„Miota się w bagnie”. Ostry tekst "Newsweeka" o Żurku i napięciach w rządzie
W najnowszym tekście tygodnika „Newsweek” pojawia się krytyczny obraz ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Publikacja opisuje go jako polityka uwikłanego w chaos, konflikty i brak skuteczności. Jednocześnie wskazuje na napięcia wewnątrz obozu rządzącego oraz destrukcyjną rolę Donalda Tuska.
Chaos i krytyka nawet wśród swoich
Artykuł autorstwa Dominiki Długosz przedstawia ministra jako postać niejednoznaczną. Z jednej strony ma ambicje zmiany wymiaru sprawiedliwości pod dyktando Donalda Tuska, z drugiej jego działania budzą sprzeciw zarówno polityków władzy, jak i opinii publicznej.
Według publicystyki Żurek nie radzi sobie z presją i często wypada słabo w wystąpieniach publicznych. Opisano m.in. ostatnią sytuację w Sejmie, gdzie starcie prawnem z szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim zakończyło się dla ministra niekorzystnie.
W tekście przywołano również komentarze polityków koalicji:
— Jak on strasznie Włodka wkurzył, to pani nie ma pojęcia — śmieje się polityk lewicy. — Nie dość, że przyszedł nieprzygotowany, nie umiał sensownie odpowiedzieć Boguckiemu, to jeszcze potem leci brylować w mediach, a my musimy sami się bić za niego. No, cały Waldek z tego wyszedł — czytamy.
Autorka wskazuje, że minister „wkurza wszystkich”, a jego działania nie przynoszą oczekiwanych efektów nawet po wielu miesiącach urzędowania.
W artykule pojawia się obraz Żurka jako polityka wyjątkowo radykalnego:
— W przypadku upolitycznionej przez PiS Krajowej Rady Sądownictwa chciał po prostu zamknąć jej członkom drzwi i wyłączyć ogrzewanie. A do Trybunału Konstytucyjnego wprowadzić nowych sędziów. Jeśli będzie trzeba, to w asyście Służby Ochrony Państwa — opisuje "Newsweek".
Jednocześnie jego współpracownicy podkreślają, że jest więźniem przekazu "Silnych Razem":
— Waldek nie ma wyjścia. Musi się bić — czytamy.
W tekście pojawia się również wątek napięć na linii minister – premier. Według rozmówców tygodnika to brak zgody politycznej ogranicza działania Żurka:
— To premier jest hamulcowym — wyjaśniają rozmówcy.
Publikacja sugeruje, że Donald Tusk stara się balansować między oczekiwaniami własnego zacietrzewionego na punkcie zemsty elektoratu a zachowaniem jakichkolwiek standardów prawa. Czy obawia się nie tylko politycznej odpowiedzialności po wyborach w 2027 roku?
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Amerykański pilot uciekł z rąk wroga w Iranie. Tak szkoli się elita wojsk USA, które go uratowały
HIT DNIA
„Ma charakter chłop!”. Pudzian po treningu z prezydentem Nawrockim
Najszybszy premier obiecał, drożyzna dowieziona! Szokujący raport