Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
18:08 Rodzina, przyjaciele i przedstawiciele białoruskiej opozycji pożegnali w sobotę Alaksandra Milinkiewicza. Jeden z najważniejszych liderów demokratycznej opozycji na Białorusi spoczął na Cmentarzu na Powązkach w Warszawie. Zmarł w wieku 79 lat
17:46 Unijna komisarka ds. zarządzania kryzysowego Hadja Lahbib ogłosiła w sobotę na X, że Unia Europejska wysłała do Serbii cztery śmigłowce i dwa zespoły strażackie, mające pomóc tamtejszym służbom w walce z utrzymującymi się w kraju od tygodni pożarami
15:52 Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w sobotę z byłym wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa na Ukrainę, gen. Keithem Kelloggiem, który przybył do Kijowa, by wziąć udział w przeprowadzonym tu w sobotę dorocznym Forum Weteranów
14:46 Straż Pożarna: ponad 6,5 tys. interwencji w związku z pogodą
14:15 Dania: rząd chce ograniczyć napływ Ukraińców
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie W dniach 28-30.08 odbędzie się XII Nadzwyczajny Zjazd Klubów Gazety Polskiej. Kontakt u Przewodniczących Klubów Gazety Polskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zaprasza do złożenia podpisu pod projektem ustawy "Stop Banderyzmowi" w dniach: 22-26.08 od 12:00 do 17:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul.Klasztornej w Częstochowie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Brańsku zaprasza 23 sierpnia o godz. 16:30 nad zalew w Brańsku na II edycję wydarzenia „Polityka od kuchni – Smaczne kąski prosto z Sejmu”. Gośćmi będą Przemysław Czarnek, Sebastian Łukaszewicz, Andrzej Śliwka, Mariusz Kałużny i M
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Iławie zaprasza wyjątkowo do NOWEGO MIASTA LUBAWSKIEGO na spotkanie z posłem mec. Andrzejem Śliwką - 24 sierpnia o godz. 17.00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. 19 Stycznia 17a
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Białystok-Centrum zaprasza na obchody 80. rocznicy śmierci Danuty Siedzikówny Inki. 27.08, godz. 17:00 Msza Św. Kościół pw. Zwiastowania NMP. 28.08 godz. 18:00 uroczystość pod pomnikiem Pamięci Danuty Siedzikówny, park Planty
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Susz zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 28 sierpnia, godz. 16:00 Salka katechetyczna przy Parafii św. Rozalii ul. Słowiańska 1, Susz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej " w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem na temat: Jak Niemcy uporały się ze swoją przeszlościa; 29 sierpnia, godz. 15.00, sala katechetyczna przy kościele pw. św. Wojciecha w Miedzyrzeczu
Wydarzenie Ruch Obrony Granic i Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zapraszają na Mszę Św. w dniu 01.09.2026r. o godzinie 3:30 w miejscu faktycznego rozpoczęcia II Wojny Światowej, Podłęże Królewskie kościół Świętego Antoniego z Padwy
Wydarzenia Ruch Obrony Granic zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Ambasadę Niemiec przy ul. Jazdów 12/2 w Warszawie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem "Pamięć! Prawda! Reparacje!"

Stankowski: Prowokatorzy!

Źródło:

Przez niemal siedem lat comiesięczne wizyty Jarosława Kaczyńskiego w krypcie na Wawelu pozostawały jego prywatną sprawą i niewiele osób o nich wiedziało. Bo i sam Jarosław Kaczyński unikał wszelkiej ostentacji i nadawania publicznego, a tym bardziej politycznego znaczenia chwili skupienia i modlitwy przy grobie najbliższych mu osób.

Wymiar politycznej draki nadała tym wizytom grupka prowokatorów mieniących się Obywatelami RP. Ludzie, dla których oczywisty w polskiej kulturze obowiązek pamięci o zmarłych stał się pretekstem do celebracji sowieckiej antykultury. Pozostaje jednak dojmujące wrażenie déjà vu, tym razem nieudolnej i groteskowej próby powtórzenia operacji z 2010 r. – rozgrzania na nowo spirali nienawiści, a w rezultacie wyłączenia rozumu i przyzwoitości jako przesłanek kierujących postępowaniem. To umożliwiło postkomunie wykopanie głębokiego podziału społecznego i w rezultacie trwanie „republiki Okrągłego Stołu” aż do 2015 r.„To wszystko jest celowe i dobrze przemyślane”

Przypomnijmy, już cztery dni po katastrofie smoleńskiej, kiedy przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie płonie morze zniczy, a cały naród zdaje się zjednoczony w zadumie i modlitwie, to właśnie Wawel zaproponowany przez kardynała Stanisława Dziwisza na miejsce wiecznego spoczynku pary prezydenckiej staje się świadkiem pierwszych salw w nadciągającej wojnie o podstawy ładu społecznego w Polsce.

