Przejdź do treści
09:21 Wicepremier Ukrainy: po rosyjskich atakach bez prądu, ciepła i wody pozostaje ponad 1 mln osób
07:29 Lubelskie: Trudne warunki na drogach w centrum i na południu regionu
07:27 Francja: Rolnicy wjechali traktorami do Paryża w proteście przeciwko umowie z Mercosurem
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenia Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na koncerty kolęd patriotycznych Pawła Piekarczyka: WŁOCŁAWEK - 7 stycznia, godz. 17.00, Garage Hotel ul. Toruńska 113, Włocławek; TORUŃ - 8 stycznia, godz. 19.00, w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny, Toruń
Koncerty Pawła Piekarczyka NOWY SĄCZ - 11 stycznia, godz. 17:00, w parafii Matki Bożej Niepokalanej Sanktuarium Świętej Rity w sali Wieczernika, Nowy Sącz; BRAŃSK - 13 stycznia, g. 17, Miejski Ośrodek Kultury, ul. Rynek 19, Brańsk
Koncerty Pawła Piekarczyka ŻARY - 16 stycznia, g. 17:0, Folwark Zamkowy, Folwarczna 3, Żary; GORZÓW WIELKOPOLSKI - 17 stycznia, g. 19, Wieczernik przy Parafii p.w. Pierwszych Męczenników Polski,ul. Pluty 7, 66-400 Gorzów Wielkopolski
Koncerty Pawła Piekarczyka SULĘCIN - 17 stycznia, g. 16, Sala parafialna, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin; CZĘSTOCHOWA - 18 stycznia, g. 17, Częstochowa Aula Tygodnika „Niedziela” ul.3 Maja 12
Wydarzenie Zarząd Regionu Zielona Góra NSZZ „Solidarność” i Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze zapraszają 8 stycznia o godz. 17:00, na film „Solidarni w więzieniu” – miejsce: Nowa Sól, Muzeum Magazynu Solnego, pl. Solny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Nowym Targu zaprasza na obchody 163. Rocznicy Powstania Styczniowego, 10 stycznia, godz. 16:00, skwer przy Kopcu Wolności, przy ul. Parkowej 14
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” Radomsko II wraz z poseł Anną Milczanowską zaprasza na spotkanie z posłem Michałem Wójcikiem – 10.01.2026, godz. 15:00, MDK Radomsko, ul. Brzeźnicka 5
Wydarzenia Klub „GP” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Tomaszem Sakiewiczem oraz Pawłem Piekarczykiem. 15 stycznia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128 Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na prezentację wystawy w 130 rocznicę urodzin Gen. Stefana Roweckiego „Grota”, wystawa oddziału IPN w Łodzi czynna do 12 stycznia, Krużganki Klasztoru OO. Bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub "Gazety Polskiej" w Warszawie zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego 18 stycznia 2026 roku, które rozpoczną się o godz. 12:30 mszą świętą w kościele pw. św. Jozafata przy ul. J. Waldorffa 1 w Warszawie
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
NBP Nowa publikacja NBP: „Polski złoty i niezależność Narodowego Banku Polskiego jako fundamenty rozwoju gospodarczego" – książka prof. Adama Glapińskiego, Prezesa NBP. Wersja elektroniczna dostępna bezpłatnie na nbp.pl
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Przyjęcie euro katastrofalnie spowolni rozwój gospodarczy Polski

Niezwykłe świadectwo księdza Glasa: Szatan chciał mnie zabić!

Źródło:

- To doświadczenie całkowicie zmieniło moje życie - mówi ks. Piotr Glas o jednym z najstraszniejszych opętań, jakiego był świadkiem. Ujawnia tę historię po raz pierwszy w książce wywiadzie-rzece „Dzisiaj trzeba wybrać”.

Jak to się stało, że od tego doświadczenia zmiany, walki duchowej, Ksiądz przeszedł do egzorcyzmów?

Jak to mówią, egzorcystą się nie chce być.

Przynajmniej nie chce tego nikt w pełni normalny…

Znam księży, którzy bardzo chcieliby nimi być, bo to pewien prestiż, jakiś tytuł, coś nadzwyczajnego, jakaś szczególna moc. Tak ludzie nas odbierali i odbierają. Nie na tym to jednak polega. Zgłaszają się do mnie księża z prośbą o szkolenie, bo by bardzo chcieli zostać egzorcystami. Ja im wtedy odpowiadam: „Chłopie, nie musisz, to się nie pchaj”.

Ja się w każdym razie do tego nie pchałem. W naszej diecezji nie było przez lata egzorcysty i nikt się tym nie przejmował. Pewnego dnia, o czwartej nad ranem Pan Bóg przysłał do mnie młodego człowieka. Myślałem, że pijany albo potrzebuje pomocy, ewentualnie chce pieniędzy na taksówkę. Ale on chciał czegoś innego. Wszedł na plebanię, usiadł na podłodze i oznajmił, że nie wyjdzie, dopóki mu nie pomogę. Byłem w szoku. Wziąłem go do kaplicy i zacząłem się modlić.

