Średnio 200 zł więcej za prąd? To możliwe już niebawem
Niepokojące informacje napływają z Towarowej Giełdy Energii. W ostatnich tygodniach wyraźnie wzrosły ceny energii elektrycznej z dostawą na przyszły rok.
W ciągu zaledwie miesiąca cena energii podniosła się o 76 zł za MWh i obecnie zbliża się do poziomu 500 zł/MWh. To najwyższa cena obserwowana na tym rynku od 2023 roku.
Rosnące notowania hurtowe nie oznaczają jeszcze, że gospodarstwa domowe natychmiast zapłacą więcej za prąd. Jeżeli jednak obecny trend utrzyma się przez kolejne miesiące, może wpłynąć na koszty, po jakich sprzedawcy będą zabezpieczać dostawy energii na przyszłość.
W takim przypadku pierwsze wyraźniejsze skutki dla gospodarstw domowych mogą pojawić się w 2027 roku. Przy utrzymaniu obecnych poziomów cen przeciętny roczny koszt energii elektrycznej dla gospodarstwa domowego mógłby zwiększyć się o około 200 zł.
Skala potencjalnych podwyżek jest istotna, ponieważ problem może dotyczyć kilkunastu milionów gospodarstw domowych. Wyższe ceny energii mogą również uderzyć w przedsiębiorstwa. Szczególnie odczują je firmy, dla których zużycie prądu stanowi znaczącą część wszystkich kosztów prowadzenia działalności.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka są rosnące ceny gazu. Ich wzrost może zwiększać presję zarówno na koszty produkcji energii, jak i wydatki związane z ogrzewaniem.
Na razie trudno przesądzić, czy obecny wzrost cen jest jedynie przejściowym wahnięciem, czy początkiem trwalszego trendu. Kluczowe będą notowania w kolejnych miesiącach. To właśnie ceny, po których sprzedawcy będą zawierać kontrakty na przyszłe dostawy, w dużej mierze zdecydują o tym, czy i w jakim stopniu wzrost cen hurtowych przełoży się później na rachunki odbiorców.
Źródło: Republika, dorzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Mec. Lewandowski trafnie porównał przesłuchanie Pełczyńskiej-Nałęcz do innej sytuacji
Diesel na Słowacji tańszy o 40 groszy. Polacy ruszyli z kanistrami na granicę
Harry i Meghan wrócili do Wielkiej Brytanii. Pałac Buckingham wydał stanowczy komunikat