Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
14:25 Gdynia: Wznowiono ruch pociągów po śmiertelnym potrąceniu kobiety
14:06 Mazowieckie: Zderzenie pojazdów na S8 koło Wyszkowa, jezdnia w kierunku Warszawy zablokowana
13:40 Lubelskie: Prokuratura bada sprawę zabójstwa młodej kobiety w powiecie bialskim
13:31 RCB: w sobotę utonęła jedna osoba; łącznie od 1 kwietnia utonęło 39 osób
12:50 Zakopianka: Turyści wracają z długiego weekendu pod Tatrami; tworzą się korki
12:46 Polska: W niedzielę i poniedziałek zmienna pogoda, burze i temperatura do 26 st. C
12:17 Izrael: Jedna osoba zabita, cztery ranne w podwójnym ataku terrorystycznym
11:44 Polska: Ostrzeżenia IMGW dla jedenastu województw przed burzami i dla siedmiu przed wzrostem stanu wód
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na Jubileuszowe Spotkanie Czcicieli Męczenników z Pariacoto, 06-07 czerwca, Kalwaria Pacławska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz. 17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenia Informujemy, że powstał 565. Klub „Gazety Polskiej” w Hajnówce (woj. podlaskie)
Wydarzenia Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie)
Wydarzenie Klub ,,Gazety Polskiej” Ciechanów zaprasza na spotkanie z Posłem do PE Jackiem Ozdobą, Senatorem RP Krzysztofem Bieńkowskim, 12 czerwca, godz. 17.00, ul. Mickiewicza 1, Ciechanów, Sala NSZZ Solidarność
Wydarzenie Klub ,,Gazety Polskiej” zaprasza na spotkanie z Posłem do PE Jackiem Ozdobą, Senatorem RP Krzysztofem Bieńkowskim, 12 czerwca, godz. 19.00, ul. Witosa 1, Chorzele, Strażnica OSP
Wydarzenie ROG zaprasza na Marsz Pamięci w Auschwitz. 86. rocznica transportu Polaków. 14 czerwca, 12:00, Plac przed dworcem PKP Oświęcim
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem 15 czerwca, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP na rynku w Bytomiu.
Wydarzenie 16 czerwca o g. 12.00 przy kościele św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu odbędzie się uroczystość odsłonięcia Pomnika żołnierzy PZW Obwód "Maria"
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem

Nie miał prawa prowadzić, śmiertelnie potrącił 11-latka. „Co to jest za wyrok za śmierć syna?”

Źródło: Fot. Policja

Sąd Okręgowy we Włocławku wymierzył Stanisławowi G. karę roku więzienia za śmiertelne potrącenie w 2015 r. w Steklinku 11-letniego Kacpra. Wyrok jest prawomocny i zmienia wymiar kary zasądzonej w pierwszej instancji z dwóch lat do roku pozbawienia wolności.

Stanisław G. w momencie wypadku w lipcu 2015 r. miał – za jazdę pod wpływem alkoholu – zakaz prowadzenia pojazdów. Akt oskarżenia przeciwko niemu trafił do Sądu Rejonowego w Lipnie po trzech latach. Ten pod koniec listopada 2018 r. uniewinnił oskarżonego. Sąd uznał wówczas, że do wypadku doszło z winy chłopca, który w miejscowości Steklinek koło Lipna (Kujawsko-Pomorskie) miał wjechać rowerem pod koła auta prowadzonego przez Stanisława G.

W wyniku potrącenia 11-letni Kacper zmarł. Kierowca miał 0,42 promila alkoholu we krwi, ale tej okoliczności sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę. Wskazał bowiem, że za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu mężczyzna został ukarany w odrębnym postępowaniu. Przed wypadkiem Stanisław G. był już karany za jazdę pod wpływem alkoholu i miał sądowy zakaz siadania za kierownicę.

Sąd Okręgowy we Włocławku w listopadzie 2019 r. uchylił wyrok pierwszej instancji. W październiku 2020 roku Sąd Rejonowy w Lipnie, do którego wróciła sprawa, orzekł, że kierowca jest winny. Oskarżonemu wymierzył karę 2 lat więzienia.

Dziś Sąd Okręgowy we Włocławku uznał kierującego za winnego, ale zmniejszył wymiar kary do roku więzienia. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że sąd pierwszej instancji w niedostateczny sposób wziął pod uwagę fakt, że do wypadku przyczynił się sam chłopiec – wyjeżdżając nagle, w sposób niesygnalizowany z posesji. Dodatkowo podkreślono, że oskarżony za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu oraz jazdę bez uprawnień został ukarany w odrębnych postępowaniach.