Nie wiem, czy zdążyłem powiedzieć choć jedną modlitwę, gdy zaczęły się dziać koszmarne rzeczy. Jego oczy zrobiły się straszne. Zdemolował mi całą kaplicę. Miał taką siłę, że rzucił mnie na ziemię (a mam blisko dwa metry wzrostu i jestem słusznej budowy). Nie mogłem wstać. Potem wziął olej do świec, zaczął nim lać gdzie popadnie i krzyczeć: „Cały ten burdel spalę”. Byłem tak przerażony, że nie wiedziałem, co zrobić. Myślałem tylko, że jak mnie znajdą zakrwawionego, zabitego, a dom spalony, to media od razu napiszą, że chciałem się do kogoś dobrać i że on w samoobronie mnie zabił. Taki scenariusz stanął mi przed oczami.

Media miałyby o czym pisać…

Nagłówki byłyby fantastyczne. Najbardziej żal mi było moich rodziców. Chłopak szalał, a ja się zastanawiałem, jak oni by to przeżyli, gdyby on rzeczywiście zrobił mi krzywdę. W pewnym momencie złapał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, nabił go na mnie, tak że ramki zostały mi wokół brzucha, a sam obraz wypadł. Na szczęście nie było szkła. „I gdzie jest ten twój Jezus Miłosierny, gdzie On jest? Niech ci teraz pomoże” – wrzeszczał. I wtedy pchnął mnie na ziemię, ja upadłem, a on wziął świecznik. „Teraz cię tu zabiję. Znajdą cię dzisiaj rano” – powiedział jeszcze. Wtedy zadałem sobie pytanie: „Panie Jezu, czy to już koniec?”.

 Jakiś wewnętrzny głos podpowiedział mi: „Dostań się do tabernakulum i wyjmij Hostię”. Ale tabernakulum było zamknięte na kluczyk… Doskoczyłem jednak do niego, na szczęście kluczyk był w zamku, otworzyłem, nie pamiętam dokładnie, jak to się stało, że on mnie wtedy nie uderzył, i gdy już chciał się zamachnąć, wyjąłem Hostię i ustawiłem Ją przed jego twarzą. To było niesamowite, coś jakby rzuciło nim o ścianę, tak mocno się uderzył, że aż się osunął nieprzytomny. I jak ja mogę mieć wątpliwości co do Najświętszego Sakramentu? Żaden traktat w seminarium, żadna książka, żadne rozważania pobożne nie dały mi tyle co ten jeden moment. Prawdziwa obecność Boga w tym małym kawałku chleba.

A co z nim?

On leżał na podłodze jak martwy. Schowałem Pana Jezusa, a po chwili on doszedł do siebie i zapytał, co się stało. „Jak to: co?” – odpowiedziałem, bo myślałem, że on sobie ze mnie żarty robi. „Nie wiem, co się stało. Dlaczego tu jest taki bałagan?” – pytał dalej. „Boś go zrobił” – mówię mu. „Ja nic nie zrobiłem” – przekonywał. Teraz wiem, że to był szatan. Zaczęliśmy sprzątać, a potem po-wiedziałem mu, żeby poszedł spać. Zadzwoniłem do biskupa, bo nie wiedziałem, co mam zrobić. Wtedy dostałem pozwolenie na egzorcyzmy.

 Odprawiłem je nad nim pięć razy. To było jak hollywoodzki film. Chłopak stał na nogach, a potem odkręcił się do tyłu jak spaghetti i tylko mu coś w kościach chrupnęło. Zaczął wołać takim obcym głosem do swojego ojca (bo rodzina była przy egzorcyzmach): „Tato, zobacz, co ten ksiądz mi zrobił, tato, kocham cię, zobacz, co zrobił, ja już nigdy nie będę chodził, będę inwalidą do końca życia, zobacz, co ten ksiądz zrobił, weź go stąd”. Ja tylko krzyknąłem do ojca: „Nie wierz w to, co on mówi. To szatan mówi przez niego”. A potem: „W imię Jezusa rozkazuję ci, puść go”. On opadł i powrócił do normalnego kształtu. Chwila spokoju i walka zaczęła się od nowa.

Miałem tylko jedną parę okularów, klęczałem nad nim, czytałem coś z Rytuału, a on plunął mi jakąś taką dziwną mazią po oczach, nie mogłem dalej nic czytać. On do mnie: „Co teraz zrobisz, przecież nie widzisz, nic nie możesz mi już zrobić”. Potem wyrwał mi Rytuał, zaczął zjadać jego strony. „Co mi zrobisz?” – wrzeszczał. Dopiero na piątym egzorcyzmie wszystko odeszło. Obecnie jest dorosłym i w pełni zdrowym człowiekiem. Taki był początek, a ja byłem przerażony.

Nie miał Ksiądz ochoty zostawić tego, nie zajmować się tym, wrócić do tego spokojnego kapłaństwa?

