Niezależna.pl: Żurek „majstruje” przy wyroku dotyczącym pedofilii w partii Tuska?
W sprawie Kamili L. – działaczki partii Donalda Tuska, skazanej za brak pomocy córce, będącej ofiarą przestępstw pedofilskich – pojawiają się nowe, budzące niepokój informacje. Jak ustalili dziennikarze portalu Niezalezna.pl, Prokurator Generalny Waldemar Żurek zainteresował się wyrokiem i poprosił o dane dotyczące zasadności ewentualnej apelacji ze strony Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Śledczy chcieli, aby kobieta spędziła w więzieniu 18 lat, jednak sąd pierwszej instancji wymierzył karę 6,5 roku. Czy działania te mogą mieć na celu uniknięcie surowszego wyroku – zastanawiają się dziennikarze portalu.
Winna! Kara 6,5 roku więzienia
Kamila L. od lat była związana z Platformą Obywatelską / Koalicją Obywatelską, startowała w wyborach samorządowych i pojawiała się publicznie u boku ważnych polityków partii. W marcu 2026 roku Sąd Okręgowy w Świdnicy uznał ją za winną nieudzielenia pomocy małoletniej córce, wykorzystywanej seksualnie przez jej męża Przemysława L., skazanego na 25 lat więzienia za przestępstwa pedofilskie i zoofilskie. Kobieta ma spędzić 6 lat i 6 miesięcy w więzieniu.
Dziennikarze Niezależnej.pl: aktywność Żurka w sprawie
Kilka dni temu Waldemar Żurek zwrócił się do Prokuratora Krajowego o szczegółowe informacje o sprawie, w tym o ocenę zasadności apelacji i odniesienie do wysokości kary. Sześć dni później dyrektor Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej poprosił Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu o analizę możliwej „rażącej niewspółmierności kary” oraz o przesłanie wyroku i aktu oskarżenia.
Według rzecznika PK, prokuratora Przemysława Nowaka, odpowiedź dla Prokuratora Generalnego zostanie przygotowana po uzyskaniu danych z Wrocławia.
Autorzy tekstu, Tomasz Grodecki i Grzegorz Wierzchołowski, podkreślają, że zainteresowanie sprawą na tym szczeblu można interpretować dwojako. Z jednej strony może chodzić o ocenę, czy wyrok nie jest zbyt łagodny i czy należy wnieść apelację na niekorzyść skazanej. Z drugiej – bardziej prawdopodobne może być, że celem jest wywarcie wpływu, by apelacji nie składać, co mogłoby zapobiec zaostrzeniu kary.
Dziennikarze piszą także, że wyrok, reakcje środowiska KO i zainteresowanie Prokuratora Generalnego w momencie podejmowania decyzji o apelacji generują sytuację, która wymaga pełnej przejrzystości i konkretnych wyjaśnień.
Źródło: Republika, Niezalezna.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X