Miłość w czasach zarazy. Niezwykła uroczystość w gdańskim szpitalu
Świadkowie w kombinezonach ochronnych, baloniki z jednorazowych rękawiczek, pielęgniarka w roli fotografa. Tak wyglądała uroczystość ślubna w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku.
Para, która trafiła na szpitalny oddział poprosiła dyrekcję o zgodę na zawarcie ślubu na terenie placówki, gdyż narzeczony był w bardzo ciężkim stanie. W tej wyjątkowej sytuacji władze szpitala wyraziły zgodę na zaślubiny. Wzruszona para młoda podziękowała za zrozumienie. „Chciałabym serdecznie w swoim imieniu, jak również teraz już mojego męża, z głębi serca podziękować Pani Prezes, jak również całemu Zarządowi za umożliwienie nam zawarcia ślubu na terenie Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku w odpowiedzi na naszą prośbę. Z uwagi na ciężki stan męża bardzo nam zależało, żeby odbyło się to możliwe najszybciej. Tym bardziej dziękujemy, że nastąpiło to w bardzo krótkim czasie. Przy okazji bardzo chcemy podziękować całemu personelowi za pomoc, bez tych osób na pewno by się to nie udało. Tak ważna dla nas chwila z jednej strony bardzo radosna, a z drugiej przykra, że w takich okolicznościach dzięki życzliwości wszystkich Państwa mogła się wydarzyć” – napisali młodzi.
Szpital dodał, że mimo okoliczności, „było wzruszająco”. „Nasz personel przyozdobił salę balonami z jednorazowych rękawiczek, był również świadkiem tej niezwykłej uroczystości (na zdjęciu świadek i fotograf – to nasze panie pielęgniarki. To jedyne zdjęcie z tego wyjątkowego wydarzenia. Para prosiła o pełną anonimowość, więc spełniamy tę prośbę, życząc jak najszybszego powrotu do zdrowia”.
Najnowsze
Niemiecki gigant ucieka na Węgry. Madziarzy są bezkonkurencyjni "dzięki UE"
Gorące godziny wokół Iranu. MSZ apeluje do Polaków o wyjazd
Bruksela wskazuje sygnalistów w sieci. Lewicowe organizacje będą „sprawdzać” media społecznościowe