Grzybowski w Radio Republika: WOT nie jest od odśnieżania
W "noworocznym" wywiadzie dla Radia Republika Piotr Grzybowski z tygodnika Solidarność ostro skrytykował reakcję rządu na śnieżny paraliż dróg i kolei, porównując go do zimy stulecia i nazywając "karykaturą" nieudolności służb, jednocześnie kwestionując angażowanie Wojsk Obrony Terytorialnej do odśnieżania zamiast zadań militarnych.
Piotr Grzybowski, dziennikarz tygodnika Solidarność, jako pierwszy gość Radia Republika w 2026 roku, podzielił się osobistymi wspomnieniami z zimy stulecia i ostrą krytyką bieżącej sytuacji związanej z pogodą w Polsce. Opisał, jak intensywne opady śniegu sparaliżowały drogi i perony, podkreślając brak przygotowania służb.
Ja jakoś bardzo, bardzo świadomie byłem dzieckiem, jak ta słynna zima stulecia nas doświadczyła, kiedy faktycznie były to kataklizmy. Zamknięte szkoły, kiedy padało ogrzewanie, węzły centralnego ogrzewania w szkole, chociażby zamarnięte, później zapasowe ogrzewanie, które tworzono, takie piece akumulacyjne, żeby dzieci mogły w kurtkach, w szalikach i w czapkach siedzieć i jednak trochę korzystać z tej nauki, lekcje skrócone. Faktycznie było bardzo, bardzo trudno – wspominał Grzybowski, kontrastując to z obecnym kryzysem.
Zwrócił uwagę na rekordowe opady, jak 57 cm śniegu w Mławie, i skonfrontował to z orędziem premiera.
Mamy sytuację taką, że spadło śniegu, trochę więcej niż normalnie, faktycznie, bo ta słynna Mława, ten peron, gdzie nie mogli ludzie wyjść z pociągu, to chyba było 57 centymetrów, więc to jest naprawdę dużo. No ale jak to ocenić, to chyba pewną tylko i wyłącznie karykaturą, skonfrontowałem nawet z wczorajszym orędziem pana premiera, takim bardzo słodkim, takim bardzo uprzejmym, przynajmniej w dużej części, jak to my się rozwijamy, jesteśmy wspaniali, no i przychodzi trochę śniegu, trochę więcej niż normalnie i okazuje się, że jest to wyzwanie, z którym sobie nie potrafią, służby przygotowane, zresztą szkolone do tego, żeby reagować, nie potrafią sobie poradzić – ironizował.
Grzybowski kwestionował brak proaktywnych działań, takich jak komunikaty z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) czy kierowanie ruchem przez policję.
Dlaczego nie było komunikatów typu, proszę zatrzymać się, zjechać do najbliższej stacji albo stacji benzynowej, czy miejsca obsługi pasażerów? Dlaczego nie było służb policyjnych, które kierowałyby dużo wcześniej, 10, 15, 20 kilometrów, tak jak to się dzieje przy normalnych objazdach w trakcie wypadków? – pytał retorycznie.
Podkreślił zagrożenie dla życia i zdrowia, wskazując na problemy z dojazdem służb ratunkowych.
Bo to nie tylko chodziło oczywiście o tych, którzy utknęli, nawet po kilkanaście godzin w tym korku, ale również było wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa tych ludzi i życia tych ludzi. Nie mogły tam dotrzeć służby, nie mogły lądować śmigłowce, gdyby odpukać coś się stało, właśnie z tych samych powodów, że była śnieżyca i wichura.
Szczególnie skrytykował decyzję o zaangażowaniu Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) do odśnieżania.
Sztab premier zwołał o godzinie dziewiętnastej, śnieg zaczął pasać parę godzin wcześniej i kolejny element, który budzi wątpliwości, to skierowanie Wojsk Obrony Terytorialnej do odśnieżania. Oni jednak powinni się zajmować naszym bezpieczeństwem, tym militarnym, a nie odśnieżać.
Na koniec wezwał do rozliczania rządzących za działania, nie słowa.
Rozliczajmy rządzących za to, co robią w takich sytuacjach, a nie za to, co mówią, bo mówić każdy może wszystko – podsumował Grzybowski.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Wystrzałowy Sylwester Republiki
Wiadomości
Najnowsze