Rosyjskie czołgi na granicy Krymu i Ukrainy

Ukraiński patrol natknął się na 10 rosyjskich ciężkich pojazdów wojskowych tuż przy granicy między Krymem a Ukrainą – podaje serwis unian.ua.
– 3 października o godzi 15.30 (14.30 czasu polskiego) graniczny patrol, podczas wykonywania obchodu wzdłuż administracyjnej granicy między Krymem a lądowym terytorium Ukrainy, odnotował obecność kolumny 10 rosyjskich ciężkich pojazdów wojskowych na trasie łączącej miasta Armiańsk i Kałanczak, wśród których znajdowały się czołgi oraz transportery opancerzone – informuje unian.ua powołując się na ukraińskie służby graniczne.
Armiańsk jest najbardziej wysuniętym na północ miastem półwyspu krymskiego, natomiast Kałanczak leży już 20 km wgłąb terytorium Ukrainy.
Do podobnego naruszenia granicy ukraińskiej przez Rosjan doszło również wczoraj. W pobliżu miejscowości Czerwony Chaban, leżącej na granicy Krymu i obwodu chersońskiego, patrol graniczny widział dwa czołgi, dwa transportery opancerzone i jeden pojazd "Ural". Ten ostatni wykorzystywany jest do transportowania wyrzutni rakietowych.
W połowie września minister obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu zapowiedział rozmieszczenie na Krymie pełnowartościowego zgrupowania wojsk.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie
Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"
Przemysław Czarnek: to, jak traktuje się ludzi, to jest sadyzm. Po zmianie władzy, Giertycha znajdziemy nawet we Włoszech
Prof. Cenckiewicz: kontrwywiad ABW pozyskał realne dowody na ruską ingerencję w proces wyborczy w roku 2023
Najnowsze

Mulawa: Cyba to morderca! Warunki w szpitalu? Polacy mogą tylko pozazdrościć

Wipler o wpisie Tuska o "cyberataku": została zhakowana skrzynka ważnego działacza PO, będzie afera

Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie

Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"