Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili około 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
05:32 Finlandia: Sieć chińskich firm próbowała kupić grunty w pobliżu strategicznych obiektów wojskowych zlokalizowanych w różnych częściach Finlandii. Ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa narodowego transakcje zostały zablokowane
03:12 Kuba: Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel skrytykował w czwartek decyzję władz USA o nałożeniu sankcji na niego i inne kubańskie podmioty. Określił amerykański rząd jako „agresywny i spaczony”, zapowiadając przy tym opór wobec „imperialnej ofensywy”
01:24 Brazylia: 34 tysiące członków różnych Kościołów chrześcijańskich przeszło w czwartek przez centrum Sao Paulo w Marszu dla Jezusa. W ekumenicznym wydarzeniu wzięło udział kilku polityków, m.in. syn byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, Flavio
23:07 Afryka: 49 obywateli Nigru zmarło z pragnienia na pustyni na pograniczu Algierii, Nigru i Mali, po tym, jak zepsuła się przewożąca ich ciężarówka - poinformowały w czwartek władze prowincji Agadez
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie W sobotę 6 czerwca o godz. 18.00 przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędą się uroczystości związane z 16. rocznicą jego beatyfikacji. Jednym z wyjątkowych punktów wydarzenia będzie posadzenie drzewka tatrzańskiego przez górali
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na Jubileuszowe Spotkanie Czcicieli Męczenników z Pariacoto, 06-07 czerwca, Kalwaria Pacławska
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kołobrzeg, Koszalin zapraszają na spotkanie dr. Markiem Wochem 6 czerwca, godz. 16:00. Hotel Stary Koszalin, ul. Szczecińska 32
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz. 17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenia Informujemy, że powstał 565. Klub „Gazety Polskiej” w Hajnówce (woj. podlaskie)
Wydarzenia Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem 15 czerwca, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP na rynku w Bytomiu.

Nadużycia w resorcie Nitrasa? Będzie zawiadomienie do prokuratury

Źródło: x.com/@KancelariaSejmu

Prezes Polskiego Związku Badmintona, równocześnie członek Zarządu PKOl. Marek Krajewski, nie zamierza odpuszczać Sławomirowi Nitrasowi. Wojna z ministrem sportu w rządzie Tuska trwa w najlepsze, wiadomo już, że szykuje się sprawa sądowa. Ostatnio pojawił się też nowy wątek - zawiadomienie do prokuratury w sprawie nadużyć, do jakich miało dojść w MSiT przy przyznawaniu dotacji.

W rozmowie Krajewskiego z Onet Przegląd Sportowy padają mocne słowa. - Panu zarzucił (Nitras - przyp. pix), że wykorzystaliście środki z ministerstwa do prowadzenia kampanii wyborczej PiS - stwierdza dziennikarz.

"Tę sprawę już wyjaśnialiśmy w czerwcu. Nasłano na nas kontrolę NIK. I wie pan, co ta kontrola wykazała? Musimy zwrócić niecałe 6 tys. zł, za to, że opłaciliśmy trenerów nie z tej puli, co trzeba. A minister domagał się 1,4 mln".

Kontrolerzy NIK rozprawili się brutalnie z jego tezami. To pokazuje, jaka jest jego metoda. Zakrzyczeć, narobić smrodu, obrzucić łajnem i liczyć na rozgłos - powiedział Marek Krajewski o Nitrasie.

 

"Na końcu okazało się, że to były zarzuty wyssane z palca. Wie pan co, my tu w ostatnich miesiącach mieliśmy kontrole NIK, US, MSiT. Kontrolerzy nie wychodzą z naszego biura. Żądają tysięcy dokumentów. I my im to wszystko dajemy, pokazujemy, bo nie mamy niczego do ukrycia. Tyle tylko, że strasznie nam to paraliżuje pracę związku. Ale rozumiem to, taka jest potrzeba, więc współpracujemy. Wiemy, że żadne afery nie wyjdą. Mamy czyste sumienia" - wytłumaczył prezes.

Nie miał też problemu z uzasadnieniem obecności badmintona podczas pikników 800+, a to był jeden z głównych zarzutów Nitrasa.

