Prawnik pana Piotra: każda czynność wobec niego była przeprowadzona po prostu źle
Bartosz Malewski, prezes Stowarzyszenia Marszu Niepodległości, powiedział w programie Ewy Bugały, że w sprawie pana Piotra doszło do wielkiej liczby nieodpowiednich zachowań policji, za co konkretnie funkcjonariusze zostaną rozliczeni.
Odpowiedzą za prześladowanie pana Piotra
W piątek na ul. Marszałkowskiej w Warszawie, przez policjantów zabezpieczających zgromadzenie przed TK zatrzymany został w brutalny sposób Piotr W. Był on. m.in wylegitymowany bez podania podstawy prawnej, doszło do dramatycznego zatrzymania i duszenia. Następnie w karetce zostały mu nałożone kajdanki, gdy leżał na noszach nieprzytomny. Doszło również do niedopuszczenia do niego pełnomocników.
Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania i zwolnił podejrzanego bez stosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych.
W rozmowie z Ewą Bugałą mecenas Bartosz Malewski zapowiedział złożenie zażalenia na zatrzymanie i na pozostałe czynności.
I dzisiaj właśnie ten termin upływa, więc dzisiaj na pewno jeszcze będę, około północy zgaduję, na poczcie głównej po to, aby wysłać zażalenie, aby w terminie je złożyć. Przed nami też oczywiście analiza innych tematów, między innymi skarga na czynności policjantów. Chcielibyśmy pewnie, jak to dokładnie już przeanalizujemy od strony prawnej, aby zostały wszczęte postępowania dyscyplinarne względem niektórych z tych funkcjonariuszy policji, którzy naruszyli przepisy ustaw wszelkich możliwych w zasadzie w tym zakresie
- wyjaśniał.
Powiem szczerze, każda czynność była przeprowadzona po prostu źle. Począwszy od tego legitymowania, gdzie funkcjonariusze nie wskazują podstawy ani prawnej, ani faktycznej podjęcia czynności. Tam funkcjonariusz mówi: „czy można na słówko”, w zasadzie brzmi to jak sytuacja prywatna, kiedy ktoś podchodzi do kogoś na ulicy i pyta, czy można na słówko. To to nie jest legitymowanie. Były pytania, które deprecjonują drugiego rozmówcę, więc miał prawo poczuć się mniej pewnie w takiej konfrontacji z kimś, kto jednak występuje w umundurowaniu. Więc obywatel ma prawo czuć pewną dezorientację, czy to jest sytuacja właśnie prywatna, czy to już są jakieś czynności, jakaś interwencja. A funkcjonariusze, podejmując czynności względem obywatela, muszą przedstawić się, podać swój stopień, na żądanie okazać legitymację, podać podstawę
- zaznaczał prawnik.
No w dalszej kolejności oczywiście użycie nieproporcjonalnych środków do sytuacji, środków przymusu bezpośredniego, bo powalenie pana Piotra najpierw na ziemię, później to duszenie, gdzie zarówno pan Piotr prosi o to, aby tego nie robić, jak i osoby postronne, które dzięki Bogu nagrywały tę sytuację, które też proszą o to, aby policjanci przestali naciskać na pana Piotra. Pan Piotr wjeżdżał do karetki na noszach z rękoma skutymi z przodu. Gdyby w trakcie tego transportu do szpitala była na przykład wymagana reanimacja, no to przecież te kajdanki na rękach znacznie by ją utrudniły. Więc tutaj jest jakiegoś rodzaju zagrożenie zdrowia czy czy życia. I w kolejnych godzinach czy nawet dniach, nie byliśmy dopuszczani do pana Piotra. Mecenas Magdalena Leszczyńska była jako pierwsza na komisariacie na Wilczej. Tam usłyszała, że pana Piotra tutaj nie ma, bo przechodzi jakieś badania. Później z dokumentacji okazało się, dowiedzieliśmy się, że pan Piotr dokładnie w tych godzinach, kiedy mecenas Leszczyńska próbowała uzyskać z nim kontakt, również przebywał na terenie komisariatu na Wilczej
- przypominał gość Republiki.
Bartosz Malewski zwracał uwagę, że "w kolejnych godzinach funkcjonariusz przyjeżdża do nas i komunikuje nam, że pan Piotr nie życzy sobie żadnego kontaktu z nami jako obrońcami, że nas nie zna." - Że mają to nagrane, tak nas informuje. Prosimy o pokazanie tego nagrania. Mówi nam, że nie może tego okazać. Następnego dnia to nagranie widzą wszyscy, bo policja sama publikuje to nagranie na X-ie - dodał.
CZYTAJ WIĘCEJ: Pan Piotr dla Republiki: byłem podduszany i to dosyć skutecznie [ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ]
Prezes Republiki: sąd ustalił, że policja napadła, pobiła i omal nie zabiła niewinnego człowieka
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Donald Tusk zaprezentował się w tradycyjnym indyjskim turbanie. Lawina memów i komentarzy w sieci
Wojna na linii Nowa Lewica – PSL. W dyskusji padły słowa: komuniści, chuligaństwo, odwet
Prokop zakpił z nowego biznesu Chajzerów. „Za (nieoddane) 500 zł możemy złożyć ci wizytę”