– Co to jest za wyrok za śmierć syna? Oczywiście, że uważam to orzeczenie za niesprawiedliwie. Cały czas mówi się w Polsce o podwyższaniu kar dla pijanych kierowców. A co robią sądy? Jaki idzie przekaz po dzisiejszym wyroku? Czego taka kara nauczy sprawcę? Nigdy nie pogodzę się z tym, co się stało. Ten mężczyzna nie miał prawa być wówczas na tej drodze, nie miał prawa kierować autem, nie miał prawa wsiadać za kółko po spożyciu alkoholu – powiedział po wyjściu z sali rozpraw ojciec Kacpra, Paweł Paradowski.

Dodał, że takie rozstrzygnięcie sądowe po sześcioletniej batalii o sprawiedliwość jest nie do przyjęcia.

– Mamy teraz obraz, jak będą wyglądały przyszłe wyroki w takich sprawach. Pijani kierowcy zabijają na drogach kolejne osoby i idą do przodu. (...) Sąd zminimalizował karę dla przestępcy. Apelowaliśmy o wyższy wymiar kary niż orzeczone wcześniej dwa lata więzienia, a także o obciążenie tego mężczyzny kosztami tego długiego procesu. A tutaj sąd go ze wszystkiego zwolnił. Nie wiem, co jeszcze więcej powinien mu dać? Może medal – mówił wyraźnie rozgoryczony ojciec.

Podkreślił, że gdyby oskarżony nie wsiadł tego dnia za kółko, do czego nie miał prawa, jego syn by żył. – To nie była jego pierwsza wycieczka w tym kierunku. Ten mężczyzna kolejny raz został złapany po pijanemu. To dla sądu nie miało jednak żadnego znaczenia. Jego nic nie nauczy. Po roku wyjdzie z więzienia, a może i za pół. Pani mecenas będzie walczyła, aby karę mu skrócić. Poprzednie wyroki, które miał, sąd zamienił na dozór elektroniczny. Co to są za kary? Oskarżony jest szczególnie delikatnie traktowany przez polskie sądy. (...) Codziennie myślę o tym, co się stało. Karę ponosimy my, jako rodzice, a nie sprawca – powiedział.

Jego pełnomocnik adwokat Mariusz Lewandowski przypomniał, że pierwotnie prokuratura chciała umorzyć tę sprawę na etapie postępowania przygotowawczego.

– Sąd pierwszej instancji pierwotnie uniewinnił oskarżonego. Mieliśmy skazanie w drugim procesie i dziś ono zostało utrzymane w mocy. Odpowiedzialność została przypisana Stanisławowi G. Z tym się zgadzam i to akceptuję. Nie znajduję jednak uzasadnienia dla obniżenia kary do jednego roku, bo teraz zbliża się ona do dolnej granicy zagrożenia ustawowego. Całkowicie nie do przyjęcia jest dla mnie stanowisko, że to, iż ten mężczyzna został ukarany w innych postępowaniach, nie mogło stanowić o podstawie do określenia kary w tym procesie. Przeciwnie, czyny popełnione przez niego tego samego dnia były okolicznościami obostrzającymi, ale nie zostały przez sąd drugiej instancji uwzględnione – mówił dziennikarzom mecenas Lewandowski.

Zupełnie innego zdania była broniąca oskarżonego adwokat Alina Ciechanowicz-Adamska.

– Zebrany w sprawie materiał dowodowy w mojej ocenie absolutnie nie pozwala na dokonanie takich ustaleń faktycznych i oceny prawnej, jaka została dokonana przez sąd. Myślę, że po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku będziemy go w dalszym ciągu skarżyli. (...) Mój klient jest w tej sprawie niewinny. Obniżenie kary – jeżeli miałoby się ostać przypisanie winy – jest w pewnym stopniu satysfakcjonujące, ale mój klient nie jest winny. Całą odpowiedzialność za to zdarzenie drogowe ponosi małoletni, który wtargnął na jezdnię. Kierujący autem nie miał możliwości uniknięcia zdarzenia – powiedziała obrońca mężczyzny.

Sąd Okręgowy we Włocławku utrzymał w mocy orzeczony wobec oskarżonego w pierwszej instancji środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 6 lat od uprawomocnienia orzeczenia.

Wyrok w tej sprawie jest prawomocny. Możliwa jest jedynie jego kasacja przez Sąd Najwyższy.

PAP