Wielichowska vs. Republika. Odpowiedzi ws. afery kłodzkiej nie było!
"Nie wstyd Panu?" - tylko tyle na temat afery pedofilsko-zoofilskiej z Kłodzka powiedziała wicemarszałek Sejmu z KO Monika Wielichowska, zapytana o to przez reportera Republiki.
Afera pedofilsko-zoofilska
Afera w Kłodzku wywołała silne reakcje opinii publicznej. W sprawie dotyczącej przestępstw o charakterze zoofilsko-pedofilskim zapadły wyroki wobec Przemysława L. oraz jego żony Kamili L., związanej wcześniej z KO – zostali skazani odpowiednio na 25 lat oraz 6,5 roku więzienia.
W przestrzeni internetowej pojawiły się zdjęcia, na których widać wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską w towarzystwie skazanej kobiety. Po pewnym czasie polityk odniosła się do sprawy, publikując oświadczenie, w którym skrytykowała media, w tym TV Republika, zarzucając nam „sianie hejtu”.
Oświadczenie nie zakończyło jednak pojawiających się pytań. Ostatnio Wielichowska miała możliwość skomentowania sprawy w rozmowie z Republiką. Nie skorzystała.
Warto sprawdzić: Poseł KO szarpał dziennikarza Republiki. Szef stacji zawiadomi prokuraturę [SPRAWDŹ]
Dziś miała ku temu kolejną okazję.
Dziennikarz Republiki, Michał Gwardyński, obecny w Sejmie "złapał" Wielichowską w biegu. Próbował dowiedzieć się od polityk KO czegokolwiek na temat afery z Kłodzka. W odpowiedzi usłyszał jednak puste frazesy:
"Nie wstyd panu?"
"Jesteście obrzydliwi"
"Jest pan obrzydliwy"
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X