Ziobro odpowiada na słowa Tuska. „Dogadali się z przestępcami”. Mówi o operacji przeciwko prawicy
Donald Tusk z sejmowej mównicy cytował zeznania, które miały obciążać Zbigniewa Ziobrę i sugerować jego ingerencję w sprawę Zondacrypto. Były minister sprawiedliwości stanowczo odrzuca te oskarżenia i przekonuje, że za całą sprawą stoi „operacja specjalna” wymierzona w prawicę. – „Ludzie, którzy są dzisiaj u władzy, dogadali się z przestępcami” – mówił na antenie TV Republika, dodając, że sam „nigdy z tymi aktami się nie zapoznawał” i nie podejmował żadnych działań w tej sprawie. Ziobro nie szczędził też ostrych słów pod adresem obecnej władzy, twierdząc, że wykorzystuje ona dostęp do materiałów śledztwa, by tworzyć „pomówienia i kłamstwa, które nigdy nie miały miejsca”.
Sejm po raz kolejny nie zdołał odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach. Jeszcze przed głosowaniem Donald Tusk zdecydował się jednak wykorzystać sejmową mównicę do kolejnego ataku na głowę państwa. Premier cytował fragmenty zeznań Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, sugerując związki sprawy z politykami opozycji i otoczeniem prezydenta.
Mówiąc o "postaci znanej", Tusk cytował rzekomo:
Zbyszek zapoznał się z aktami. Chodzi o akty oskarżenia wobec tej osoby (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom.
"Nie zapoznawałem się z tą sprawą"
Do tych słów Tuska odniósł się na antenie TV Republika Zbigniew Ziobro.
Mamy do czynienia z sytuacją poważną, ponieważ jest prowadzona operacja, prawicy operacja specjalna. Ona polega na tym, że ludzie, którzy są dzisiaj u władzy, dogadali się z przestępcami, na pewno jednym przestępcą. I tworząc nieprawdziwe fakty, nieprawdziwe wyjaśnienia, usiłują uwikłać cały obóz prawicy w tego rodzaju kłamliwe przedsięwzięcia, które nie miały miejsca.
- powiedział były minister sprawiedliwości.
Ocenił, że "to jest rzecz w tym sensie dla mnie też niesłychana, ponieważ mam, co nie jest chyba dla Państwa zaskoczeniem, delikatnie mówiąc, nie najlepsze opinie na temat tej władzy, na temat Romana Giertycha, który odgrywa w tym wiodącą rolę, na temat Donalda Tuska".
Nie sądziłem jednak, że są w stanie uciec się ci ludzie do tego rodzaju operacji, do wykorzystania przestępcy, któremu gwarantują poczucie bezkarności, by w tak oczywisty sposób kłamał i oskarżał nie tylko mnie, chociaż rzeczywiście te zarzuty w pierwszej kolejności są do mnie skierowane, i by w desperacji chronić w ten sposób własną władzę i umożliwić, zwrócić uwagę opinii publicznej na temat pomówień i kłamstw, które nigdy nie miały miejsca. To, co wiem na temat tej sprawy, bo jesteśmy w Waszyngtonie, jest różnica czasowa, więc nie przesłuchałem całego wystąpienia pana premiera Tuska, ale te fragmenty, które do mnie dotarły, wskazują jasno, że ta władza uczestniczy w tej prowokacji. Dlaczego? Dlatego, że oni mają dostęp do akt postępowań, które były prowadzone tak za moich czasów, jak i za ich czasów w sprawie Zondacrypto, w sprawie Krala. I z tych postępowań w sposób oczywisty wyłania się obraz, jestem przekonany, odmienny od tego, który insynuował i sugerował dzisiaj Donald Tusk.
Ziobro mówił dalej: "mianowicie moja wiedza, podkreślam, jest oparta wyłącznie o analizę medialną. ja nie mam dostępu do akt sprawy, nigdy z tymi aktami się nie zapoznawałem".
W pierwszej kolejności, dlatego, że oni mają doskonały wgląd w materiały sprawy i świadomość, że w tej sprawie nie ma mojej osoby, że w żaden sposób się z tą sprawą nie zapoznawałem, że nie podejmowałem żadnych działań, które miałyby wpływać na przebieg tego postępowania. Świadczy o tym najlepiej fakt, że główny wątek tej sprawy, wiem to też z mediów, prowadził prokurator ze stowarzyszenia wojącego ze mną, czyli Lex Super Omnia. No trzeba było by skoczyć na główkę nie tylko do pustego basenu, ale z wysokości Pałacu Kultury by założyć, że prokurator generalny, który chciałby wpływać na sprawę, oddaje jej prowadzenie koledze ze stowarzyszenia pani prokurator Wrzosek i innych kolegów prokuratorów, życzliwych tej władzy. Więc to się kompletnie nie trzyma kupy. Jak i wiele innych informacji tam zawartych. To, co wiem z mediów, z analizy medialnej wynika, że w tej sprawie było rzeczywiście umorzenie postępowania, które kwestionował sąd, później kwestionowała Prokuratura Krajowa, ale ono dotyczyło spraw formalnej, czyli zawiadomienia KNF-u wskazującego na to, że Zondacrypto, jak rozumiem, albo ta poprzedniczka tej firmy, miała prowadzić to postępowanie bez stosownych uprawnień. Natomiast istota rzeczy polegała na tym, że to postanowienie zostało utrzymane i z tej sprawy wydzielono inny, zasadniczy, kluczowy wątek związany z podejrzeniem przywłaszczenia, czyli kradzieży pieniędzy inwestorów w tym postępowaniu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prezydent Nawrocki pogratulował Meloni historycznego osiągnięcia. „Niezwykły kamień milowy”
TYLKO U NAS
Nie tylko obietnice. Republika dotrzymuje słowa, Sakiewicz rozmawia z widzami
Trzej policjanci zostali oskarżeni w sprawie pobicia na stacji paliw