Wotum zaufania dla nowego premiera Francji
Nowy premier Francji Manuel Valls otrzymał wotum zaufania w izbie niższej Zgromadzenia Narodowego, w której rządzący socjaliści mają większość. Powiedział, że Francja chce zmniejszyć deficyt budżetowy, lecz nie pójdzie drogą zaciskania pasa.
Za wotum zaufania głosowało 306 deputowanych, przeciwnych było 239.
51-letni Valls został wybrany 31 marca przez socjalistycznego prezydenta Francois Hollande'a w miejsce niepopularnego Jean-Marca Ayrault po klęsce lewicy w wyborach lokalnych.
- Cały jestem za przestrzeganiem naszych zobowiązań, rygorem budżetowym, ale nie za oszczędnościami" - oświadczył Valls. "Tak, musimy doprowadzić do porządku nasze finanse publiczne, ale nie niszcząc naszego modelu społecznego. Francuzi nigdy by tego nie zaakceptowali - mówił przy aplauzie lewej strony. - Nie chcę przeszkodzić we wzroście gospodarczym, bo w przeciwnym razie nie spadnie ani nasz deficyt ani bezrobocie - kontynuował nowy premier. - Wyjaśnimy to naszym europejskim partnerom - dodał.
W tym tygodniu przedstawiciele Niemiec i Unii Europejskiej uznali, że Francja powinna dostać więcej czasu na zmniejszenie deficytu z 4,3 proc. w zeszłym roku do akceptowanych 3 proc. w 2015 roku, jak to obiecała.
- Istotne jest, aby wprowadzić Unię Europejską na drogę wzrostu poprzez politykę wielkich inwestycji, politykę zatrudnienia, zwłaszcza ludzi młodych. W przeciwnym razie wszystkie wysiłki, by zmniejszyć deficyt, będą daremne - podkreślił Valls.
Zdaniem premiera w ożywieniu gospodarczym przeszkadza zbyt silne euro. Skrytykował Europejski Bank Centralny za jego "mniej ekspansjonistyczną politykę monetarną, mniej korzystną dla wzrostu gospodarczego, niż wyznaczana przez banki centralne USA i japoński". - I to w dodatku w strefie euro, w której ożywienie gospodarcze jest mniej intensywne - zaznaczył. Zapowiedział, że Paryż zainicjuje debatę na temat polityki monetarnej, dodając, że temat znajdzie się w samym sercu kolejnych wyborów europejskich.
Wskazał jako cel francuskiej polityki wewnętrznej zmniejszenie wydatków publicznych w latach 2015-17 o 50 mld euro, w tym o 19 mld przez państwo i jego agendy; władze lokalne i fundusz ubezpieczeń zdrowotnych mają zaoszczędzić po 10 mld euro.
Valls obiecał zmniejszenie kosztów pracy o 30 mld euro do 2016 roku i niższe podatki dla gospodarstw domowych o niskich dochodach. Środki te mają na celu zwiększenie konkurencyjności przedsiębiorstw i wspieranie konsumpcji krajowej - dodał.
Istniejący domiar od głównego podatku od firm zostanie zlikwidowany w 2016 roku, a średnia stawka podatku dochodowego od osób prawnych będzie obniżana stopniowo do 2020 roku z 33 do 28 proc.
Valls zaproponował również zmniejszenie o połowę liczby regionów kraju, zlikwidowanie rad departamentalnych w ramach reformy strukturalnej. Francja ma obecnie 22 regiony metropolitalne i pięć zamorskich. Obiecał przy tym zacieśnienie współpracy między sąsiadującymi ze sobą miastami, tak aby podzieliły się administracyjnie funkcjami i zakresem odpowiedzialności.
Nowy premier odrzucił najnowsze oskarżenia pod adresem Francji o jej rolę w ludobójstwie w Rwandzie, gdzie w ciągu kilku miesięcy 1994 roku zginął blisko milion ludzi.
"Nie przyjmuję oskarżeń niesprawiedliwych, oburzających, które pozwoliłyby myśleć, że Francja mogła być współuczestniczką ludobójstwa w Rwandzie" - oświadczył. Prezydent Rwandy Paul Kagame podczas poniedziałkowych obchodów 20. rocznicy ludobójstwa kolejny raz oskarżył Francję o aktywny w nim udział.
Najnowsze
Trump przekonuje, że Iran chce porozumienia. "Negocjują resztką sił, zobaczymy, co się wydarzy"
Zapalony znicz przyczyną pożaru grobu posła Litewki
Zełenski apeluje do Trumpa ws. wsparcia militarnego. Ukraina: sytuacja krytyczna