Żurek chce ścigać mowę nienawiści. Bąkiewicz: to wstęp do tyranii
Licząc postępowania prokuratorskie oraz sprawy, które prowadzi Policja, to wobec mnie jest prowadzonych 30, a może nawet 40 spraw – powiedział Robert Bąkiewicz, założyciel i lider Ruchu Obrony Granic. Podkreślił, że "to jest właśnie kara, która dzisiaj mnie spotyka za to, że broniliśmy i bronimy polskiego bezpieczeństwa".
Bardzo skutecznie, z poziomu pozaparlamentarnego, byliśmy w stanie wskazać Polkom zagrożenia na granicy, szczególnie w przypadku bardzo agresywnej niemieckiej polityki migracyjnej w stosunku do państwa polskiego, a także słabość, a nawet uległość Tuska wobec Niemiec. I za to właśnie spotyka mnie dzisiaj kara
– powiedział Robert Bąkiewicz na antenie Telewizji Republika.
Jeden zarzut mam za znieważenie funkcjonariuszy Straży Granicznej, drugi to nienawiść na tle narodowościowym w stosunku do migrantów i w stosunku do Niemców. To doskonal;e wpisuje się w mowę nienawiści, którą dzisiaj chce ścigać pan Żurek. On chce też decydować o tym, kto posługuje się mową nienawiści, a kto nie. I to jest cenzura, a wręcz wstęp do tyranii, która ma dotyczyć nas wszystkich
– dodał lider ROG.
I nie ma tu żadnej symetrii w stosunku do tego, co działo się kilka lat temu na wschodniej granicy, gdy Władysław Frasyniuk mówił o "watasze psów", pani Augustynek, która spotyka się z ministrem Żurkiem, demonstrowała z tabliczką "Straż Graniczna morduje", a pani Kurdej-Szatan wyzywała strażników od morderców
– przypomniał Robert Bąkiewicz.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X