Nowe dowody ws. korupcji w SN. Wiceszef komisji sprawiedliwości: Jestem zbulwersowany

W programie Zadanie Specjalne Anita Gargas oraz Cezary Gmyz ujawnili nowe dowody ws. korupcji w Sądzie Najwyższym. Dotarli do nagrań rozmów prowadzonych pomiędzy sędzią SN Henrykiem Pietrzkowskim a sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego Bogusławem Moraczewskim oraz korespondencji smsowej, które świadczą o tym, że dochodziło między nimi do pertraktacji. Publikujemy pierwszą część programu.
Sędzia Sądu Najwyższego udzielał swojemu koledze z Naczelnego Sądu Administracyjnego poufnych porad, jak napisać wniosek kasacyjny, by mógł on trafić na wokandę. Kiedy sprawę powoływania się na wpływy w Sądzie Najwyższym ujawniły media, złożył na ręce I Prezesa Sądu Najwyższego oświadczenie, że nic takiego nie miało miejsca. Anita Gargas i Cezary Gmyz udowodnili mu kłamstwo, ujawnili taśmy, na których nagrano szokujące rozmowy najwyższych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.
– Jestem zbulwersowany, oni są gotowi zrobić wszystko, żeby załatwić sprawę, a nijak ma się to do sprawiedliwości – komentował sprawę Stanisław Piotrowicz, były prokurator, wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości. – Skoro tam są robione takie uzgodnienia, to wymiar sprawiedliwości to jedna wielka farsa – dodał.
W ocenie zjawiska wtórowała mu poseł Beata Kempa. – To patologia, absolutne przekroczenie prawa – uznała. – Prokuratura powinna uwzględnić ujawnione przez Państwa dowody – stwierdziła.
ZOBACZ CAŁY ODCINEK ZADANIA SPECJALNEGO:
ZOBACZ NAGRANIA ROZMÓW MIĘDZY SĘDZIAMI:
PUBLIKUJEMY TAKŻE STENOGRAMY ROZMÓW PROWADZONYCH PRZEZ SĘDZIÓW ORAZ TREŚĆ WYMIENIANYCH PRZEZ NICH SMSÓW:
Rozmowa 2:
Wymiana SMS:
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Najnowsze
Skazanie Marine Le Pen. Radziejewski: główny nurt niszczy konkurentów za pomocą zaprzyjaźnionych sędziów

TYLKO U NAS: wstrząsająca relacja ofiary Bodnarowców

Warszawa: uroczystości z okazji 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego i 20-lecia śmierci św. Jana Pawła II. Zaproszenie na 4 kwietnia

Hejtował przeciwników PO. "Pablo Morales" dostał 100 tysięcy od Totalizatora Sportowego
