Ordo Iuris: Polska szkoła jest pod okupacją. Rządzący chcą z niej wyeliminować tradycje narodowe i kulturę
Instytut Ordo Iuris alarmuje, dokonywane od dwóch lat "reformy" Ministerstwa Edukacji Narodowej nie są neutralną „modernizacją”: układają się w spójny projekt zmiany celu szkoły — od przekazu dziedzictwa i formacji charakteru ku logice swoistej „emancypacji” - rozpuszczania (a faktycznie: eliminowania) więzi społecznych, norm moralnych i pamięci narodowej.
Ordo Iuris zwraca uwagę na marginalizację religii i redukcję kanonu (z historii, literatury), co osłabia cywilizacyjne fundamenty polskiej tożsamości. W konsekwencji "szkoła traci funkcję „wspólnoty pamięci”, a uczniowie tracą język do opisu spraw ostatecznych".
Szkoła, albo może raczej "szkoła" ma być łatwa i przyjemna. W "nowoczesnej" placówce oświatowej, kształtowanie "unjiczyka polskiego pochodzenia" ma odbywać się z jednej strony na ograniczeniu prac domowych i rozmywaniu wymagań pod hasłem „dobrostanu”, a z drugiej na wtłaczaniu w młode umysły lewackiej politgramoty, m.in. za pośrednictwem "przedmiotu" pod mylącą nazwą "edukacja zdrowotna".
Ordo Iuris alarmuje, że przeniesienie ciężaru z wychowania do wysiłku na komfort — w długim okresie osłabi samodzielność, odporność i odpowiedzialność uczniów, zaś forsowanie lewackich ideologii wzmacniaj mechanizmy miękkiej (póki co) inżynierii społecznej, osłabiając zaufanie i rolę rodziców.
Dr Artur Górecki – dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris, przypomina że "polska szkoła przez stulecia była miejscem, gdzie wierność Bogu i Ojczyźnie znajdowała wyraz edukacyjny. W czasach zaborów często to szkoła — nierzadko nielegalna — przenosiła pamięć i język, gdy państwa nie było. Dziś paradoks polega na tym, że presja przychodzi z wewnątrz: z instytucji, która z definicji ma służyć dobru wspólnemu. To jednak paradoks tylko pozorny. Szkoła jest strategicznym polem walki o hegemonię kulturową — jak rozumiał to Antonio Gramsci. Kto zdefiniuje wartości, kanon i język wychowania, ten kształtuje przyszłe elity, przyszłych wyborców, przyszłe normy. Dlatego tak wielu reformatorów — w Polsce i poza nią — widzi w edukacji narzędzie przebudowy społeczeństwa"
"Zadaniem tych, którym zależy na przyszłości polskiej kultury, nie jest wyłącznie protestowanie. Jest nim także praca pozytywna: precyzyjne nazywanie mechanizmów, obrona kanonu, obrona wymagań, obrona odpowiedzialności szkoły za kształcenie oraz obrona roli rodziców w wychowaniu. A przede wszystkim: obrona zakorzenienia w prawdzie, dobru i pięknie — czyli w tym, co przez wieki budowało cywilizację, którą nazywamy Christianitas. Bo szkoła bez zakorzenienia nie jest neutralna. Jest po prostu gotowa, by wypełnić ją nowymi treściami. Pytanie tylko, kto i czym je wypełni?", przestrzega dr Górecki.
Źródło: Republika, Ordo Iuris
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Amerykański myśliwiec zestrzelony nad Iranem. Trwa misja poszukiwawczo-ratownicza, Teheran chce pojmać pilota
Ministerialna żenada, czyli świąteczne życzenia resortu Żurka. "Czy Wy się dobrze czujecie?"
Ordo Iuris: Polska szkoła jest pod okupacją. Rządzący chcą z niej wyeliminować tradycje narodowe i kulturę
S19 ZERWANA! Wykonawca ucieka z budowy! Czy rząd Tuska CELOWO blokuje Via Carpatia