Żurawski vel Grajewski: Ukraina musi stawić zbrojny opór
– Ukraina musi stawić zbrojny opór. Nie ma już czasu na czekanie, bo Ukraina utraci kolejne terytoria – ocenił na antenie Telewizji Republika politolog dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.
– Istnieje przypuszczenie, że ci domniemani separatyści wcale nie pochodzą z Ukrainy, ale z Rosji i są przeszkoleni przez siły specjalne – mówił Żurawski vel Grajewski, odnosząc się do dokumentu z wytycznymi dla separatystów działających na wschodzie Ukrainy. Zdaniem politologa „wygląda na to, że ich zadaniem jest sprowokowanie sytuacji, którą mogłaby wykorzystać Rosja do wprowadzenia „sił pokojowych”.
Z kolei Jan Piekło zaznaczył, że „to jest plan, o którym niedawno mówił Putin, że w pierwszym rzędzie będą stać kobiety i dzieci, a za nimi siły zbrojne”. – Jeśli nie będzie odpowiedniej reakcji władz Ukrainy, utraci ona wiarygodność – ocenił dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI.
Dr Żurawski vel Grajewski stwierdził też, że „Rosja ma wolę prowadzenia wojny”. – Rosja sama się nie zatrzyma, ktoś musi ją zatrzymać – zauważył. W jego opinii nie ma innego wyjścia i Ukraina musi stawić zbrojny opór. – Nie ma już czasu na czekanie, bo Ukraina utraci kolejne terytoria – podkreślił politolog. Żurawski vel Grajewski także przyznał, że problemem jest wiarygodność rządu ukraińskiego, który „mimo wszystko musi zadbać o swoich obywateli”.
– Ważna jest tutaj rola międzynarodowych dyplomatów, którzy powinni wspierać Ukrainę. To, co powinniśmy robić, a czego nie robimy, to wspierać ukraińską armię – mówił Jan Piekło. Uzupełniał, że tego rodzaju pomoc niekoniecznie musi się przejawiać poprzez wysłanie kontyngentu wojsk, ale na przykład poprzez dane wywiadowcze. – Powinniśmy mówić stanowcze „nie” wobec podważania integralności terytorialnej Ukrainy – skwitował dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI.
Najnowsze
Trump przekonuje, że Iran chce porozumienia. "Negocjują resztką sił, zobaczymy, co się wydarzy"
Zapalony znicz przyczyną pożaru grobu posła Litewki
Zełenski apeluje do Trumpa ws. wsparcia militarnego. Ukraina: sytuacja krytyczna