Kaczyński: Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych
Jak co miesiąc - pod pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie pojawiła się dziś delegacja posłów Prawa i Sprawiedliwości, na czele z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. Obchody zostały jednak zakłócone przez patoaktywistów.
"Wszystko po staremu"
10. dnia każdego miesiąca, pod pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie prezes PiS, Jarosław Kaczyński, wygłasza przemówienie. I tym razem jednak, w obchodach przeszkodzili aktywiści, mający na ustach fałszywe hasła dot. katastrofy smoleńskiej.
Nie byłem tutaj przez miesiąc i okazało się, że po tym miesiącu wszystko po staremu. Grupa Putina działa tutaj tak, jak dawniej, bezkarnie, bez właściwej reakcji sił porządkowych, bez właściwej reakcji sądów, bez właściwej reakcji państwa, tego państwa z dykty, które dzisiaj mamy. Ale zapewniam państwa, że weszliśmy na drogę ku temu, by to państwo przeszło do historii, haniebnej historii, a zbudowana została naprawdę silna Polska i ono z tą nędzną agenturą da sobie radę
- mówił Kaczyński.
Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia i będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy mimo tych wszystkich przeszkód, mimo tej furii, nienawiści. Zwycięży Polska, zwycięży dobro, a to wszystko, co dzisiaj tutaj widzimy, przejdzie do haniebnej historii
- wskazał.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Czarnek w Republice
Wiadomości
Najnowsze
Świątek w kolejnej rundzie Indian Wells. Wiemy, z kim zagra o ćwierćfinał
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Kaczyński: Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych
Generał Gromadziński: Nie da się zapanować nad krajem z powietrza