Prawie 20 punktów procentowych różnicy. Ważny SONDAŻ przed wyborami w Krakowie
W niedzielę odbędzie się druga tura wyborów prezydenta Krakowa. Z ostatniego badania wynika, że różnica między kandydatami wynosi aż 19,92 pkt proc.
Duża różnica głosów
Piątek jest ostatnim dniem kampanii przed II turą wyborów prezydenta Krakowa. Od północy zacznie obowiązywać cisza wyborcza, która potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę.
Z sondażu OGB dla portalu lovekrakow.pl wynika, że wybory na prezydenta miasta wygra bezpartyjny kandydat Łukasz Gibała, na którego chce głosować – zgodnie z wynikami sondażu – 59,96 proc. badanych.
Monika Piątkowska, kandydatka KO i PSL, uzyskała w tym sondażu 40,04 proc. poparcia.
Różnica między nimi wynosi aż 19,92 pkt proc.
Jeśli chodzi o poparcie wśród kobiet, to chęć oddania głosu na Łukasza Gibałę, deklaruje 45,76 proc. z nich, a na Monikę Piątkowską – 38,04 proc. Z kolei wśród mężczyzn Łukasz Gibała osiągną wynik 56,99 proc., a Monika Piątkowska – 28,65 proc. Łukasz Gibała największe poparcie osiąga w grupie wiekowej 30-39 lat, gdzie osiągnął wynik na poziomie 68,19 proc. Monikę Piątkowską popiera z kolei najwięcej osób w wieku 70 plus – 44,40 proc.
Sikorski musi sprostować
Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał wicepremierowi, ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu sprostowanie wypowiedzi, jakoby sąd stwierdził, że kandydat na prezydenta Łukasz Gibała jest kłamcą lub mitomanem. Postanowienie jest nieprawomocne.
Pozew dotyczył słów, które padły w sobotę, kiedy szef MSZ towarzyszył kandydatce na prezydenta Krakowa Monice Piątkowskiej podczas spotkania z mieszkańcami. Odnosząc się do wcześniejszej decyzji sądu, który nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie słów o radnych Koalicji Obywatelskiej, Sikorski powiedział, że mieszkańcy mają wybór między kimś „o kim sąd już stwierdził, że jest kłamcą lub mitomanem”.
Komitet Łukasza Gibały wniósł o sprostowanie tych słów, przeprosiny i zasądzenie 10 tys. zł na rzecz fundacji pożytku publicznego.
Nie doszło do debaty
Przed II turą nie doszło do publicznej, transmitowanej w mediach debaty kandydatów. To dlatego, że kandydaci mieli różne wizje takiej debaty i ostatecznie nie porozumieli się w tej sprawie.
Zamiast tego spotykali się oni z mieszkańcami i udzielali się medialnie. Pozywali się także w trybach wyborczych, zarzucając nieprawdziwość wypowiedzi. Np. komitet Gibały zarzucił Piątkowskiej, że sugerowała, iż Gibała po dojściu do władzy przeprowadzi zwolnienia grupowe w urzędzie miasta. Sąd uznał, że jest to nieprawda i nakazał Piątkowskiej sprostowanie oraz zakazał rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Z kolei komitet Piątkowskiej zarzucił Gibale, że przekazał nieprawdę, mówiąc, że nigdy nie miał żadnych długów. Sąd przychylił się do wniosku Piątkowskiej i nakazał Gibale sprostowanie wypowiedzi oraz zakazał mu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o długach.
Źródło: Republika, PAP, IAR
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
„Odłóż noże, ja ci pomogę”. Dyrektor szkoły stanął twarzą w twarz z 15-letnim zabójcą
Ceny ropy w USA spadają. A w Polsce kiedy?
SPRAWDŹ TO!
Tusk w amoku! Nie wyszło z TK, biorą się za NBP: na celowniku Adam Glapiński