Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
07:10 Kenia: Co najmniej 10 uczennic zginęło w pożarze w akademiku
06:07 Włochy - Czary na stacji benzynowej: litr oleju napędowego sprzedawano za 0,20 euro
05:19 Świat: Iran ostrzelał statki, które próbowały przepłynąć cieśninę Ormuz
05:03 W czwartek maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 6,31 zł za litr, diesel - 6,57 zł za litr
03:32 Półwysep Iberyjski: Utrzymująca się w Hiszpanii od połowy maja br. fala wysokich temperatur powietrza doprowadziła do śmierci co najmniej 36 osób
02:57 Kaukaz: Prezydent USA Donald Trump w środę poparł obecnego premiera Armenii Nikolę Paszyniana przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi w tym kraju. Uczyńmy Armenię znów wielką! - zaapelował
02:11 Łotwa: Ostatnie incydenty z dronami, regularne alerty dla ludności o zagrożeniu w przestrzeni powietrznej w regionach na wschodzie kraju oraz podrywanie myśliwców NATO wywołało strach wśród gości z zagranicy oraz lokalnych przyjezdnych
01:43 USA: Była pierwsza dama USA Jill Biden powiedziała, że była wystraszona występem swojego męża, prezydenta Joe Bidena, podczas debaty prezydenckiej z Donaldem Trumpem w 2024 roku i myślała, że miał on udar
00:59 Ameryka Północna: Pentagon od miesięcy rozmieszcza żołnierzy i uzbrojenie, by USA mogły przeprowadzić atak na Kubę - napisał w środę serwis Politico. Do rozpoczęcia uderzenia potrzebny jest finalny rozkaz ze strony prezydenta Donalda Trumpa
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zaprasza na spotkanie z Bogdanem Święczkowskim - prezesem Trybunału Konstytucyjnego pt. "Trybunał Konstytucyjny w czasach "demokracji" walczącej, 28 maja godz. 17:00, sala Akwen, ul Wały Piastowskie 24, Gdańsk
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Gdańsk II i poseł Kazimierz Smoliński zapraszają na spotkanie z Prof. Przemysławem Czarnkiem. 29 maja, godz. 17:30 Sala BHP, ul. ks. Jerzego Popiełuszki 6, Gdańsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Wyszkowie zaprasza na spotkanie z europosłem Danielem Obajtkiem i posłem Danielem Milewskim - piątek, 29 maja, godz. 18:00, Biblioteka, ul. Gen. J. Sowińskiego 80, Wyszków
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z posłami na Sejm: Jackiem Sasinem oraz Michałem Kowalskim - 30 maja, godz. 15.00. Zespół Szkół Ogólnokształcących, ul. Gdańska 57
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zaprasza na spotkanie z red. Rafałem Ziemkiewiczem. 30 maja, godz. 18:30. Region Małopolski NSZZ Solidarność, Plac Szczepański 5, 4 piętro, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Krośniewice zaprasza 30 maja na Ogólnopolski Dzień Bohaterów pod patronatem Kancelarii Prezydenta RP. Początek na Stadionie Miejskim godz. 14.30. Mszę Św. odprawi ks. Jarosław Wąsowicz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słubice zaprasza na Festyn rodzinny 30 maja, godz. 15:00-21:00 PLAC BOHATERÓW, SŁUBICE
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Silna Prawica Mrągowa zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, słynnym opozycjonistą. 29 maja, godz. 17:00, Sala MCAL, ul. Kopernika 2C, Mrągowo
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” na Twitterze/X zaprasza na pokój na żywo na platformie X z Prezesem TV Republika - Tomaszem Sakiewiczem. 28 maja (czwartek), godz. 20:30
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Międzyrzeczu organizuje spotkanie z Jarosławem Wróblewskim, autorem ksiazki o Witoldzie Pileckim w sobotę 30 maja, o 15:30 na Zamku w Miedzyrzeczu

Trzmiel: Cienka czerwona linia

Źródło: flickr/mac_ivan/CC BY 2.0

Palące się opony w Kijowie nie pozwalały myśleć o niczym więcej. Gdy ginęli ludzie, nie czas było myśleć o własnym zdrowiu. W końcu mamy XXI w. Są zawsze jakieś prochy. To weźmie się więcej. Chorym można być, co najwyżej, później, nie teraz.

