Poseł .Nowoczesnej: Przytrafił nam się drobny błąd formalny. Pełna jawność naszych finansów jest dla nas bardzo ważna

– Dzisiaj jakiś tam burmistrz w gminie zarabia 14-15 tys. i jest poza wszelką kontrolą, poseł zaś zarabia 7 tys. netto. Popatrzmy na pensje prezydenta Polski a prezydenta małego miasta, popatrzmy, co dzieje się w spółkach Skarbu Państwa. Powinniśmy ustalić siatkę wynagrodzeń – powiedział na antenie Telewizji Republika poseł Kukiz\'15 Jerzy Jachnik.
Gośćmi Marcina Bąka w "Wolnych Głosach" byli Jerzy Jachnik, poseł ugrupowania Kukiz'15 oraz Zbigniew Gryglas, poseł .Nowoczesnej.
"Pełna jawność naszych finansów jest dla nas bardzo ważna"
Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała na swojej stronie internetowej uchwałę, zgodnie z którą odrzuciła sprawozdanie partii Ryszarda Petru "o przychodach, wydatkach i zobowiązaniach finansowych". Oznacza to, że .Nowoczesna może stracić 75 proc. dotacji. Odnosząc się do tej sytuacji, poseł Zbigniew Gryglas powiedział, że "sprawa jest skierowana do Sądu najwyższego". – Nie chciałbym tej kwestii komentować, będziemy szanować wyroki, które zapadną. Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy podejdzie do tej sprawy adekwatnie, do tej drobnej nieścisłości, która się zdarzyła – oznajmił. Poseł .Nowoczesnej wskazał, że partia podchodziła "bardzo uważnie do wszystkich kwestii formalnych". – Ten się nie myli, kto nikt nie robi. Przytrafił nam się drobny błąd formalny. Pełna jawność naszych finansów jest dla nas bardzo ważna – dodał.
Jerzy Jachnik z klubu Kukiz'15 wskazał zaś, że "można to uważać za błąd, ale ten błąd jest w ustawie i Sąd Najwyższy ma tylko jedną drogę". – Może to jest jakiś początek, aby partie przestały myśleć o dotacjach – dodał.
– My jesteśmy za zniesieniem dotacji, ale ta zasada powinna obowiązywać wszystkich. Dotacje pomagają w działaniu, to są pieniądze często bardzo dobrze wydane, jeśli zmierzają do prac nad projektami legislacyjnymi – powiedział poseł .Nowoczesnej.
Polityk ugrupowania Kukiz'15 wskazał, że "wszelkie badania wskazują, że Polska jest opętana korupcją". – Zawsze ktoś musi dać przykład, żeby zrezygnować z dotacji, ale można powiedzieć o dotowaniu w postaci 1 proc. Ten system, który jest, jest chory.
Wyrzuca się miliony na bilbordy np. ostatnio Platforma Obywatelska, miliony na jeden i ten sam bilbord – dodał.
Zbigniew Gryglas przyznał, że "partie polityczne nie mają należytego szacunku u społeczeństwa, który powinien cechować klasę polityczną". – Mam nadzieję, że naszym działaniem będziemy budować tę klasę, ale myślę, ze nie powinniśmy tego budować np. wzrostem uposażeń. Moim celem nie było pójście do parlamentu, żeby zarabiać krocie, ale służyć obywatelom – dodał.
– Musimy zdecydować się na zmiany albo systemu wyborczego, albo system referendalny. Trzeba w Polsce "zaorać" wszystko i zacząć od 8-10 ustaw. Sejm musi wyglądać inaczej, nie może być tak, jak teraz. W parlamencie brytyjskim nie można korzystać z notatek, nie można korzystać z tabletów, tak powinno być i u nas – wskazał poseł Kukiz'15.
"Powinniśmy ustalić siatkę wynagrodzeń"
Komentując projekt podwyżek dla najważniejszych osób w kraju, który ostatecznie został wycofany przez PiS, poseł ugrupowania Kukiz'15 powiedział, że "od początku byli przeciwko tym podwyżkom". – Dzisiaj jakiś tam burmistrz w gminie zarabia 14-15 tys. i jest poza wszelką kontrolą, poseł zaś zarabia 7 tys. netto. Popatrzmy na pensje prezydenta Polski a prezydenta małego miasta, popatrzmy, co dzieje się w spółkach Skarbu Państwa. Powinniśmy ustalić siatkę wynagrodzeń – ocenił.
Zbigniew Gryglas wskazał zaś, że "dla szarego posła pozostaje 7 tys., to nie jest zawrotna kwota". – Ale my nie idziemy do Sejmu dla zarobków, ale żeby służyć obywatelom – dodał.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Republika. W "Kulisach Manipulacji" o godz. 22:45 Lisiewicz i Bąkiewicz mówić będą o Ryszardzie Cybie