53-latek zatrzymany. Może mieć związek z fałszywymi alarmami ws. dziennikarzy Republiki
Policja zatrzymała 53-latka ws. fałszywych alarmów wymierzonych w dziennikarzy Telewizji Republika. Jak przypomniał Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkomisarz Jacek Wiśniewski za fałszywe alarmy grozi od 2 do nawet 15 lat więzienia.
Śledczy analizują dane cyfrowe po zatrzymaniu 53-latka
Atak na Republikę i jej dziennikarzy trwa od kilkudziesięciu godzin. Pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb. Te informowane są o tym, jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć się na swoje życie lub znajdują się tam ładunki do zdetonowania.
Rzecznik Prasowy KSP zauważył, że do wywoływania tych alarmów były wykorzystywane różne narzędzia. Mówimy o czacie internetowym, o komunikatorach, o wykorzystaniu poczty elektronicznej. Te treści wysyłane były z różnych adresów internetowych oraz za pośrednictwem czatu jednej z instytucji.
Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkomisarz Jacek Wiśniewski poinformował o tym, że wzmocniono dodatkowe czynności wykrywcze zostały wzmocnione włączeniem do pracy specjalistów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
W tym momencie mogę potwierdzić, że wczoraj w godzinach wieczornych do tej sprawy została zatrzymana jedna osoba. Jest to 53-letni mieszkaniec jednego z podwarszawskich powiatów, który może mieć związek z tymi działaniami, o których tutaj mówimy, czyli z fałszywym powiadamianiem
- mówił podkomisarz Jacek Wiśniewski.
Na tę chwilę mogę państwu tylko dla dobra sprawy i prowadzonych czynności powiedzieć, że prowadzone są w tej chwili czynności przez policjantów, jest gromadzony materiał, który może mieć będzie miał charakter procesowy. To jest tak, że analiza na miejscu zabezpieczonego sprzętu informatycznego, teleinformatycznego mającego związek z bezpośrednio ze sposobem działania i efektem czy skutkiem jaki wywołał w przestrzeni
- mówił policjant.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 224a Kodeksu Karnego, kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Natomiast, jeżeli sprawca tego czynu zawiadamia o więcej niż jednym zdarzeniu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.
Źródło: Republika, policja.gov.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Cejrowski: Niemców trzeba kontrolować! Tusk atakuje. Kompromitacja Kierwińskiego.
53-latek zatrzymany. Może mieć związek z fałszywymi alarmami ws. dziennikarzy Republiki
Stanowski komentuje reakcje koalicji Tuska na atak na Republikę: poziom dna