Co smutne, hasło dał Andrzej Wajda, który ogłosił na łamach „Gazety Wyborczej” niesławny protest przeciwko pochówkowi prezydenta na Wawelu. Podchwycony i nakręcony przez medialnych funkcjonariuszy z „tefałenów” stał się ów apel inteligenckim parasolem dla żulerii, która (nielicznie co prawda) wyległa demonstrować przeciwko pochowaniu „kurdupla obok królów”.

Do dziś pamiętam powykręcane z nienawiści twarze i środkowe paluchy wyciągane w wulgarnym geście. Ten dobrze przemyślany spektakl miał zaszokować swoją brutalnością oraz wykreować strony (divide et impera – dziel i rządź) nieistniejącego przecież realnie konfliktu. Sprawić, że przyzwoici ludzie wycofają się z polskiej wspólnoty w prywatność, nie chcąc mieć nic wspólnego z gorszącymi scenami cztery dni przed pogrzebem. Głównym celem było jednak odwrócenie uwagi od zasadniczego pytania o przyczyny upadku samolotu z prezydentem na pokładzie.

„I ja najgłośniej zawsze
w tłumie krzyczę”


W kolejnym akcie rolę milicyjnego prowokatora odegrał (o zgrozo!) prezydent Bronisław Komorowski, który w pierwszym wywiadzie po wyborze na głowę państwa udzielonym – a jakże – „Gazecie Wyborczej” rozpętał istne pandemonium, zapowiadając natychmiastowe usunięcie krzyża pamięci ustawionego przez harcerzy w pierwszych dniach żałoby. Do tego momentu grupa modlących się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie ludzi nie zwracała niczyjej uwagi. Jednak to właśnie przeciw nim udało się podjudzić motłoch, który przez profanację krzyża, oddawanie moczu na znicze i polewanie modlących się ludzi piwem rzekomo manifestował swoją „europejskość”, „miastowość” i przynależność do lepszego niż „wiejskie mohery” i „katole” (to określenie Jacka Żakowskiego) sortu.

A wszystko to przy aplauzie mediów, które z ulgą dawały upust skrywanej pod udawaną żałobą nienawiści do nieżyjącego prezydenta. Dużą część Polaków udało się wciągnąć w psychologiczną pułapkę.

Oto jeżeli dystansujesz się wobec grupki modlących pokazywanych jako niebezpiecznych fanatyków (wśród których nie bez przyczyny kamery bezbłędnie wychwytywały prowokatora Andrzeja Hadacza, jak się później okazało, zarejestrowanego przez SB jako TW „Matka”), to psychicznie stajesz się wspólnikiem przemysłu pogardy. Jeśli raz opowiesz głupi dowcip o zmarłym prezydencie, to psychologicznie stajesz się współodpowiedzialny za przyczyny jego śmierci. Niewiele znam osób, które były zdolne do spojrzenia w lustro i przyznania, że wiedzione stadnym instynktem ulokowały swoje emocje po niegodnej stronie. Do dziś żelazny elektorat Platformy składa się właśnie z ofiar (nie znaczy całkiem niewinnych) tej manipulacji.

„Człowieka szukam,
który dzisiaj zgrzeszy”


Dzisiejsza opozycja i jej medialni pomagierzy desperacko usiłują odgrzać tamte emocje i podziały oraz technologie przemysłu pogardy. Służy temu rozpętanie medialnej histerii wokół ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, które stały się oficjalnym pretekstem kontrmanifestacji urządzanych przez tzw. Obywateli RP.