"Ale nawet Państwowa Komisja Wyborcza, która badała sprawozdania partii w ostatniej kampanii wyborczej, nie wskazywała w ogóle pikników 800+, jako eventów, w których środki były niewłaściwie wykorzystane. Więc jakim prawem pan Nitras pozwala sobie mieć w tej kwestii inne zdanie? Bo te pikniki robiły ministerstwa. A my, jak już kiedyś tłumaczyłem, przyklejaliśmy się z naszą grą do wszystkich możliwych festynów, żeby przyszło do nas jak najwięcej ludzi" - tłumaczył dziennikarzowi Krajewski. "Wracając jednak do PKW, skoro oni nie zanegowali tych pikników jako elementu kampanii wyborczej, to jakim prawem robił to minister? Od początku było jasne, że to hucpa".

Burza w szklance wody

Nitras wiele obiecywał sobie po kontroli NIK w Polskim Związku Badmintona. Podawał poważne kwoty, które były ponoć niewłaściwie wydatkowane. Okazało się to jednak przysłowiową burzą w szklance wody.

"Pan minister był przekonany, że kontrola NIK potwierdzi jego teorie. Mówił nawet, że "kontrola wykaże nieprawidłowości". Jak w ogóle urzędnik państwowy może coś takiego powiedzieć?
Czy on myślał, że kontrolerzy będą tańczyli, jak on im zagra? Ja wiedziałem, że nic złego nie zrobiliśmy, że nic nie ukradliśmy. Kontrola tylko to potwierdziła. I obnażyła ministra jako krzykacza. On myślał, że jemu wszystko wolno, że stoi ponad prawem, że jak tupnie nogą, to tak ma być? Kontrola NIK, wg której, jak zaznaczyłem, mamy zwrócić 6 tys., a nie 1,4 mln, to jest jego kompromitacja. Nie pierwsza i nie ostatnia. Prawda taka, że ostatnie sukcesy osiągał w opozycji, jak rozwieszał plakaty, przepychał staruszka, a emerytce zabrał trąbkę. Zna pan jakieś jego sukcesy? - skwitował w Onet Przegląd Sportowy Krajewski.

Czas na sąd...

Polski Związek Badmintona wytoczył sprawę Sławomirowi Nitrasowi? To nie koniec waszej wojny?

"Tak. Polski Związek Badmintona wytoczył sprawę panu Sławomirowi Nitrasowi. Mamy do czynienia ze zniesławieniem, podważaniem wiarygodności, rozpowszechnianiem kłamstw, działaniem na szkodę organizacji. Domagamy się wpłaty na klinikę dla dzieci z chorobami onkologicznymi. W sądzie nie wystarczą już populizmy i propaganda. Minister będzie musiał przedstawić mocne argumenty, dowody. Jeśli jesteśmy przy wydawaniu publicznych pieniędzy, to ja jestem za całkowitą transparentnością. Ale niech to działa w obie strony" - stwierdził Krajewski.

... i prokuraturę

Szef polskiego badmintona zapowiedział również w Onet Przegląd Sportowy kontratak.

"Pan minister Nitras chce wszystkich kontrolować, sprawdzać, czy środki budżetowe są dobrze wykorzystywane i tak dalej, tymczasem okazuje się, że najciemniej jest pod latarnią. Właśnie składamy zawiadomienie do prokuratury w sprawie nadużyć, do jakich doszło w MSiT przy przyznawaniu dotacji.

"To będzie naprawdę gruba sprawa, bo jeden z urzędników ministra Nitrasa rozdysponowywał państwowe pieniądze po uważaniu, tam, gdzie miał osobisty interes. Miał w tym dużą swobodę i dowolność, nie trzymał się żadnych zasad" - Marek Krajewski.

"Zabrakło w tym przypadku kontroli, ktoś mu na to pozwolił. Prokurator będzie mógł się tu wykazać. I tym problemem pan Nitras się jakoś nie pochwalił mediom, a był przecież na tylu konferencjach prasowych. Może wyjaśni opinii publicznej, czemu to przemilczał. Jestem bardzo ciekaw jego odpowiedzi, bo mnie to wygląda na zamiatanie sprawy pod dywan. I robi to człowiek, który od wszystkich żąda przejrzystości i transparentności" - zakończył Krajewski.

Nie da się ukryć, że te ostatnie stwierdzenia mocno uderzają w wizerunek Sławomira Nitrasa, który miał przecież oczyścić polski sport. A tu okazuje się, że być może nie dostrzegł brudów na własnym podwórku. A może po prostu nie chciał ich szukać...

Źródło: Onet, Przegląd Sportowy

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google