Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
16:29 Czerwiec br. był najbardziej tragicznym od ponad czterech lat miesiącem na Ukrainie, jeśli chodzi o liczbę cywilów zabitych w rosyjskich atakach - informuje ONZ. Zginęło w nich 293 cywilów, a 1990 zostało rannych
15:33 Prokurator Generalny przekazał marszałkowi Sejmu wnioski o wyrażenie przez Sejm zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posłów: Katarzyny Ueberhan (Lewica), Władysława Teofila Bartoszewskiego (PSL) i Tadeusza Chrzana (PiS)
14:19 Niemcy: Ustalono tożsamość zmarłego mężczyzny znalezionego na plaży; był 94-letnim Polakiem
12:57 IMGW: Burze z deszczem i gradem na południu kraju; w centrum i na południu do 28 st. C
12:37 Polska: Zakaz kąpieli w kilkudziesięciu kąpieliskach na północy kraju
09:38 Warmińsko-mazurskie: 17-latek bez prawa jazdy spowodował śmiertelny wypadek
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 16 lipca, godz. 18:00 Stowarzyszenie Wolnego Słow ul. Marszałkowska 7, Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica"" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Miechów zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, byłym Premierem, Wiceprezesem PiS. 21 lipca, godz. 18:00 Ulina Wielka 31, 32-075 Ulina Wielka (Gmina Gołcza)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na koncert Pawła Piekarczyka 17 lipca, godz. 18:00 Muzeum w Ratuszu, Plac Jana Pawła II 1 Świebodzin
Wydarzenie Spotkaj Rafała Ziemkiewicza w Sklepie TV Republika! Już w czwartek, 16 lipca o godz. 13:00 przy al. Solidarności 129/131 w Warszawie autor będzie podpisywał wszystkie swoje dostępne książki

Nadużycia w resorcie Nitrasa? Będzie zawiadomienie do prokuratury

Źródło: x.com/@KancelariaSejmu

Prezes Polskiego Związku Badmintona, równocześnie członek Zarządu PKOl. Marek Krajewski, nie zamierza odpuszczać Sławomirowi Nitrasowi. Wojna z ministrem sportu w rządzie Tuska trwa w najlepsze, wiadomo już, że szykuje się sprawa sądowa. Ostatnio pojawił się też nowy wątek - zawiadomienie do prokuratury w sprawie nadużyć, do jakich miało dojść w MSiT przy przyznawaniu dotacji.

W rozmowie Krajewskiego z Onet Przegląd Sportowy padają mocne słowa. - Panu zarzucił (Nitras - przyp. pix), że wykorzystaliście środki z ministerstwa do prowadzenia kampanii wyborczej PiS - stwierdza dziennikarz.

"Tę sprawę już wyjaśnialiśmy w czerwcu. Nasłano na nas kontrolę NIK. I wie pan, co ta kontrola wykazała? Musimy zwrócić niecałe 6 tys. zł, za to, że opłaciliśmy trenerów nie z tej puli, co trzeba. A minister domagał się 1,4 mln".

Kontrolerzy NIK rozprawili się brutalnie z jego tezami. To pokazuje, jaka jest jego metoda. Zakrzyczeć, narobić smrodu, obrzucić łajnem i liczyć na rozgłos - powiedział Marek Krajewski o Nitrasie.

 

"Na końcu okazało się, że to były zarzuty wyssane z palca. Wie pan co, my tu w ostatnich miesiącach mieliśmy kontrole NIK, US, MSiT. Kontrolerzy nie wychodzą z naszego biura. Żądają tysięcy dokumentów. I my im to wszystko dajemy, pokazujemy, bo nie mamy niczego do ukrycia. Tyle tylko, że strasznie nam to paraliżuje pracę związku. Ale rozumiem to, taka jest potrzeba, więc współpracujemy. Wiemy, że żadne afery nie wyjdą. Mamy czyste sumienia" - wytłumaczył prezes.

Nie miał też problemu z uzasadnieniem obecności badmintona podczas pikników 800+, a to był jeden z głównych zarzutów Nitrasa.

