Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
18:06 W niektórych regionach Rosji władze angażują nauczycieli i urzędników do dyżurowania na stacjach paliw, gdzie ich zadaniem jest uspokajanie kierowców i pilnowanie porządku w kolejkach
17:02 SPORT: Piłkarz Republiki Południowej Afryki Jayden Adams zmarł w wieku 25 lat, zaledwie dwa tygodnie po występie w mistrzostwach świata
15:41 Zarzut zabójstwa oraz usiłowania zgwałcenia 29-letniej kobiety usłyszał w sobotę 19-letni mieszkaniec powiatu jędrzejowskiego
14:29 Prezydent Karol Nawrocki powiedział w sobotę w Radrużu, że nie można zgodzić się na przywoływanie w Polsce czerwono-czarnej flagi UPA. Dodał, że w barwach tych zamyka się cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty mordującego polskie kobiety i dzieci
14:01 W Zakładach Górniczych Lubin zakończyła się akcja ratunkowa. Wszyscy górnicy, którzy przebywali w strefie zagrożenia są bezpieczni - przekazało biuro prasowe KGHM
13:37 Papież Leon XIV, przebywający w rezydencji w Castel Gandolfo, zaprosił w sobotę na obiad około 200 ubogich
13:22 Niemieckie władze podejrzewają, że piątkowy pożar, który zakłócił ruch kolejowy między Kolonią a Duesseldorfem, był wynikiem sabotażu - poinformowała w sobotę agencja dpa
12:59 SPORT: Lekkoatletka Sofia Ennaoui, specjalizująca się w średnich i długich biegach, ogłosiła w sobotę zakończenie sportowej kariery
11:15 KAS i SG zatrzymały 27 cudzoziemców. Próbowali nielegalnie dostać się do Polski w naczepie ciężarówki przewożącej torf
10:03 Kibice piłki nożnej mogą kupić niezwykłą pamiątkę z mistrzostw świata. FIFA oferuje na swojej stronie internetowej murawę ze stadionu MetLife w New Jersey. Najtańszy kawałek kosztuje 450 dolarów
09:50 Ponad 600 tys. osób zostało w sobotę ewakuowanych na wschodnim wybrzeżu Chin przed uderzeniem potężnego tajfunu Bavi, który w niedzielę nad ranem ma dotrzeć do lądu
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Płock zaprasza na Mszę Św. za ojczyznę oraz w intencji ofiar rzezi Wołyńskiej 12 lipca, godz. 16:00 kościół św Stanisława kostki ul. Jachowicza 4, Płock
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 14 lipca o godz. 18.00 w Miejskim Domu Kultury w Pieniężnie przy ul. Sienkiewicza 4
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 16 lipca, godz. 18:00 Stowarzyszenie Wolnego Słow ul. Marszałkowska 7, Warszawa

Rosyjska armia gromadzi siły przy granicy z Ukrainą. Umacnia się też militarnie na Białorusi

Źródło: Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

Rosja utrzymuje w rejonie granicy z Ukrainą około 90 tysięcy żołnierzy, a od niedawna zacieśnia współpracę z Białorusią i zwiększa tam obecność wojskową. Zarazem, zdaniem ekspertów, poważne siły regularne są gotowe do działania w dowolnej chwili.130 taktycznych grup batalionowych (każda liczy ok. 800 żołnierzy) jest w stałej gotowości.

Na początku listopada br. media zachodnie podały, że Rosja koncentruje swoje siły przy granicy z Ukrainą. Dyrektor studiów nad Rosją w organizacji non-profit CNA, Michael Kofman oceniał, że zdjęcia satelitarne pokazują, że siły 41. armii, zwykle stacjonującej w Nowosybirsku, po ćwiczeniach w europejskiej części Rosji nie wróciły na Syberię, lecz połączyły się z innymi siłami rosyjskimi w pobliżu granicy z Ukrainą. Gromadzenie wojsk oceniano jako największe od lata br.

