Szef gabinetu Tuska z podwójną pensją
Łukasz Broniewski to szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska i jego wielce zaufany człowiek. Jednak rządowa funkcja nie przeszkadza mu dorabiać sobie w partii.
Etat w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zapewnia Broniewskiemu pensję w wysokości 9,5 tys, złotych. Co miesiąc otrzymuje również wynagrodzenie z biura krajowego PO. To około 3 tysiące złotych na rękę.
Jednak to nie jest odosobniony przypadek urzędnika, który pobiera „podwójne wynagrodzenie”. W ten sam sposób w Platformie dorabia Agata Grynkiewicz, zatrudniona w KPRM jako doradca sekretarza stanu Pawła Grasia. Oprócz pensji w wysokości ok 3,7-4,7 tys. zł otrzymuje również comiesięczne wynagrodzenie z partii, wynoszące ok. 2,6 tys. zł.
– To zgodne z prawem, bo oni nie podlegają ustawie o służbie cywilnej, jednak jestem zaskoczony – mówi jeden z polityków PO cytowany przez Wprost. Natomiast skarbnik PO Łukasz Pawełek, pytany w jakim charakterze i za co ci urzędnicy są wynagradzani, stwierdził: – Doradzają. To jest praca na rzecz szeroko rozumianego zaplecza partyjnego.
Najnowsze
Papież ostrzega przed samowolą w liturgii. Mocne słowa z Watykanu
Wawer o zatrzymaniach ws. alarmów: wreszcie powstaje poczucie poważnego potraktowania sprawy
Trump przekonuje, że Iran chce porozumienia. "Negocjują resztką sił, zobaczymy, co się wydarzy"