Prokuratura dręczy Tomasza Sakiewicza. Sprawa trafiła do sądu
Prokuratura Krajowa dwoi się i troi żeby uprzykrzyć życie Tomaszowi Sakiewiczowi. Na prezesa Republiki nałożono karę za rzekomą odmowę złożenia zeznań. W ocenie Sakiewicza wcale nie chodzi o odmowę składania zeznań. „Nie sposób zaakceptować sytuacji, w której świadek jest karany za kwestionowanie legalności działania organu, podczas gdy sam organ nie potrafi wykazać ponad wszelką wątpliwość własnego umocowania” – napisał w zażaleniu do Sądu Okręgowego w Warszawie prezes Sakiewicz.
Sprawa dotyczy Zbigniewa Ziobro, który od kilku tygodni jest komentatorem Telewizji Republika. Prokuratura stara się więc wszelkimi możliwymi sposobami uzyskać maksymalnie dużo informacji na jego temat. Przy czym zupełnie ignoruje tajemnicę dziennikarską, która w tej sprawie ma niebagatelne znaczenie.
Jednocześnie Tomasz Sakiewicz stanowczo podnosi kwestię legalności powołania prokuratora, który prowadzi sprawę i podejmuje decyzje. Zaznacza, że na przesłuchanie został wezwany przez „osobę, której status prawny – jako prokuratora Prokuratury Krajowej – budzi zasadnicze i już rozstrzygnięte wątpliwości konstytucyjne oraz ustawowe”.
W swoim zażaleniu na postanowienie prokuratury o nałożeniu kary finansowej Sakiewicz podkreśla, że „nie można jednocześnie twierdzić – oraz posługiwać się tą szczytną zasadą w przestrzeni publicznej – że legalność działania organów państwa podlega społecznej i sądowej kontroli, a następnie karać obywatela za skorzystanie z tego prawa”.
Źródło: TV Republika
Źródło: TV Republika
Źródło: TV Republika
Źródło: TV Republika
Źródło: TV Republika
Źródło: TV Republika
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Krajewski: Trzaskowski i Kierwiński zbierają haki na siebie
Skandaliczne zachowanie i żenujące tłumaczenie. Czarnek komentuje wpis Wcisło
Nie mają granic. Dla naczelnego "Rzeczpospolitej" prezydent Nawrocki to... "gwiazda ksenofobów"