Niemniej, według ministerstwa obrony Ukrainy w rejonie granicy i na anektowanym Krymie już od kilku lat Rosja utrzymuje około 90 tysięcy żołnierzy. Są to wojska 8. i 20. armii Południowego i Zachodniego Okręgu Wojskowego oraz siły i środki rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Oprócz tego w pobliżu granicy stacjonują grupy 4. i 6. armii sił powietrznych i obrony przeciwlotniczej. Ponadto – według ministerstwa obrony Ukrainy – na terenach Donbasu kontrolowanych przez separatystów działają dwa korpusy rosyjskich wojsk – 1. i 2. korpus armijny.

Dla Ukrainy szczególnym zagrożeniem militarnym są siły 3. dywizji zmechanizowanej, stacjonującej zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy – powiedział niedawno agencji UNIAN ukraiński komentator wojskowy Ołeh Starikow. Dywizja ta rozlokowana jest w pobliżu miejscowości Boguczar (obwód woroneski w Rosji) i Wałujki (obwód biełgorodzki).

Również z listopada br. pochodzą doniesienia portalu Politico o wojskach Rosji w rejonie Jelni w obwodzie smoleńskim; według niektórych ocen były to także siły 41. armii. W rejonie Jelni stacjonuje 144. dywizja zmechanizowana, tworzona od 2014 roku. Jej pododdziały rozlokowane są także w obwodzie briańskim. Jelnia znajduje się nieco ponad 100 km od granicy z Białorusią.

Na rosnącą obecność wojsk rosyjskich na Białorusi zwrócono uwagę, gdy oba kraje prowadziły wielkie manewry Zapad 2021. Oba kraje przeprowadziły w tym roku rekordową liczbę wspólnych ćwiczeń wojskowych. W rezultacie dokonywała się stała rotacja sił, co Michael Kofman oceniał jako ustanawianie na Białorusi faktycznie ciągłej rosyjskiej obecności wojskowej.

Równolegle, w sierpniu br. do Grodna, leżącego przy granicy z Polską i niedaleko granicy z Litwą, przybyły oddziały rosyjskich wojsk rakietowych, jak podano – po to, by tworzyć tam wspólne rosyjsko-białoruskie centrum szkolenia sił lotniczych. Nie podano danych o liczbie żołnierzy ani o sprzęcie, który sprowadzili na Białoruś.

Dotąd Rosja utrzymywała na Białorusi dwa obiekty wojskowe: stację radiolokacyjna w Hancewiczach i punkt łączności marynarki wojennej w okolicy Wilejki. Liczbę stacjonujących tam stale żołnierzy rosyjskich białoruski ekspert Jahor Lebiadok szacuje na 850 osób. Formalnie są to obiekty wojskowe, a nie bazy. Do zadań stacji w Hancewiczach należy wykrywanie pocisków balistycznych i obiektów kosmicznych. Punkt łączności w Wilejce pomaga ministerstwu obrony Rosji podtrzymywać łączność z okrętami, w tym podwodnymi.

Od połowy zeszłej dekady Rosja naciska na Białoruś w sprawie stworzenia bazy lotniczej, prawdopodobnie w Bobrujsku lub Baranowiczach, ale Mińsk dotąd się temu opierał. Jednak w lipcu br. Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że jeśli wymagać tego będzie bezpieczeństwo Państwa Związkowego, to na Białorusi mogą być rozmieszczone siły zbrojne Rosji ze wszelkiego rodzaju uzbrojeniem.

Zdaniem rosyjskiego komentatora wojskowego Pawła Felgenhauera Rosja może szybko wprowadzić swoje siły na Białoruś. W rozmowie z PAP Felgenhauer wskazał, że Rosja ma dziś ponad 130 taktycznych grup batalionowych stałej gotowości. Każda z nich liczy ok. 800 ludzi. Dla porównania, siły NATO w Polsce i krajach bałtyckich to cztery bataliony, choć nieco większe niż rosyjskie (około tysiąca ludzi).

NATO może uruchomić program „Cztery razy 30”, czyli Inicjatywę Gotowości NATO. Przewiduje ona, że Sojusz byłby w stanie uruchomić 30 batalionów zmechanizowanych, 30 eskadr lotniczych i 30 okrętów bojowych w ciągu 30 dni. Mogłyby one zostać skierowane np. do krajów bałtyckich i Polski. Ale to zajmie 30 dni, a Rosja może działać znacznie szybciej - uważa Felgenhauer.

PAP