Pretekstem, bo wobec ujawnionych już skandalicznych nieprawidłowości nie można racjonalnie wytłumaczyć tego sprzeciwu. Widoczny brak szerszego odzewu społecznego nadrabiają dążeniem do konfrontacji. Podczas ostatniej miesięcznicy w czasie mszy świętej pojawił się bluźnierczy transparent w warszawskiej katedrze. Później uderzony w twarz został Adam Borowski – legendarny działacz opozycji antykomunistycznej. W ostatnich dniach grupka ta przestała się ograniczać do tematyki smoleńskiej i pojawiła się ze swoimi wrzaskami na warszawskim Marszu Pileckiego. Widać wyraźnie, że celem znowu jest erupcja emocji poprzez plugawienie istotnych dla Polaków wartości i symboli.

„I z igły widły, wodę z mózgu,
ludu gniew”


Niezbędnym warunkiem skuteczności „operacji Krzyż” z 2010 r. było niemal niepodzielne panowanie postkomunistów w mediach („Gazeta Polska” bodaj jako jedyna opisywała rzeczywisty wymiar tych wydarzeń) oraz przyjazna dla prowokatorów bierność policji i innych służb. Dziś sytuacja jest inna. Pomimo że blisko 80 proc. ogółu mediów nadal zajmuje się propagandą na rzecz obecnej opozycji, to po dawnym monopolu nie ma już śladu. Policja przestała istnieć teoretycznie i zaczęła wykonywać obowiązki, a pod obecnymi rządami odzyskała zdolność do zapewnienia bezpieczeństwa. Kluczowe wydaje się jednak nawiązanie ponadpolitycznego dialogu z częścią społeczeństwa, która jest nastawiona opozycyjnie (często z różnych przyczyn) do obecnej władzy.

Dobrym początkiem jest otwarta przez prezydenta Andrzeja Dudę debata konstytucyjna. Z prowokatorami mieniącymi się Obywatelami RP nie warto rozmawiać na żaden temat, ale prawdziwi obywatele Rzeczypospolitej, nawet jeżeli dzisiaj nie są obozowi dobrej zmiany przychylni, nie mogą się stać zakładnikami postkomunistycznej opozycji i jej bojówek.


Ja jestem pro,

Ja jestem pro,

Ja jestem pro,

Ja jestem pro,

Ja jestem prowokator,

Pionek historii, władzy trzon,

Co wyzwala w was emocje,
burzy krew,

Ja funkcjonariusz nieuchwytny,

Po cichu zjawiam się i niknę,

I z igły widły, wodę z mózgu,
ludu gniew.


To ja wyciągam ludzi na zwierzenia,

I ja najgłośniej zawsze
w tłumie krzyczę,

A jeśli mi uwierzą i jeśli zawtórują,

To wielu z nich
dość długo będzie milczeć!


To ja wychodzę,
gdy nadchodzi ciemność,

Człowieka szukam,
który dzisiaj zgrzeszy,

Być może go obrażę,
być może się uniesie,

Bo chce uderzyć,
lecz niech on uderzy pierwszy.


To szeptałem w uszy przed wiekami,

Że czarownice stanowią
wszelkie zło,

I wystarczyło potem,
by jeden wskazał palcem,

A już krzyczeli wszyscy:
Na stos! Na stos! Na stos!


Na moim grzbiecie Neron
stawiał stopę,

Ja byłem gotów na każde zawołanie,

To ja nad brzegiem Tybru
nocami mordowałem,

I ja krzyczałem potem:
To wszystko chrześcijanie.


To ja pracuję i drukuję nocą,

Ulotki się rozlepi jutro w mig,

I wszyscy się dowiedzą,
i wszyscy się dowiedzą,

Że taki jeden w kraju to Żyd!


To ja pisuję artykuły w prasie,

Od których już
z daleka czujesz swąd,

To wszystko jest celowe
i dobrze przemyślane,

Niech ktoś zareaguje i popełni błąd.


Ja jestem pro,

Ja jestem pro,

Ja jestem pro,

Ja jestem pro,

Ja jestem prowokator,

Pionek historii, władzy trzon,

Co wyzwala w was emocje,
burzy krew,

Ja funkcjonariusz nieuchwytny,

Po cichu zjawiam się i niknę,

I z igły widły, wodę z mózgu,
ludu gniew.


Piosenka wykonana przez Jerzego Klesyka podczas Festiwalu Piosenki Prawdziwej, który odbył się w dniach 20–22 sierpnia 1981 r. w gdańskiej Hali Olivia. Usunięto obraz.
Gazeta Polska Codziennie