Morawiecki rozjeżdża plan Tuska! „Nie 130, a 200 tysięcy”. Pokazał, jak ulżyć Polakom
Mateusz Morawiecki przedstawił cztery propozycje zmian podatkowych, które mają być odpowiedzią na plan zaprezentowany przez Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego. Były premier chce m.in. podniesienia drugiego progu PIT aż do 200 tys. zł, ograniczenia obciążeń związanych z podatkiem Belki oraz dodatkowych ulg dla młodych rodziców. "Tusk napluł Polakom w twarz" - skwitował podczas konferencji prasowej.
Morawiecki podczas konferencji Rozwoju Plus przekonywał, że zapowiadane przez rząd zmiany nie stanowią wystarczającej ulgi dla podatników. Szczególną uwagę zwrócił na przedsiębiorców, dla których – jego zdaniem – obniżenie limitu przychodów umożliwiającego korzystanie z ryczałtu może oznaczać poważne problemy.
Obecnie limit wynosi 2 mln euro. Rząd chce powrotu do poziomu 250 tys. euro. Były premier uważa, że takie rozwiązanie uderzy w firmy, które dzięki ryczałtowi mogły rozwijać działalność.
– Donald Tusk napluł po prostu w twarz
– powiedział Morawiecki, komentując propozycje rządu.
Jego zdaniem problem dotyczy nie tylko dużych przedsiębiorstw, ale także firm usługowych, zakładów produkcyjnych, restauracji, hoteli czy przedsiębiorców z sektora budowlanego.
Próg PIT? Morawiecki proponuje 200 tys. zł
Najważniejszym punktem przedstawionego planu jest propozycja znacznie większego podniesienia drugiego progu podatkowego.
Morawiecki chce, aby granica została przesunięta ze 120 do 200 tys. zł. To rozwiązanie miałoby objąć przede wszystkim osoby o wyższych kwalifikacjach i zarobkach, które obecnie szybciej wpadają w wyższą stawkę podatku.
– Konkretna ulga dla tych wszystkich, którzy tutaj pracują: dla inżynierów, dla informatyków, dla specjalistów, dla tych, którzy zarabiają powyżej 12 tysięcy złotych
– przekonywał.
Według przedstawionych przez niego wyliczeń osoba zarabiająca 15 tys. zł miesięcznie mogłaby dzięki zmianie zyskać około 6 tys. zł rocznie. Przy dochodach rzędu 180–200 tys. zł roczna korzyść miałaby być jeszcze większa.
Trzy kolejne propozycje
Podniesienie progu PIT to dopiero pierwszy element planu. Rozwój Plus chce również zachęcać Polaków do oszczędzania i inwestowania.
Druga propozycja zakłada obniżenie o połowę kosztów podatku od polskich obligacji dla krajowych inwestorów.
Trzecia dotyczy podatku od zysków kapitałowych, popularnie nazywanego podatkiem Belki. Morawiecki zaproponował model wzorowany na rozwiązaniu estońskim.
– Proponujemy, żeby był płacony dopiero wtedy, kiedy zyski są wypłacane – wyjaśnił.
W praktyce oznaczałoby to odroczenie podatku do momentu wypłaty środków, co – zdaniem Morawieckiego – miałoby skłaniać Polaków do długoterminowego inwestowania.
Specjalna propozycja dla młodych rodziców
Czwarty filar został skierowany do młodych osób, które dopiero rozpoczynają aktywność zawodową i jednocześnie decydują się na założenie rodziny.
Morawiecki chce wydłużenia o dwa lata obowiązywania zerowego PIT dla osób przed 26. rokiem życia, jeśli w tym czasie zostaną rodzicami.
– Chcemy po pierwsze zwiększyć prawdopodobieństwo pojawiania się dzieci Polaków (...) a z drugiej strony chcemy ulżyć młodym Polakom, którzy wchodzą na rynek pracy
– mówił.
Według pomysłodawców rozwiązanie miałoby więc łączyć zachętę do podejmowania pracy z elementem polityki prorodzinnej.
Skąd pieniądze na ulgi?
Morawiecki podkreślał, że propozycjom mają towarzyszyć konkretne źródła finansowania. Wskazał przede wszystkim na dalsze uszczelnianie systemu podatkowego.
Jako jedno z potencjalnych źródeł dodatkowych wpływów wymienił lukę w VAT. Według jego szacunków jej ograniczenie mogłoby przynieść od 10 do 20 mld zł.
Kolejne środki miałyby pochodzić z uszczelnienia akcyzy oraz skuteczniejszego poboru CIT od międzynarodowych korporacji. W tym przypadku Morawiecki mówił o możliwości uzyskania kolejnych 10–15 mld zł.
Były premier przypomniał przy tym wyniki działań fiskalnych z okresu swoich rządów, wskazując na wzrost wpływów z CIT od dużych międzynarodowych firm.
„Nie podcinamy korzeni polskiego biznesu”
Morawiecki przekonywał, że jego propozycje mają stworzyć warunki do rozwoju przedsiębiorstw i zwiększenia aktywności inwestycyjnej Polaków.
– Budujemy polską klasę średnią, budujemy polskich przedsiębiorców, ich ekspansję za granicę, ich eksport, a nie podcinamy korzenie, nie podcinamy nogi i niszczymy to, co oni już do tej pory zbudowali
– mówił.
Były premier zapowiedział, że Rozwój Plus zamierza konsekwentnie promować rozwiązania mające wspierać przedsiębiorców i osoby aktywne zawodowo.
Jego zdaniem propozycje rządu Donalda Tuska idą w przeciwnym kierunku i zamiast realnie odciążyć podatników, zwiększą obciążenia części polskich firm.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Ależ czerwona kartka dla Tuska! Ponad połowa Polaków źle ocenia jego rząd
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Świątek znowu zagra z Rybakiną. Stawką jest półfinał w Cincinnati
Duże zmiany kadrowe w CBA. Funkcjonariusze CBŚP mają objąć kluczowe stanowiska