Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
08:03 Rosja: Rafineria w Tuapse ponownie w ogniu po ataku dronów
07:25 Pomorskie: Po wypadku zablokowana DK55 w Kałdowie pod Malborkiem
07:06 Indonezja: Do 14 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych kolizji pociągów, 84 osoby ranne
07:01 IMGW: Majówka wyjątkowo ciepła i słoneczna; w centrum i na zachodzie nawet do 28 st. C
05:47 Włochy: AI odtworzyła ucieczkę z Pompejów po wybuchu Wezuwiusza
04:57 Turcja: Władze wprowadziły zakaz ładowania powerbanków podczas lotów
04:21 Kuba: Rekordowo niska liczba turystów w I kwartale br.
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie #StopPakt – ostatnia szansa na podpisanie projektu ustawy. Ruch Obrony Granic zaprasza 28 kwietnia (wtorek) w godz. 13.00-17.00, Patelnia – Metro Centrum, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zbiera podpisy pod projektem STOP-PAKT, 28 kwietnia, godz. 14:00-19:00 Września, ul. Chłodna 5 przed ratuszem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice
Ruch Obrony Granic: NASZA FLAGA NASZE GRANICE NASZA SUWERENNOŚĆ! 2 MAJA — FLAGI NA MASZT! Pokaż, że jesteś POLAKIEM!
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza na wiec poparcia dla referendum przeciwko odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa, przeciwko likwidacji struktur państwa polskiego i ograniczaniu środków na onkologię. Kraków, 11 maja, Pl. Matejki, g. 14:00

Tego jeszcze nie było: w odwecie za głosowanie w sprawie aborcji, PSL stał się przedmiotem fizycznego ataku, któremu kibicują... koalicjanci ludowców!

Źródło: gov.pl

Po odrzuceniu przez Sejm nowelizacji Kodeksu karnego zakładającej depenalizację i dekryminalizację aborcji, na posłów PSL wylała się fala hejtu ze strony środowisk i polityków proaborcyjnych. Ostra, brutalna, a często po prostu wulgarna "krytyka" postawy ludowców wyszła poza ramy werbalnego ataku - w Poznaniu oblano czerwoną farbą drzwi do siedziby PSL. Ten akt wandalizmu spotkał się "ze zrozumieniem" ze strony koalicjantów - i to nie tylko tych z Lewicy, ale także z Koalicji Obywatelskiej Tuska. Teraz bezpośredni atak na lidera ludowców Kosiniak-Kamysza przeprowadziła "Gazeta Wyborcza" (zwana złośliwie przez niektórych "Trybuną Ludu 2.0"). "GW" określiła Kosiniak-Kamysza jako "tęczowego Władka" i "tygryska", zarzucając mu także, że jest zdeklarowanym katolikiem (przypomniano nawet, jako widocznie "haniebny fakt", jego studenckie zaangażowanie w wolontariacie Karmelitów), a także to, że upomniał się o przywrócenie do Muzeum II WŚ takich postaci jak rodzina Ulmów, rotmistrz Pilecki i o. Kolbe.

Mniejszy lub większy atak środowisk lewicowych i liberalnych dotyka praktycznie wszystkich parlamentarzystów PSL.
– W moich mediach społecznościowych dwie trzecie wypowiedzi w tej sprawie [głosowania w sejmie - przyp. red.] jest pozytywnych i popierających moje stanowisko. Natomiast jedna trzecia to są wypowiedzi tak wulgarne, że nie spotkałem się z czymś takim w mojej 30-letniej karierze politycznej – powiedział w wywiadzie dla "Wprost" poseł Marek Sawicki.

Parlamentarzysta ocenił, że jeśli w taki sposób w Polsce ma być uprawiana polityka, to idziemy w bardzo złym kierunku. – Chcemy otwartego, tolerancyjnego społeczeństwa, tylko ta otwartość i tolerancja należy się stronie lewicowej, a innym już nie – zauważył.

