Niebezpiecznie na Lubelszczyźnie. Tusk milczy, Kosiniak-Kamysz dodał wpis dopiero po godzinach
Od wykrycia niezidentyfikowanego obiektu w polskiej przestrzeni powietrznej i poderwania myśliwców F-16 do pierwszego wpisu szefa MON minęły ponad cztery godziny. W tym czasie nie pojawił się żaden oficjalny komunikat ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza ani premiera Donalda Tuska.
O godz. 7.01 kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek, opublikował w mediach społecznościowych wpis skierowany do ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Polityk przypomniał, że nad ranem na znacznym obszarze województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe, które obudziły tysiące mieszkańców. Jak zaznaczył, samo uruchomienie alarmu nie budzi zastrzeżeń, jeśli istnieje realne zagrożenie.
– Problemem jest całkowity brak rzetelnej i natychmiastowej informacji. Czy alarm był związany z rzeczywistym zagrożeniem? Czy doszło do fałszywego alarmu? Jakie były jego przyczyny? – pytał Czarnek.
Dodał również, że w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwo powinno działać nie tylko skutecznie, ale także transparentnie.
– Mieszkańcy, którzy zostali obudzeni syrenami alarmowymi, mają prawo oczekiwać szybkiego, jednoznacznego komunikatu wyjaśniającego całą sytuację – napisał.
Przez wiele godzin bez komunikatu
Wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało, że o godz. 3.40 wykryto w polskiej przestrzeni powietrznej niezidentyfikowany obiekt. Do jego przechwycenia wysłano myśliwiec F-16, jednak obiekt zniknął z radarów. Później śmigłowiec Mi-24 zlokalizował prawdopodobne miejsce jego upadku w pobliżu Tarnawy-Kolonii na Lubelszczyźnie.
Na miejscu rozpoczęły działania policja, wojsko i służby specjalne. Lubelska policja poinformowała o odnalezieniu leja oraz elementów niezidentyfikowanego obiektu i zabezpieczeniu terenu.
Mimo rozwoju wydarzeń przez długi czas nie pojawił się żaden oficjalny komentarz ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej, szefa resortu ani premiera Donalda Tuska.
Kosiniak-Kamysz zabrał głos
Dopiero przed godz. 8 Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował wpis w serwisie X.
– Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń. Dziękuję gen. I. Nowakowi i DORSZ, wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej – napisał.
Szef MON zapewnił również, że informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, a także trafiły do najważniejszych osób w państwie.
Na zakończenie poinformował, że trwa wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach Tarnawy-Kolonii.
Służby nadal pracują na miejscu
Według dotychczasowych informacji teren pozostaje zabezpieczony przez policję. W działania zaangażowani są także Żandarmeria Wojskowa, ABW, SKW, prokuratura oraz policyjni kontrterroryści. Do tej pory nie przekazano oficjalnie, czym był obiekt odnaleziony na Lubelszczyźnie ani w jaki sposób znalazł się na terytorium Polski. Trwają czynności wyjaśniające.
Najnowsze
Uwaga: zablokowana DK10 po wypadku w Cierpicach koło Torunia!
Niebezpiecznie na Lubelszczyźnie. Tusk milczy, Kosiniak-Kamysz dodał wpis dopiero po godzinach
Czarnek ostro do MON po alarmie na Lubelszczyźnie ws. rosyjskiej rakiety: "Mieszkańcy Lubelszczyzny zasługują na jasne wyjaśnienia"