Rośnie sprzeciw wobec cenzury na uczelniach. Mocne komentarze Kalety i Szafranowicza
Politycy PiS Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński zorganizowali w okolicach Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu spotkanie ze studentami. Nie mogli tego zrobić na terenie uniwersytetu, gdyż ich spotkania w ramach "Zmień nasze zdanie" ocenzurowały władze uczelni.
"Cenzura jest dla dyktatur"
Sprawę na X skomentował m.in Sebastian Kaleta przekonując, że to "nie cenzura, ale debata jest o wiele bardziej skutecznym narzędziem walki z dezinformacją w demokratycznym państwie."
A fakt, że wczoraj kilkuset studentów i mieszkańców Wrocławia musiało stać na zimnie, bo uczelnia odmówiła sali więcej mówi o stanie demokracji w Polsce niż niemądre tezy wyrażone przez tego chłopaka. Bo przez zamilczenie i cenzurę tego rodzaju tezy nie znikną, będą w ciszy pączkować. Tylko poprzez publiczne obalanie w debacie można ten proces powstrzymywać. To jest demokratyczne podejście, cenzura jest dla dyktatur
- zaznaczył.
Jednym z tematów poruszanych przez polityków PiS na spotkaniu był program SAFE. Jaki ocenił, że jest on "niekorzystny dla Polski i jest zdradą Polski", a szczególnie niebezpieczny jest mechanizm warunkowości.
Podkreślał przy tym, że zakup uzbrojenia powinien być finansowany z krajowych obligacji, a niej euroobligacji.
Drugą kwestią jest to, że z programu SAFE będzie można kupić, w 80 proc., uzbrojenie produkowane tylko na terenie UE, a na terenach UE nie zawsze produkowany jest najlepszy sprzęt wojskowy. Biorąc samodzielnie pożyczkę, możemy kupić, co chcemy, również sprzęt z USA
- argumentował europoseł.
Do sprawy cenzury na uczelniach odniósł się również Oskar Szafarowicz.
Jako student Uniwersytetu Warszawskiego czuję się w obowiązku zabrać głos i wyrazić swój sprzeciw wobec ograniczenia wolności słowa w przestrzeni akademickiej. Projekt uchwały samorządu studenckiego, która blokuje możliwość zorganizowania otwartego spotkania z politykami legalnie działającej partii politycznej (która zdobyła w ostatnich wyborach parlamentarnych najwyższy wynik i dzierżyła władzę w latach 2015-2023) jest skandalicznym i nieakceptowalnym w myśl demokratycznych standardów podeptaniem swobody dyskusji i nieskrępowanej wolności słowa, zwłaszcza w przestrzeni akademickiej, która powinna być symbolem wymiany myśli. PS Tak samo broniłbym polityków innych formacji (w tym skrajnie lewicowych), gdyby odważyli się podjąć dyskusję i spotkać się ze społecznością akademicką UW
- zaznaczył.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X