"Ale nawet Państwowa Komisja Wyborcza, która badała sprawozdania partii w ostatniej kampanii wyborczej, nie wskazywała w ogóle pikników 800+, jako eventów, w których środki były niewłaściwie wykorzystane. Więc jakim prawem pan Nitras pozwala sobie mieć w tej kwestii inne zdanie? Bo te pikniki robiły ministerstwa. A my, jak już kiedyś tłumaczyłem, przyklejaliśmy się z naszą grą do wszystkich możliwych festynów, żeby przyszło do nas jak najwięcej ludzi" - tłumaczył dziennikarzowi Krajewski. "Wracając jednak do PKW, skoro oni nie zanegowali tych pikników jako elementu kampanii wyborczej, to jakim prawem robił to minister? Od początku było jasne, że to hucpa".

Burza w szklance wody

Nitras wiele obiecywał sobie po kontroli NIK w Polskim Związku Badmintona. Podawał poważne kwoty, które były ponoć niewłaściwie wydatkowane. Okazało się to jednak przysłowiową burzą w szklance wody.

"Pan minister był przekonany, że kontrola NIK potwierdzi jego teorie. Mówił nawet, że "kontrola wykaże nieprawidłowości". Jak w ogóle urzędnik państwowy może coś takiego powiedzieć?
Czy on myślał, że kontrolerzy będą tańczyli, jak on im zagra? Ja wiedziałem, że nic złego nie zrobiliśmy, że nic nie ukradliśmy. Kontrola tylko to potwierdziła. I obnażyła ministra jako krzykacza. On myślał, że jemu wszystko wolno, że stoi ponad prawem, że jak tupnie nogą, to tak ma być? Kontrola NIK, wg której, jak zaznaczyłem, mamy zwrócić 6 tys., a nie 1,4 mln, to jest jego kompromitacja. Nie pierwsza i nie ostatnia. Prawda taka, że ostatnie sukcesy osiągał w opozycji, jak rozwieszał plakaty, przepychał staruszka, a emerytce zabrał trąbkę. Zna pan jakieś jego sukcesy? - skwitował w Onet Przegląd Sportowy Krajewski.

Czas na sąd...

Polski Związek Badmintona wytoczył sprawę Sławomirowi Nitrasowi? To nie koniec waszej wojny?

"Tak. Polski Związek Badmintona wytoczył sprawę panu Sławomirowi Nitrasowi. Mamy do czynienia ze zniesławieniem, podważaniem wiarygodności, rozpowszechnianiem kłamstw, działaniem na szkodę organizacji. Domagamy się wpłaty na klinikę dla dzieci z chorobami onkologicznymi. W sądzie nie wystarczą już populizmy i propaganda. Minister będzie musiał przedstawić mocne argumenty, dowody. Jeśli jesteśmy przy wydawaniu publicznych pieniędzy, to ja jestem za całkowitą transparentnością. Ale niech to działa w obie strony" - stwierdził Krajewski.

... i prokuraturę

Szef polskiego badmintona zapowiedział również w Onet Przegląd Sportowy kontratak.

"Pan minister Nitras chce wszystkich kontrolować, sprawdzać, czy środki budżetowe są dobrze wykorzystywane i tak dalej, tymczasem okazuje się, że najciemniej jest pod latarnią. Właśnie składamy zawiadomienie do prokuratury w sprawie nadużyć, do jakich doszło w MSiT przy przyznawaniu dotacji.

"To będzie naprawdę gruba sprawa, bo jeden z urzędników ministra Nitrasa rozdysponowywał państwowe pieniądze po uważaniu, tam, gdzie miał osobisty interes. Miał w tym dużą swobodę i dowolność, nie trzymał się żadnych zasad" - Marek Krajewski.

"Zabrakło w tym przypadku kontroli, ktoś mu na to pozwolił. Prokurator będzie mógł się tu wykazać. I tym problemem pan Nitras się jakoś nie pochwalił mediom, a był przecież na tylu konferencjach prasowych. Może wyjaśni opinii publicznej, czemu to przemilczał. Jestem bardzo ciekaw jego odpowiedzi, bo mnie to wygląda na zamiatanie sprawy pod dywan. I robi to człowiek, który od wszystkich żąda przejrzystości i transparentności" - zakończył Krajewski.

Nie da się ukryć, że te ostatnie stwierdzenia mocno uderzają w wizerunek Sławomira Nitrasa, który miał przecież oczyścić polski sport. A tu okazuje się, że być może nie dostrzegł brudów na własnym podwórku. A może po prostu nie chciał ich szukać...

Źródło: Onet, Przegląd Sportowy

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google