtarem Donieck i odrobił straty z pierwszego meczu, ale to nie wystarczyło do awansu. O losach rywalizacji zdecydował pechowy gol samobójczy w 67. minucie.
Ishak dał nadzieję, jeden błąd wszystko przekreślił
"Kolejorz" od początku spotkania w Krakowie grał spokojnie i konsekwentnie realizował założenia taktyczne, nie dopuszczając rywali do groźnych sytuacji. Pierwszy cios zadał Mikael Ishak, który otworzył wynik po dośrodkowaniu, a tuż przed przerwą wykorzystał rzut karny i odrobił straty z pierwszego meczu. Poznaniacy kontrolowali wydarzenia na boisku i byli bliżej kolejnych bramek, jednak brakowało skuteczności. Po przerwie mistrz Polski nadal stwarzał sytuacje, ale nie potrafił ich zamienić na gole. Przełom nastąpił po ponad godzinie gry, gdy po zamieszaniu w polu karnym piłka niefortunnie odbiła się od zawodników gospodarzy i trafiła do własnej siatki. Stracona bramka wyraźnie podcięła skrzydła Lechowi, który do końca próbował jeszcze odwrócić losy rywalizacji. W doliczonym czasie gry poznański klub miał szansę na doprowadzenie do dogrywki, jednak decydujące uderzenie okazało się niecelne. Mimo zwycięstwa to Szachtar Donieck awansował do kolejnej rundy.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X