1.Teraz rządzi potrzeba chwili. Teraz trzeba wykonywać swoje obowiązki. Moje fronty to "studio" i "portal". (I choć każdy reporter w duszy zazdrości naszym dzielnym brawurowym frontowcom, to cóż, służba nie drużba, każdy przydział jest ważny.)

Więc, gdy historia rwie się do szaleńczego galopu, niewprawni jeźdźcy na oklep, licho trzymając się pęku grzywy, pędzimy.

Aż... spadniemy. I tak nagle, zaskoczony znalazłem się w szpitalu. Z podejrzeniem... płonących opon mózgowych.

 

2.Nie wiem kiedy straciłem kontakt z rzeczywistością. (Tak zupełnie - pewnie wcale. Gnotsa nie łamiotsa. Choć łamało od dawna, za co widzów przepraszam).

Teraz widziałem w zasadzie tylko dużo pędzących sufitów. Niektóre miały liszaje farby pamiętające świetność porządków zaprowadzonych przez Towarzysza Generała Pierwszego Prezydenta. Inne - niższy poziom i jakość wczesnych unijnych dotacji.

Na szczęście dla mej jaźni, jakość podłóg sprawiała, iż wyraźnie odczuwałem, że przewożą me łóżko, a nie zaś moim udziałem staje się metaforyczne memento, jak niewielką w sumie podróż odbyliśmy.

Próbuje więc kontakt z rzeczywistością odzyskać. Przed chwilą ekrany, telefony. Kijów, Moskwa, Odessa. Prawie tam byłem. A teraz... Teraz nie wiem, ile czasu minęło od „przed chwilą”. Pożyczam wiec „Gazetę Wyborczą” od towarzysza niedoli z pryczy obok. Kibol czy bramkarz zdziwił mnie tytułem, ale najwyraźniej takie czasy. Czasy takie, ze czytam i oczom nie wierzę, bo jakby Wyborcza przeczyła swoim nagłówków od dwóch dekad. Pisze, co trzeba. Jak jest. A jest bardzo niedobrze. Składam nie litery. Bardziej słowa w zdania, akapity. Rwą się. Ciężko czytać. I nie jestem pewien czas cały, czy aby nie mam majak z prasy sprzed Zajazdu Czechosłowacji. Przecież wówczas też wszystko opisywano. Tylko wniosków nie wyciągano. Działań nie podejmowano.

3. Putin na tej operacji w dotychczasowym kształcie oddał wszystko za nic. Efekt Soczi zniweczony. Resety, bzdety - kurtyna opadła. Nawet misterna dotąd propaganda i dyplomacja chwyta się pojęć jak cepów. Duża część Ukraińców zrażona.

A przecież zysk żaden.

Bo to W. W. Putin jak mało kto wiedział, na co zawsze może liczyć na Krymie. Otumanionych propagandą rosyjskojęzycznych. Zdradą admirała, nie-dzielnego dowódcy ukraińskiej floty, on jeden nie mógł być zaskoczony. Takie rzeczy buduje tam (i u nas) latami i takich postaci ma więcej niż Janukowycz samochodów i marmurów.

Nie jest to novum dla świata. Nic dziwnego, ze kanclerz Niemiec przypisuje się słowa, że Putin stracił kontakt z rzeczywistością. Bo, jak napisałem wyżej, Putin na tej operacji w dotychczasowym kształcie oddał wszystko za nic.

Jednak akcent - ba! - punkt ciężkości, kwestią kluczową jest - w dotychczasowym kształcie.

Ta dziwna wojna coś przypomina. Dziwną wojnę właśnie, podczas której Anglia i Francja w imię sojuszu z zaatakowaną przez Niemcy Polską, nic nie robiły. Stalin długo nie wierzył nawet swemu wywiadowi, był nieczuły na wezwania Berlina, by wypełnił swoją część paktu Hitler-Stalin (Ribbentropp-Mołotow). Sprawdzał reakcję zachodu ostrożnie, aż ruszył 17 września.

Dokumenty przeczące niedawnym mocnym słowom otuchy ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii dopełniają tylko historycznej paraleli.