Logicznej i spokojnej argumentacji doświadczonego posła PSL nie podzielają koalicyjni partnerzy Ludowców. "Poetyka" ich wpisów oraz popisów oralnych do tej pory zarezerwowana była dla wypowiedzi skierowanych do PiS i wyborców tego ugrupowania. "No szok i niedowierzanie! Liczyliście na kwiaty?" – drwił poseł Koalicji Obywatelskiej Franek Sterczewski, komentując zdewastowanie biura PSL. Krótkodystansowiec graniczny Tuska uznał dalej, że co prawda "każdy ma prawo do swoich poglądów, ale narzucanie innym zakazu aborcji to nie konserwatyzm, a podły religijny fanatyzm daleko wykraczający poza standardy demokracji XXI w.", napisał znawca współczesnej myśli politycznej, który też ostatecznie zasugerował że niszczenie biur partii politycznych, których poglądów siły "postępu i demokracji" nie podzielają nie jest wandalizmem, gdyż "wandalizmem jest deptanie praw kobiet" (oczywiście tych kobiet, które zdążyły się urodzić).

Frustracji wynikiem głosowania nie kryją także politycy Lewicy. Magdalena Biejat zapowiedziała, że posłanki tej formacji "nie dadzą spokoju" politykom PSL. Z kolei klub poinformował, że będzie składać projekty dekryminalizujące aborcję "do skutku".

Wszelkie rekordy w przekroczeniu jakichkolwiek granic pobiła jednak Doroty Łoboda, rzecznik prasowej klubu parlamentarnego KO. Ta eksponowana posłanka, reprezentująca bowiem niejako z urzędu stanowisko całego (!) klubu, w wypowiedzi medialnej uśmiechnięta  powiedziała: "patrzę na to, co dzieje się pod biurami posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Być może wyborczynie (!) wybiją im z głowy pomysły, które mają i które sprawiają, że nie są w stanie zagłosować za czymś, co jest europejskim standardem", stwierdziła kuriozalnie Łoboda.

Po fizycznych atakach na biura PSL (ostatni raz lewica robiła coś takiego w 1947 roku) i medialnym linczu na Ludowcach, głos zabrał prezes Władysław Kosiniak-Kamysz. W wypowiedzi, którą cytujemy za portalem dorzeczy.pl, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego przyznał, że po głosowaniu w sejmie politycy PSL są ofiarami hejtu i agresji.

– To nie jest tylko medialny atak, to oblewanie naszych biur farbami, hejt się leje. Demonstracje organizują osoby związane z Lewicą i nie tylko z Lewicy. Widzę, że posłowie wyrażają satysfakcję z tych demonstracji, również z Koalicji Obywatelskiej słyszałem takie wypowiedzi publiczne posłów – dodał Kosiniak-Kamysz.– Zgłaszamy takie ataki, to niszczenie mienia. Tam są pracownicy, którzy mają prawo czuć się bezpiecznie. Władze państwowe mają obowiązek zapewnić każdemu bezpieczeństwo. My jako politycy mamy prawo liczyć się z różnymi emocjami, ale zwykły pracownik, który nie jest politykiem, musi czuć się bezpiecznie. Atakowanie nie jest w porządku. Pracownik, który przychodzi rano do pracy i widzi, że tablice są oblane czerwoną farbą, może czuć się zagrożony – mówił w RMF polityk. Prezes PSL zaznaczył, że ataki będą zgłaszane na policję. Przypomniał, że tolerancja to słowo związane z lewicą, ale jest to pojęcie, które musi działać dwutorowo.

Władysław Kosiniak-Kamysz nie rozmawiał o atakach na PSL z Donaldem Tuskiem, ale "ma zamiar to zrobić".

Relacje PSL z KO zaczynają coraz bardziej przypominać relacje mikołajczykowskiego PSL z komunistyczną PPR z lat 40. Wtedy też lider ludowców, Stanisław Mikołajczyk, był wicepremierem, co jednak wcale nie przeszkadzało ówczesnej lewicy w atakach, także fizycznych, na lokale i działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego.

wprost.pl, dorzeczy.pl, rmf, Portal TV Republika