Organizacje z Dolnego Śląska żądają od premiera działań napisały do premiera ws. Turowa. Są żądania
Fundacje i stowarzyszenia z regionu dolnośląskiego zwrócili się do premiera Donalda Tuska z żądaniem pilnych działań dotyczących transformacji subregionu Turów. Ich zdaniem brak konkretnego planu dla tego obszaru staje się jednym z najpoważniejszych błędów polskiej polityki energetycznej.
W piśmie podkreślono, że utrzymywana jest dziś „niebezpieczna fikcja”, jakoby kompleks Turów mógł działać jeszcze przez wiele dekad i nie wymagał natychmiastowych działań ze strony państwa. Tymczasem — jak wskazują autorzy — dostępne analizy ekonomiczne i energetyczne jasno pokazują, że czas na przygotowanie procesu wygaszania kopalni i elektrowni właśnie się kończy. Ostrzegają, że brak decyzji może doprowadzić do poważnego kryzysu społeczno-gospodarczego, porównywanego do sytuacji Wałbrzycha z lat 90.
Zwrócono uwagę, że skala możliwych konsekwencji jest bardzo duża. Obecnie kompleks Turów zatrudnia około 3,5 tysiąca osób, a kolejne tysiące miejsc pracy są od niego zależne pośrednio. W praktyce oznacza to, że nawet kilkanaście tysięcy mieszkańców regionu może zostać dotkniętych utratą pracy lub dochodów w przypadku niekontrolowanego zamknięcia kompleksu.
Autorzy pisma podkreślają, że obawy te podzielają samorządowcy, mieszkańcy i pracownicy Turowa, którzy coraz głośniej mówią o braku odpowiedzi rządu na realne problemy regionu. Ich zdaniem brak strategii transformacji i dywersyfikacji gospodarki lokalnej oznacza pozostawienie mieszkańców w stanie ciągłej niepewności, gdzie największe koszty zmian poniosą właśnie pracownicy i lokalna społeczność.
Pod listem podpisało się ponad 20 przedstawicieli fundacji i stowarzyszeń z regionu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X