Stanowski bez hamulców u Żurnalisty. Padły mocne słowa o mediach, Wojewódzkim i Nawrockim
Krzysztof Stanowski pojawił się w podcaście Żurnalisty i nie unikał kontrowersyjnych tematów. Mówił o swojej relacji z dziennikarskim środowiskiem, skomentował Kubę Wojewódzkiego, wrócił do sprawy Natalii Janoszek i odniósł się do spekulacji dotyczących wpływu na wybory prezydenckie.
Krzysztof Stanowski był gościem Dawida "Żurnalisty" Swakowskiego, gdzie przez kilka godzin komentował głośne wydarzenia ze świata mediów i polityki. W rozmowie nie zabrakło ostrych ocen pod adresem części środowiska dziennikarskiego oraz znanych nazwisk.
Zapytany o to, skąd – jego zdaniem – bierze się niechęć części dziennikarzy wobec jego osoby, Stanowski odpowiedział bez ogródek.
„Bo się im nie kłaniam, bo ich nie szanuję, bo nimi pogardzam, bo drwię z nich, bo podszczypuję, bo uważam, że jedni są śmieszni, inni żałośni, trzeci nie piszą prawdy, czwarci są skorumpowani. Odarłem ich z szacunku społecznego, odarłem ich czasami nawet z godności. Odebrałem im miejsca pracy, odebrałem im publiczność, zasięgi, czas, reklamodawców. Wszystko im odebrałem” – stwierdził ze śmiechem.
Po chwili dodał, że choć wypowiedź mogła zabrzmieć bardzo ostro, uważa, że powodów konfliktu z częścią mediów jest znacznie więcej.
„Najgorsza jest ta ich świadomość, że mam ich w d..., a oni z tym nic nie mogą zrobić” – powiedział.
Jednocześnie zaznaczył, że nie przekreśla całego środowiska. Na pytanie o dziennikarzy, których ceni, wskazał między innymi Bogdana Rymanowskiego i Polsat.
W trakcie rozmowy pojawił się także temat Kuby Wojewódzkiego. Stanowski skrytykował jego postawę, twierdząc:
„Chciałby być sumieniem polskiego dziennikarstwa, ale sam zachowuje się często jak człowiek bez sumienia.”
Nawiązał również do głośnego felietonu Wojewódzkiego poświęconego youtuberowi Książulo. Zdaniem Stanowskiego internetowy twórca odniósł sukces, którego nie można lekceważyć.
„Myślę, że Książulo może kupić wszystkie restauracje Kuby Wojewódzkiego i jeść w nich tylko z rodziną” – skwitował.
Szef Kanału Zero przyznał także, że nie ukrywa swojej pamiętliwości wobec osób, które – jak uważa – go atakują.
„Ludzie nie rozumieją, że jestem mściwy” – powiedział, przywołując przykład polityka Lewicy, którego wcześniej krytykował w mediach społecznościowych.
Jak tłumaczył, jeśli ktoś publicznie go pomawia, nie zamierza pozostawiać tego bez odpowiedzi.
Stanowski ponownie odniósł się również do konfliktu z Natalią Janoszek. Podczas rozmowy przekonywał, że rozwój całej sprawy był konsekwencją działań celebrytki.
„Gdyby mnie nie pozwała, to bym nie poleciał do tych Indii” – stwierdził.
Nie zabrakło również wątku politycznego. Żurnalista zapytał swojego gościa o pojawiające się opinie, według których miał odegrać ważną rolę w zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich.
Stanowski nie przypisał sobie decydującego wpływu na wynik wyborów. Przyznał, że korzystniejsze dla jego wizerunku byłoby potwierdzenie takich spekulacji, jednak – jak podkreślił – uważa, że kandydat sam przeprowadził skuteczną kampanię. Dodał jednocześnie, że jego zdaniem w Kanale Zero Nawrocki po prostu otrzymał możliwość swobodnego przedstawienia swoich poglądów.
Rozmowa zeszła także na temat relacji Stanowskiego z prezydentem. Dziennikarz zapewnił, że mają one przede wszystkim charakter zawodowy, choć przyznał, że w razie potrzeby bez większych trudności mógłby się z nim skontaktować.
Źródło: Youtube.com/@zurnalistapl
Źródło: Republika, Żurnalista
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X