Polacy w finale Diamentowej Ligi w Zurychu
Czterech reprezentantów Polski wystąpi w finałowym mityngu Diamentowej Ligi w Zurychu. W środę i czwartek najlepsi lekkoatleci sezonu zmierzą się w 32 konkurencjach, a na starcie zobaczymy m.in. rekordzistów świata i medalistów igrzysk olimpijskich.
Polacy wśród elity na Letzigrund
W Zurychu zaprezentują się Natalia Bukowiecka na 400 metrów, Filip Rak na 1500 metrów, Kinga Królik w biegu na 3000 metrów z przeszkodami oraz Patryk Sieradzki, który poprowadzi tempo w rywalizacji na 800 metrów. Bukowiecka, świeżo po mistrzostwie Polski na 200 metrów, w tym sezonie wielokrotnie rywalizowała w Diamentowej Lidze i jej najlepszy wynik to 49,72 uzyskane w Monako. W finale zmierzy się m.in. z mistrzynią olimpijską Marileidy Paulino oraz Salwą Eid Naser, srebrną medalistką z Paryża. Królik w tym roku znacząco poprawiła rekord życiowy, a w Zurychu stanie do walki z faworytkami z Kenii – Faith Cherotich i Norah Jeruto. Rak, aktualny rekordzista Polski na milę, spotka się z rywalami, którzy regularnie biegają poniżej 3:30, w tym z Timothy Cheruiyotem i Yaredem Nugusem. Sieradzki, znany z roli „zająca”, w czwartek poprowadzi bieg na 800 metrów, w którym wystąpią Emmanuel Wanyonyi, Marco Arop i Djamel Sedjati – cała trójka to medaliści olimpijscy. Finał w Zurychu to także okazja do podziwiania takich gwiazd jak Karsten Warholm czy Femke Bol, a Armand Duplantis znów spróbuje przesunąć granice rekordu świata w skoku o tyczce. Łączna pula nagród wzrosła do 2,24 mln dolarów, a zwycięzcy poszczególnych konkurencji otrzymają po 30 tysięcy USD.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Sakiewicz: Rosyjska rakieta bez przeszkód wleciała do Polski. Alarm dopiero po wybuchu!
Meloni jednoczy Europę ws. migracji. 22 kraje podpisały wspólny apel
Niemiecka prasa bije na alarm. "W Ceucie Europa może zobaczyć, co ją czeka"