Wytańczyłaś się za nas dwoje!” – Lewandowski odpowiada na komentarze o żonie
Nieobecność Anny Lewandowskiej przy Robercie podczas jego pierwszych dni w nowym klubie wywołała falę internetowych komentarzy. Głos w sprawie postanowił zabrać sam piłkarz.
Robert Lewandowski nie pozostał obojętny na dyskusję, która pojawiła się w sieci po ostatnich wydarzeniach. Gdy piłkarz rozpoczynał swoją przygodę w Chicago Fire, jego żona Anna spędzała czas w Warszawie, gdzie wybrała się na koncert Bad Bunny'ego.
Nagrania z imprezy szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych. Nie zabrakło głosów osób, które komentowały fakt, że trenerka nie pojawiła się u boku męża podczas jego pierwszych dni w nowym klubie.
Sama Anna Lewandowska pokazała później wiadomości od obserwatorek, które zwróciły uwagę, że związek nie oznacza rezygnacji z własnych planów i obowiązków. Fanki podkreślały, że oboje z Robertem od lat wspierają się w swoich zawodowych działaniach.
Ostatecznie głos zabrał sam kapitan reprezentacji Polski. Pod wpisem żony zostawił komentarz, w którym podkreślił, że jej wsparcie nie zależy od tego, gdzie aktualnie się znajduje.
„Spokojnie, moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi – czasem z trybun, czasem przed telewizorem w drodze na koncert, bo sama ma mnóstwo pracy. Dumny z niej jak zawsze! Wytańczyłaś się za nas dwoje!” – napisał Robert Lewandowski.
Źródło: Instagram.com/@annalewandowska
Źródło: Instagram.com/@annalewandowska
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wytańczyłaś się za nas dwoje!” – Lewandowski odpowiada na komentarze o żonie
Prezydent Nawrocki podpisał ustawę o zakazie patostreamingu. Kara rośnie gdy odbiorcami są nieletni
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Po bolesnych półfinałach pora na walkę o brąz. Francja zmierzy się z Anglią