Nie musi Putin najeżdżać Ukrainy całej. Nie musimy w Medyce-Mościskach znów przekraczać granicy Sojuza, by Putin osiągnął swoje. Przeciąć dokonania Majdanu, gwarancje mocarstw niepodległości Ukrainy w zamian za oddanie broni atomowej z początku lat 90. XX w., podeptać, niczym niegdyś traktat wersalski, układ białowieszczański o rozpadzie ZSRR.

Bo upadłej gospodarczo Ukrainie, z konfliktem u granic i sporem terytorialnym z potężną Rosją zawsze będzie nie po drodze z procedurami stowarzyszeniowymi UE i NATO. A potem wystarczy czekać i przeprowadzać kolejne "demokratyczne wybory" niczym te w 1947 r. w Polsce. Wszakże gwarantowane przez jałtańskie mocarstwa. Wobec coraz silniejszego wchłaniania Białorusi, nasza granica z Rosją de facto bardzo się wydłużyła. Bardzo, to mało powiedziane. I Lampedusa do potęgi n-tej.

4. Ostatni raz się udało. Anglia i Francja wiedziały, że przerost Imperium nie jest w ich interesie. Wojna Krymska usadziła niedźwiedzia na trochę. A to za sprawą sławnej "cienkiej czerwonej linii" brytyjskich żołnierzy w mundurach niczym sprzed Buckingam Palace, których było tak mało, że nie sposób było uformować ich w czworobok, tradycyjnie służący oparciu natarcia Kozaków. Dowódca Brytyjczyków powiedział do szkockiego zresztą oddziału, że muszą zginąć tam, gdzie stoją. I wówczas, niezgodnie z regulaminem Armii JKM, jeden z żołnierzy odrzekł: „tak jest, jeśli będziemy musieli, zrobimy tak”.

Jeśli dziś nie jesteśmy w stanie wysłać na pomoc legalnie działającym władzom Ukrainy współczesnej „thin red Line” - nie walczącej, ale biorącej w otoczenie tych, co otaczają ukraińskie bazy - jednostek GROM, Formozy, Navy Seals, SAS, to rację ma Robert Kagan pisząc, że "Ameryka to potęga, której wszystko jedno”.

5.Wracam myślami do losów mej Ojczyzny. Niedziela, poniedziałek. Prezydent, premier. Obaj stosują tę same swoje PR-owskie chwyty. Premier Tusk mówi tyleż mądrze, co poniewczasie. Lepiej późno niż w cale, ale jeśli, podobnie jak tylu innych kolegów z różnych stolic, czyta Putin, to zagadnięty przez odważnego adiutanta może odpowiedzieć szekspirowsko: słowa, słowa, słowa...

Prezydent Komorowski zaś nie pozostawia wątpliwości. Sednem jego „józiolenia” jest „Polska jest bezpieczna". (Dawniej: „niech na całym świecie wojna, byleby nasza wieś spokojna”). Na dowód czego, najwyraźniej, chwilę potem prezydent Putin stawia cały potężny garnizon królewiecki do szeroko zakrojonych ćwiczeń. W tym ofensywnych. Nie wiemy nawet, czy z tej okazji BOR zwiększyło obsadę położonej nieopodal granicy z carstwem prezydenckiej Budy Ruskiej.

6.Więc jestem w szpitalu, pełen problemów własnych i zasadniczych. Mam wszystkiego dość, bo boli mnie każda kość. Wtulam się zatem w kąt łóżka, w końcu sali, na końcu szpitalnego korytarza, na ostatnim piętrze. To dobre miejsce. Szpitalny telewizor, choć połyka 2 złote za godzinę, na każdym kanale prezentuje wyłącznie niemy czarny obraz. Niepotrzebnie tak przesadza. Wszakże, moje położenie oznacza, że prosektorium daleko. Ale i dla tych chojraków z bloku operacyjnego, co od razu gotowi wymachiwać skalpelami, moja chata z kraja.

Własny kąt. Z daleka od wszystkich nieszczęść, plag, mniej lub bardziej beznadziejnych przypadków zebranych w tym przybytku, który na pewno jest jakimś "europejskim centrum." Uff, jestem bezpieczny. Poleżę tu trochę. Pewnie samo przejdzie.

Z tym, że są to omamy człowieka poważnie chorego na głowę.

Antoni Trzmiel, redaktor naczelny telewizjarepublika.pl z warszawskiego szpitala