Szokujące informacje o stanie Schumachera – po 12 latach od wypadku
Były kierowca Formuły 1 Riccardo Patrese ujawnił w rozmowie z Daily Mail, że stan zdrowia Michaela Schumachera uległ poprawie w porównaniu z wcześniejszymi latami: Niemiec potrafi stać, nawiązywać kontakt wzrokowy i rozpoznawać twarze bliskich, choć pozostaje w „swoim świecie” i nie komunikuje się werbalnie.
Riccardo Patrese, były kolega Schumachera z toru Formuły 1, powiedział w wywiadzie dla Daily Mail, że informacje o stanie zdrowia siedmiokrotnego mistrza świata uzyskał od wspólnego znajomego. Sam Patrese nigdy nie odwiedził Schumachera po wypadku. Według jego relacji Michael Schumacher:
- od kilku lat potrafi stać o własnych siłach,
- może patrzeć na ludzi i nawiązywać kontakt wzrokowy,
- rozpoznaje twarze bliskich osób z otoczenia,
- ale nie komunikuje się słowami i pozostaje „w swoim świecie”.
Patrese jest „pewien”, że Schumacher nie zdaje sobie sprawy z faktu, iż był siedmiokrotnym mistrzem świata Formuły 1.
Patrese podkreślił, że obecny stan Niemca jest zasługą „ogromnego wysiłku rodziny”, która jest zadowolona, że może go mieć przy sobie i opiekować się nim. Dodał:
Cieszę się, że słyszę o jakiejkolwiek poprawie, ale z tego, co wiem, sytuacja nie zmieniła się znacząco od kilku dobrych lat.
Daily Mail określiło te doniesienia jako „szokujące” i zatytułowało artykuł: „Michael Schumacher nie wie, że jest siedmiokrotnym mistrzem świata, ale od lat potrafi stać – szokująca aktualizacja stanu zdrowia”.
Przypomnijmy: 29 grudnia 2025 r. minęło dokładnie 12 lat od ciężkiego wypadku na nartach w Meribel (Francja), po którym Schumacher doznał poważnego urazu mózgu i od tamtej pory przebywa pod stałą opieką w domu rodzinnym w Szwajcarii. Rodzina konsekwentnie chroni jego prywatność i nie udziela oficjalnych informacji o stanie zdrowia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Daily Mail