Poważne zmiany w NFZ. Dla części pacjentów będzie to dłuższa podróż na leczenie
Od 1 października niektóre zabiegi finansowane przez NFZ będą mogły być wykonywane wyłącznie na oddziałach specjalistycznych, co oznacza, że pacjenci nie przejdą już takich operacji na zwykłych oddziałach chirurgii ogólnej. To prawdziwy dramat dla części z nich - będą musieli pokonywać dłuższą podróż na leczenie.
"Naruszamy pewne interesy"
Zabiegi, o które chodzi to: artoskopia, kilka grup zabiegów na kończynie dolnej, chirurgia kręgosłupa, część zabiegów urologicznych i bronchoskopia. Projekt zarządzenia prezesa NFZ w tej sprawie ma zostać opublikowany w najbliższych dniach. NFZ poinformował o tym podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak powiedział, że celem zmian jest zapewnienie pacjentom bezpieczeństwa i ciągłości leczenia oraz ukrócenie zjawiska tzw. lekarzy walizkowych. To medycy, którzy są w placówce raz w tygodniu na kilka godzin, przeprowadzają zabieg, ale nie prowadzą dalej pacjenta.
Zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń w NFZ Anna Skowrońska powiedziała, że w niektórych szpitalach o profilu podstawowym występuje zjawisko wybierania procedur, które są atrakcyjne finansowo. Specjaliści dojeżdżają do placówek, które nie mają kontraktów na specjalistyczne leczenie ortopedyczne, w zakresie neurochirurgii czy urologii i tam wykonują zabiegi. Wówczas ewentualnymi powikłaniami zajmuje się ze zespół, który nie uczestniczył w operacji.
- To inicjatywa środowiska eksperckiego. Chodzi o to, żeby profile działalności zajmowały się tym w czym są wyspecjalizowane - powiedziała Skowrońska. Zaznaczyła, że zmiany będą dla pacjentów oznaczać całodobowy dostęp do specjalistów.
Prof. Wiesław Tarnowski, prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich, powiedział, że teraz mamy do czynienia z sytuacją patologiczną.
- Myślę, gdzie ja bym poszedł się zoperować. Czy poszedłbym do szpitala, gdzie chirurg jest raz w tygodniu? Nie. Poszedłbym tam, gdzie specjaliści są na co dzień, jest całe zaplecze i gdzie jest możliwość leczenia powikłań. Jeżeli mamy pacjenta po operacji kręgosłupa w oddziale chirurgii ogólnej, gdzie nie ma nikogo kto zna się na operacjach kręgosłupa - jak temu pacjentowi pomóc? - powiedział Tarnowski.
"To zjawisko jest naprawdę poważne"
Prof. Jarosław Czubak, konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu, zaznaczył, że „kontraktowiec” jest w placówce tylko w dniach, czy godzinach określonych w kontrakcie. Jeśli występują komplikacje u pacjenta, którego operował wróci do placówki, ale „w środę za tydzień”.
- To zjawisko jest naprawdę poważne - zauważył profesor.
Nowak powiedział, że ten typ „przedsiębiorczości” jest obecny od kilku lat i narasta. Przygotowania do wprowadzenia zmian trwały od dwóch lat. Do ich realizacji były potrzebne fachowe analizy, a także gotowość środowiska lekarzy.
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X