Gortat nie pojawił się na charytatywnym streamie Łatwoganga. „Jeszcze nie zwariowałem”
Dziewięciodniowy charytatywny stream Łatwoganga zgromadził dziesiątki znanych nazwisk i zakończył się ogromnym sukcesem. W trakcie transmisji udało się zebrać ponad 282 mln zł. W akcję zaangażowali się m.in. Robert Lewandowski, Adam Małysz, Doda, Wojciech Szczęsny, Borys Szyc. Wśród gości zabrakło jednak Marcina Gortata.
Były koszykarz NBA postanowił wyjaśnić swoją nieobecność i nie ukrywał irytacji propozycją, którą otrzymał od organizatorów.
„Dostaliśmy ofertę, żeby przyjść między 3.00 a 7.00 w nocy. Jak to usłyszałem, to powiedziałem: co (...) zwariowaliście?” — stwierdził Gortat.
42-latek dodał, że nie odpowiadały mu również warunki wejścia na stream. Jak relacjonował, miał czekać w kolejce przed mieszkaniem, by pojawić się na krótką rozmowę.
„Jeszcze powiedzieli, że będę musiał stanąć w kolejce na klatce i poczekać. No to powiedziałem: nie no, sorry chłopaki, ale raz, że mam dziecko trzymiesięczne, z którym śpię i karmię je w nocy, a dwa, żeby pojechać do Warszawy i stać na klatce, żeby wbić się na streama dziesięciominutowego, to jeszcze nie zwariowałem” — powiedział były reprezentant Polski.
Mimo że wielu gości decydowało się na nietypowe wyzwania i spontaniczne występy w środku nocy, Gortat uznał, że taka forma udziału mu nie odpowiada.
Źródło: instagram.com/@bedoes2115
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X