Nie mogłem, bo czułem, że Pan Bóg chce, żebym czegoś doświadczył, żebym dotknął, żebym późniejszego mojego życia nie budował na książkach, teoriach, opowiadaniach czy jakichś filmach. Nie ma nic piękniejszego niż osobiste doświadczenie mocy Pana Boga, to jest coś nieporównywalnego z niczym. Tego się nie da opisać, gdy Ktoś używa tych rąk i ust grzesznika do tak wielkich dzieł. Mówię z wiarą imię Jezusa, a demon, który przed chwileczką mówił mi: „Ja cię, skur…synu, zabiję, gnoju jeden, nie masz żadnej władzy nade mną”, w pewnym momencie zaczyna się drzeć i wychodzi, tak jakby go ktoś wydzierał ze środka kogoś. A ja to widzę na własne oczy, ja to słyszę… To zmienia życie.

Dlatego wtedy, po tym pierwszym egzorcyzmie, powiedziałem biskupowi, że jeśli chce, to mogę pomóc w diecezji i podjąć tę posługę. Myślałem, że on powie nie, a on się zgodził.

Wtedy dopiero zaczęła się jazda na wiele lat. To doświadczenie całkowicie zmieniło moje życie.

Dlaczego?

Bo nagle wszedłem w przestrzeń, która dla mnie wcześniej nie istniała. Może znałem jakąś teorię, gdzieś o tym w książkach przeczytałem, w opowieściach o świętych, ale w życiowej, kapłańskiej, duszpasterskiej praktyce w ogóle jej nie było. Człowiek musi przeżyć wstrząs, żeby zmienić swoje życie. Ale tu nie chodzi o jakieś emocjonalne przeżycie, bo nie brakuje ludzi, którzy jeżdżą od jednych rekolekcji do drugich, od jednego charyzmatyka do drugiego, coś przeżywają, ale nic się nie zmienia, a im nie chodzi o zmianę, ale o jakiś cud lub podładowanie akumulatorów.

Wiele z tych uzdrowień jest na bardzo płytkim poziomie, bo żeby przyszło pełne, prawdziwe uzdrowienie, to musi dokonać się oczyszczenie, trzeba przygotować teren. Jeżeli w człowieku jest życiowy bałagan, jeżeli jest w nim ciemność, to nawet jeśli uzdrowienie przyjdzie, to będzie ono chwilowe, a potem wszystko wróci, i to w o wiele gorszej formie. Jeśli nie wchodzi się głębiej, to wszystko to nie ma znaczenia albo jest ono bardzo małe. Ale gdy się wychodzi na głębię, to wszystko się zmienia.

 

Rozmawiał: Tomasz Terlikowski

 

„Dzisiaj trzeba wybrać. O potędze Maryi, walce duchowej i czasach ostatecznych” to pierwsza książka księdza Piotra Glasa, w której tej rekolekcjonista i egzorcysta opowiada Tomaszowi Terlikowskiemu o swoim życiu, nawróceniu oraz przestrzega przez niebezpieczeństwem zagrożeń duchowych. 

Wydawnictwo ESPRIT

Wiadomości

tankowanie

Roszkowski: samo to powoduje, że ceny ropy będą spadać

Skandal w policji! Gdzie są posłanki Lewicy,które tak walczą o prawa kobiet?

Rolnicy przybyli do Paryża w proteście przeciwko umowie z Mercosurem

Nowogórska: Do porodu ponad 100 kilometrów i to po górach

Bułgarscy emeryci otrzymali pierwsze wypłaty w euro. Łatwo nie jest

Tłusty czwartek w tym roku wypada wyjątkowo wcześnie. Jak zrobić idealne pączki?

Jaką pogodę prognozuje IMGW na 8 i 9 stycznia?

Kogo pierwszego z Polski porwie Donald Trump?

Kolejne wieści w sprawie przejęcia TVN. Warner Bros odrzucił ofertę

SPRAWDŹ TO!

Trump dał zielone światło. To może być druzgocące uderzenie

Ponad 1 mld euro subwencji przyznanych „z ręki”. Co łączy ją i Tuska?

Strzelanina przy kościele. Dwie osoby nie żyją

Putin popełnia błąd. Spłonie w "ogniu Tatarów krymskich"

Tutoriale na TikToku: Imigranci uczą, jak nielegalnie wjechać do Wielkiej Brytanii

Trump wycofał USA z 66 organizacji międzynarodowych. Marnotrawstwo

Najnowsze

tankowanie

Roszkowski: samo to powoduje, że ceny ropy będą spadać

Bułgarscy emeryci otrzymali pierwsze wypłaty w euro. Łatwo nie jest

Tłusty czwartek w tym roku wypada wyjątkowo wcześnie. Jak zrobić idealne pączki?

Jaką pogodę prognozuje IMGW na 8 i 9 stycznia?

Kogo pierwszego z Polski porwie Donald Trump?

Skandal w policji! Gdzie są posłanki Lewicy,które tak walczą o prawa kobiet?

Rolnicy przybyli do Paryża w proteście przeciwko umowie z Mercosurem

Nowogórska: Do porodu ponad 100 kilometrów i to po górach